Kto zostanie szefem PO i dlaczego będzie to Biernat?
2010-04-09
, aktualizacja: 08.04.2010 20:10
W niedzielę działacze Platformy Obywatelskiej z całego województwa wybiorą nowego przewodniczącego. Wszystko na to wskazuje, że będzie tylko jeden kandydat: Andrzej Biernat, dotychczasowy pełniący obowiązki szefa PO.
ZOBACZ TAKŻE
- Biernat szefem PO. Zarząd bez Kwiatkowskiego (22-05-10, 00:00)
- Platforma Obywatelska wybiera nowego szef w regionie (22-05-10, 08:00)
- Czy Łukasz Magin obsadza ważne stanowiska znajomymi? (28-04-10, 09:00)
- Łódzcy politycy o wyborach prezydenta RP (20-04-10, 19:20)
- Platforma Obywatelska wybiera swoich nowych szefów (21-02-10, 18:31)
- Łodzią będzie rządzić koalicja Platformy i Sojuszu (09-02-10, 20:25)
- Wyborcze gry Platformy w Łodzi. Komisarz zakładnikiem? (01-02-10, 19:42)
GALERIA ZDJĘĆ
- Zobacz kto będzie rządził Łodzią do jesiennych wyborów (02-02-10, 19:17)
Na zjazd zarezerwowano Teatr Wielki, żeby pomieścić 660 delegatów z 24 powiatów. Nieoficjalnie wiadomo, że Andrzej Biernat może liczyć na 70 proc. głosów poparcia. Nie wiadomo, czy w swoim wystąpieniu przekona do siebie pozostałych. Jeszcze do niedawna drugim kandydatem miał być Włodzimierz Fisiak, marszałek województwa, ale raczej się nie zgłosi. Dlaczego? Bo podobno ma już obiecaną posadzę marszałka województwa po jesiennych wyborach do samorządu (marszałka wybiera sejmik, nie wyborcy).
Jeśli Andrzej Biernat w niedzielę wygra, będzie to oznaczało, że w łódzkiej Platformie Obywatelskiej rządzi niepodzielnie frakcja związana z Cezarym Grabarczykiem, ministrem infrastruktury. Niedawno miała już dwa duże sukcesy. 20 marca w podczas wyborów na szefa PO w Łodzi wygrała posłanka Hanna Zdanowska, także z obozu Grabarczyka. I na tym samym zjeździe delegaci podjęli uchwałę, by Zdanowska była także kandydatką PO na prezydenta Łodzi (ta decyzja nie jest jeszcze ostateczna, bo kandydaturę musi zaakceptować premier Donald Tusk).
Wybór Biernata będzie oznaczał, że działacze związani z Krzysztofem Kwiatkowskim, ministrem sprawiedliwości przegrywają. I to Biernat będzie miał najwięcej do powiedzenia przy obsadzaniu list wyborczych do sejmiku, wybieraniu kandydatów na burmistrzów i wójtów, a także samorządów w województwie.
W niedzielę po raz pierwszy Biernat będzie wybierany przez delegatów, bo dotychczas pełni tylko obowiązki szefa regionu. O jego wyborze zdecydował zarząd partii za zamkniętymi drzwiami.
Cztery lata temu PO w województwie wybrała na swojego szefa posła Cezarego Grabarczyka. Nie był przewodniczącym pełną kadencję, bo pod koniec 2008 r. W październiku zarząd krajowy PO zdecydował, że ministrowie Donalda Tuska, którzy szefują partii w regionach, muszą do końca roku zrezygnować z jednej z tych funkcji. Grabarczyk zrezygnował z przewodniczenia partii, pozostając ministrem. Wskazał na swojego następcę posła Andrzeja Biernata, który był wtedy sekretarzem. I zarząd PO na zamkniętym posiedzeniu wybrał go.
Kim jest Andrzej Biernat? Pochodzi z Konstantynowa Łódzkiego. Zanim trafił do polityki był nauczycielem wf-u w szkole w Konstantynowie, a potem zarządzał Centrum Sportu i Rekreacji także w Konstantynowie. Na swojej stronie internetowej pisze, jak ważny jest sport w jego życiu. "Jestem wielkim fanem wielu dyscyplin sportowych. Moje zainteresowania w tym względzie nie odbiegają za bardzo od zainteresowań większości mężczyzn ponieważ mnie również ze wszystkich sportów najbardziej pasjonuje piłka nożna. Dużym zainteresowaniem darzę również baseball, w którym fascynuje mnie wielka wola rywalizacji".
Ale ma też jeden sportowy atut ważny w polityce: gra w piłkę nożną z premierem Donaldem Tuskiem.
Biernat jest posłem od dwóch kadencji. Pierwszy raz kandydował w 2005 r. Był drugi na liście wyborczej PO z okręgu sieradzkiego (liderem listy był Cezary Grabarczyk). W czasie kolejnych wyborów, dwa lata później, był liderem sieradzkiej listy.
Nie jest zbyt aktywnym posłem. W tej kadencji, która trwa już trzy lata interpelował tylko sześć razy. Znane są za to jego wystąpienia poza salą obrad. Jeden z tabloidów opisywał, jak posłowie Biernat i Roman Kosecki dobijali się nocą do pokoju posłanki Samoobrony Sandry Lewandowskiej. "Obudziło mnie głośne walenie pięściami w drzwi. Podeszłam więc i spytałam: kto tam? Roman się przedstawił i chciał zaprosić mnie na drinka, ale odmówiłam. Razem z nim był Andrzej Biernat. Musieli wracać z jakiegoś pijaństwa" - opowiadała potem tabloidowi posłanka Lewandowska i domagała się oficjalnych pisemnych przeprosin. Roman Kosecki przeprosił, kupił kwiaty i bombonierkę, a Andrzej Biernat twierdził cały czas, że się nie dobijał, choć - przyznał - był razem z Koseckim.
Kilka miesięcy temu Biernat ośmieszył się w mediach. W październiku zeszłego roku gruchnęła wiadomość, że poseł Mirosław Drzewiecki leży na oddziale intensywnej opieki medycznej w szpitalu na Florydzie. Chwilę później na ekranie TVN24 Andrzej Biernat mówił: - Trafił do szpitala z rozległym zawałem serca. W tej chwili sytuacja jest już bardziej ustabilizowana. Wszyscy podkreślają, że opieka w szpitalu jest bardzo dobra - z przekonaniem zapewniał Biernat i dodał też, że nie jest pewny, czy były minister odzyskał już przytomność. Okazało się, że Drzewiecki rzeczywiście był w szpitalu, ale tylko na badaniach.
W partii Biernat jest raczej lubiany. - Otwarty, pracowity, spędza dużo czasu w regionie, sympatyczny w relacjach, ale kiedy potrzeba potrafi być twardy. Potrafi ułożyć sobie relacje z młodymi ludźmi - mówi o nim jeden z działaczy PO.
wioletta.gnacikowska@lodz.agora.pl
Jeśli Andrzej Biernat w niedzielę wygra, będzie to oznaczało, że w łódzkiej Platformie Obywatelskiej rządzi niepodzielnie frakcja związana z Cezarym Grabarczykiem, ministrem infrastruktury. Niedawno miała już dwa duże sukcesy. 20 marca w podczas wyborów na szefa PO w Łodzi wygrała posłanka Hanna Zdanowska, także z obozu Grabarczyka. I na tym samym zjeździe delegaci podjęli uchwałę, by Zdanowska była także kandydatką PO na prezydenta Łodzi (ta decyzja nie jest jeszcze ostateczna, bo kandydaturę musi zaakceptować premier Donald Tusk).
Wybór Biernata będzie oznaczał, że działacze związani z Krzysztofem Kwiatkowskim, ministrem sprawiedliwości przegrywają. I to Biernat będzie miał najwięcej do powiedzenia przy obsadzaniu list wyborczych do sejmiku, wybieraniu kandydatów na burmistrzów i wójtów, a także samorządów w województwie.
W niedzielę po raz pierwszy Biernat będzie wybierany przez delegatów, bo dotychczas pełni tylko obowiązki szefa regionu. O jego wyborze zdecydował zarząd partii za zamkniętymi drzwiami.
Cztery lata temu PO w województwie wybrała na swojego szefa posła Cezarego Grabarczyka. Nie był przewodniczącym pełną kadencję, bo pod koniec 2008 r. W październiku zarząd krajowy PO zdecydował, że ministrowie Donalda Tuska, którzy szefują partii w regionach, muszą do końca roku zrezygnować z jednej z tych funkcji. Grabarczyk zrezygnował z przewodniczenia partii, pozostając ministrem. Wskazał na swojego następcę posła Andrzeja Biernata, który był wtedy sekretarzem. I zarząd PO na zamkniętym posiedzeniu wybrał go.
Kim jest Andrzej Biernat? Pochodzi z Konstantynowa Łódzkiego. Zanim trafił do polityki był nauczycielem wf-u w szkole w Konstantynowie, a potem zarządzał Centrum Sportu i Rekreacji także w Konstantynowie. Na swojej stronie internetowej pisze, jak ważny jest sport w jego życiu. "Jestem wielkim fanem wielu dyscyplin sportowych. Moje zainteresowania w tym względzie nie odbiegają za bardzo od zainteresowań większości mężczyzn ponieważ mnie również ze wszystkich sportów najbardziej pasjonuje piłka nożna. Dużym zainteresowaniem darzę również baseball, w którym fascynuje mnie wielka wola rywalizacji".
Ale ma też jeden sportowy atut ważny w polityce: gra w piłkę nożną z premierem Donaldem Tuskiem.
Biernat jest posłem od dwóch kadencji. Pierwszy raz kandydował w 2005 r. Był drugi na liście wyborczej PO z okręgu sieradzkiego (liderem listy był Cezary Grabarczyk). W czasie kolejnych wyborów, dwa lata później, był liderem sieradzkiej listy.
Nie jest zbyt aktywnym posłem. W tej kadencji, która trwa już trzy lata interpelował tylko sześć razy. Znane są za to jego wystąpienia poza salą obrad. Jeden z tabloidów opisywał, jak posłowie Biernat i Roman Kosecki dobijali się nocą do pokoju posłanki Samoobrony Sandry Lewandowskiej. "Obudziło mnie głośne walenie pięściami w drzwi. Podeszłam więc i spytałam: kto tam? Roman się przedstawił i chciał zaprosić mnie na drinka, ale odmówiłam. Razem z nim był Andrzej Biernat. Musieli wracać z jakiegoś pijaństwa" - opowiadała potem tabloidowi posłanka Lewandowska i domagała się oficjalnych pisemnych przeprosin. Roman Kosecki przeprosił, kupił kwiaty i bombonierkę, a Andrzej Biernat twierdził cały czas, że się nie dobijał, choć - przyznał - był razem z Koseckim.
Kilka miesięcy temu Biernat ośmieszył się w mediach. W październiku zeszłego roku gruchnęła wiadomość, że poseł Mirosław Drzewiecki leży na oddziale intensywnej opieki medycznej w szpitalu na Florydzie. Chwilę później na ekranie TVN24 Andrzej Biernat mówił: - Trafił do szpitala z rozległym zawałem serca. W tej chwili sytuacja jest już bardziej ustabilizowana. Wszyscy podkreślają, że opieka w szpitalu jest bardzo dobra - z przekonaniem zapewniał Biernat i dodał też, że nie jest pewny, czy były minister odzyskał już przytomność. Okazało się, że Drzewiecki rzeczywiście był w szpitalu, ale tylko na badaniach.
W partii Biernat jest raczej lubiany. - Otwarty, pracowity, spędza dużo czasu w regionie, sympatyczny w relacjach, ale kiedy potrzeba potrafi być twardy. Potrafi ułożyć sobie relacje z młodymi ludźmi - mówi o nim jeden z działaczy PO.
wioletta.gnacikowska@lodz.agora.pl
- 22 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Biernat - równie dobrze mógłby być w PiS-ie...
artur74
09.04.10, 08:12
Patrząc na dokonania tego działacza PO, można by rzec, że ten gościu równiedobrze mógłby być politykiem PiS-u.W PiS-ie byłby wpatrzony w Jarka, w PO poza Tuskiem świata nie widzi.»
-
Ma kwalifikacje, umie kłamać i bredzić
awatar_sm
09.04.10, 08:18
Rozdziobią was kruki, rozdziobią was wronyBez wiary oszołomy, bez miłości oszołomy.»




