Super karetki bezużyteczne. Przemalują je dla straży?

acz
2010-03-31 , aktualizacja: 31.03.2010 21:01
A A A Drukuj
Dziewięć supernowczesnych karetek zostało bez pracy. Wczoraj prezes NFZ zdecydował, że nie dostaną kontraktów.
Pogotowie jest w ... pogotowiu. Ale bądźmy rozsądni i dajmy się ratownikom pogotowia w tego Sylwestra ponudzić!
fot. Dariusz Kulesza / Agencja Gazeta
Pogotowie jest w ... pogotowiu. Ale bądźmy rozsądni i dajmy się ratownikom pogotowia w tego Sylwestra ponudzić!
SONDAŻ
Czy przemalowanie karetek to dobry pomysł?

Oczywiście. Inaczej to pieniądze wyrzucone w błoto
Nie. Karetka to karetka

Wczoraj napisalismy, że samorządy z Łowicza, Radomska i Zduńskiej Woli kupiły po trzy superkaretki. Dały się skusić Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia podległemu Ministerstwu Zdrowia. Agencja oferowała samorządom pomoc w zdobyciu unijnych funduszy na nowe ambulanse. - Jest okazja, to trzeba kupić coś najlepszego - mówił "Gazecie" Jacek Michalak, starosta łowicki, który kupił trzy mercedesy sprintery za 1,2 mln. Dostał na nie 889 tys. dotacji. Podobnie jak inni samorządowcy zobowiązał się, że karetki będą jeździć w pogotowiu. Teraz nie są w stanie wywiązać się ze zobowiązania. Bo przegrali konkurs NFZ na prowadzenie pogotowia.

Samorządowcy odwoływali się od decyzji NFZ. W ubiegłym tygodniu pikietowali przed Ministerstwem Zdrowia. Kiedy minister Ewa Kopacz wysłuchała ich skarg, chwyciła za telefon i wezwała do siebie szefa łódzkiego NFZ. Dyrektor przywiózł do Warszawy wszystkie papiery dotyczące konkursu na karetki. Nie było się do czego przyczepić. Bo o tym, kto dostanie kontrakt w NFZ decyduje komputer. Urzędnicy wprowadzają do niego dane, maszyna liczy punkty i wybiera najlepszą ofertę.

Ostatnią deską ratunku był prezes NFZ. Mógł uchylić decyzję łódzkiego komputera. Nie zrobił tego. - Wczoraj zdecydował, że w Łowiczu będzie jeździć Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego, a w Radomsku i Zduńskiej Woli prywatna firma Falck - informuje Beata Aszkielaniec, rzeczniczka łódzkiego NFZ.

Samorządowcy będą musieli poinformować CISZ, że nie wywiążą się z umowy.

- A my zaczynamy procedurę, która doprowadzi do zwrotu dotacji - mówi Leszek Sikorski, dyrektor CSIO.

Starosta Michalak: - Są jeszcze sądy. Będziemy się procesować. Co, jak się nie uda? Chyba postawię moje mercedesy pod płotem. Albo nie. Może przemaluje się na je czerwono i odda straży pożarnej. Zawsze parę głosów się zdobędzie.

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład