Ofiara dopalaczy? Sekcja zwłok nie dała odpowiedzi
2010-03-31
, aktualizacja: 31.03.2010 13:58
Wstępne wyniki sekcji zwłok nie wyjaśniły, dlaczego zmarł 24-letni zgierzanin bawiący się na imprezie klubowej. By sprawdzić, czy to przez dopalacze, potrzebne będą dodatkowe badania toksykologiczne
ZOBACZ TAKŻE
- Właściciel stadniny odpowie za znęcanie się nad końmi (31-03-10, 21:01)
- Kopacz: Niebezpieczne dopalacze znikną z rynku (31-03-10, 16:24)
- Pierwsza ofiara dopalaczy? Zmarł na schodach klubu (30-03-10, 14:36)
- Dopalacze - biznes świetnie się kręci, walka to fikcja (11-03-10, 19:56)
- Dopalacze są legalne! Prokuratura umorzyła dochodzenie (06-11-09, 17:16)
- Minister Zdrowia: Dopalacze znikną z rynku (07-05-09, 13:50)
- Handel dopalaczami. Będą kontrole sklepów i kupujących (08-04-10, 13:54)
- Prokuratura - śledztwo w sprawie śmierci po dopalaczach (15-06-10, 13:29)
- Nie udało się ustalić przyczyny śmierci tego mężczyzny. Zachodzi więc potrzeba przeprowadzenia badań dodatkowych - mówi prokurator Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Chodzi o określenie poziomu alkoholu w organizmie, obecności narkotyków. Do tego dokładne badania toksykologiczne na inne substancje, w tym także dopalacze. Dokładny zakres badań zostanie dopiero ustalony.
Przypomnijmy: w nocy z soboty na niedzielę w muzycznym klubie OIOM przy placu Komuny Paryskiej trwała wielogodzinna impreza klubowa, a młodzież bawiła się do rana. Dobra zabawa się skończyła, gdy tuż przed godziną szóstą na schodach (według innej wersji na chodniku przy schodach) prowadzących do klubu znaleziono nieprzytomnego chłopaka. Chłopak zmarł, zanim zjawiło się pogotowie wezwane przez jednego z uczestników imprezy.
Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Lekarz stwierdził zgon w miejscu publicznym. Pod klub przyjechała ekipa dochodzeniowo-śledcza. Podczas oględzin przyczyny zgonu nie udało się ustalić. Ani okoliczności w jakich zmarł 24-letni zgierzanin. Wiadomo jednak, że znaleziono przy nim puste opakowania po tzw. dopalaczach, legalnych środkach podobnych w działaniu do narkotyków.
Przypomnijmy: w nocy z soboty na niedzielę w muzycznym klubie OIOM przy placu Komuny Paryskiej trwała wielogodzinna impreza klubowa, a młodzież bawiła się do rana. Dobra zabawa się skończyła, gdy tuż przed godziną szóstą na schodach (według innej wersji na chodniku przy schodach) prowadzących do klubu znaleziono nieprzytomnego chłopaka. Chłopak zmarł, zanim zjawiło się pogotowie wezwane przez jednego z uczestników imprezy.
Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Lekarz stwierdził zgon w miejscu publicznym. Pod klub przyjechała ekipa dochodzeniowo-śledcza. Podczas oględzin przyczyny zgonu nie udało się ustalić. Ani okoliczności w jakich zmarł 24-letni zgierzanin. Wiadomo jednak, że znaleziono przy nim puste opakowania po tzw. dopalaczach, legalnych środkach podobnych w działaniu do narkotyków.
- 38 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
-
Ofiara dopalaczy? Sekcja zwłok nie dała odpowiedzi
areyoushpongled
02.04.10, 13:42
Jeśli nawet zmarł zmarł od dopalaczy to on sam ponosi za to odpowiedzialność,a nie sprzedawcy, przecież był dorosłym człowiekiem. Dlaczego państwo nie daje prawa ludziom decydowania o ich »




