Uczennice nie wylecą ze szkoły za "niegodne" zdjęcia
31.03.2010
, aktualizacja: 30.03.2010 20:37
Ania i Maja - łódzkie licealistki, które pozowały do zdjęcia obejmując się - nie zostaną wyrzucone ze szkoły. Po naszej publikacji dyrektor obiecał to władzom Łodzi i kuratorium
ZOBACZ TAKŻE
- Nauczycielka IX LO: Jestem lesbijką i już nie uczę (04-09-10, 19:30)
- ŁKS zajął 2. miejsce, ale na mistrzostwa nie pojedzie (05-04-10, 20:49)
- Wstydź się, szkoło! (30-03-10, 20:39)
- Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go uczniom (22-01-10, 20:12)
- Wylecą ze szkoły za zdjęcia, na których się obejmują? (01-08-11, 00:00)
Zafascynowana fotografią 17-letnia Ania urządziła sesję fotograficzną z Mają, koleżanką z klasy. Zdjęcia wrzuciła na swój prywatny fotoblog. Była z nich dumna, chciała się pochwalić.
Na początku marca fotografie obejrzały szkolna pani pedagog, wychowawczyni i pielęgniarka. Kazały je usunąć z fotoblogu, bo ponoć zachęcają do odchudzania, co grozi anoreksją.
Wicedyrektorka liceum Barbara Obrębska dołożyła drugi zarzut. - Powiedziała, że manifestujemy na tych zdjęciach swoją orientację seksualną, a jako osoby niepełnoletnie i uczennice IX LO nie mamy do tego prawa - relacjonowały dziewczyny. Wicedyrektorka miała też stwierdzić, że łamią statut szkoły, który zobowiązuje uczniów do jej godnego reprezentowania. - Dlatego "zdjęcia z internetu mają zniknąć, a jeśli ich nie usuniemy, ona usunie nas ze szkoły" - powiedziały licealistki, przytaczając usłyszane słowa.
O ultimatum mówili też rodzice. - Pani Obrębska powiedziała, że albo zdjęcia zostaną usunięte, albo mam porozmawiać z córką o zmianie szkoły. Wyznaczyła nawet termin na po świętach - opowiadała pani Alicja, mama Ani.
Po stronie uczennic stanęła Marta Konarzewska, ich polonistka i była wychowawczyni w IX LO: - Ultimatum: "zdjęcia albo szkoła" Ania i Maja miały prawo odebrać jako przemoc, a takie zdarzenia świadczą o nietolerancji i homofobii.
Ani Obrębska, ani dyrektor IX LO Andrzej Kolasiński z "Gazetą" rozmawiać nie chcieli.
Sprawą zainteresowało się łódzkie kuratorium. - Dyrektor liceum zapewnił, że nie wyrzuci uczennic - mówi "Gazecie" Konrad Czyżyński, p.o. kurator. Do szkoły zadzwoniła też Wiesława Zewald, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialna za oświatę. Ją z kolei Kolasiński miał przekonywać, że o takiej karze nie było nawet mowy. - Młodzież potrafi zaskakiwać dorosłych. Dlatego trzeba z nią rozmawiać i poświęcić więcej czasu niż przewiduje program - radzi na przyszłość Zewald, która przez wiele lat była dyrektorem I LO im. Mikołaja Kopernika.
Do redakcji zgłosiło się też kilka osób oferujących bezpłatną pomoc w ewentualnym sporze prawnym rodzin uczennic ze szkołą, a także Czytelniczka, której zdjęcia tak się spodobały, że chce je kupić.
Na początku marca fotografie obejrzały szkolna pani pedagog, wychowawczyni i pielęgniarka. Kazały je usunąć z fotoblogu, bo ponoć zachęcają do odchudzania, co grozi anoreksją.
Wicedyrektorka liceum Barbara Obrębska dołożyła drugi zarzut. - Powiedziała, że manifestujemy na tych zdjęciach swoją orientację seksualną, a jako osoby niepełnoletnie i uczennice IX LO nie mamy do tego prawa - relacjonowały dziewczyny. Wicedyrektorka miała też stwierdzić, że łamią statut szkoły, który zobowiązuje uczniów do jej godnego reprezentowania. - Dlatego "zdjęcia z internetu mają zniknąć, a jeśli ich nie usuniemy, ona usunie nas ze szkoły" - powiedziały licealistki, przytaczając usłyszane słowa.
O ultimatum mówili też rodzice. - Pani Obrębska powiedziała, że albo zdjęcia zostaną usunięte, albo mam porozmawiać z córką o zmianie szkoły. Wyznaczyła nawet termin na po świętach - opowiadała pani Alicja, mama Ani.
Po stronie uczennic stanęła Marta Konarzewska, ich polonistka i była wychowawczyni w IX LO: - Ultimatum: "zdjęcia albo szkoła" Ania i Maja miały prawo odebrać jako przemoc, a takie zdarzenia świadczą o nietolerancji i homofobii.
Ani Obrębska, ani dyrektor IX LO Andrzej Kolasiński z "Gazetą" rozmawiać nie chcieli.
Sprawą zainteresowało się łódzkie kuratorium. - Dyrektor liceum zapewnił, że nie wyrzuci uczennic - mówi "Gazecie" Konrad Czyżyński, p.o. kurator. Do szkoły zadzwoniła też Wiesława Zewald, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialna za oświatę. Ją z kolei Kolasiński miał przekonywać, że o takiej karze nie było nawet mowy. - Młodzież potrafi zaskakiwać dorosłych. Dlatego trzeba z nią rozmawiać i poświęcić więcej czasu niż przewiduje program - radzi na przyszłość Zewald, która przez wiele lat była dyrektorem I LO im. Mikołaja Kopernika.
Do redakcji zgłosiło się też kilka osób oferujących bezpłatną pomoc w ewentualnym sporze prawnym rodzin uczennic ze szkołą, a także Czytelniczka, której zdjęcia tak się spodobały, że chce je kupić.
- 215 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
59 głosów
-
Uczennice nie wylecą ze szkoły za "niegodne" zd...
olin-72
31.03.10, 11:55
zawsze mówiłem, że nauczyciele to idioci. Zresztą, mało jest nauczycieli z powołania, przeważnie to jakiś odpad, bo nie udało im się co innego a tu dostali jakąś robotę. Zdjęcia są bardzo »
-
Optymistyczne zakończenie artykułu
jankbh
31.03.10, 17:45
To jedno zdanie: Do redakcji zgłosiło się też kilka osób oferujących bezpłatną pomoc w ewentualnym sporze prawnym rodzin uczennic ze szkołą, ... jest chyba najważniejsze nie tylko dla tej »
-
super foty
hedonista.oswiecony
31.03.10, 23:10
gratulacje dziewczyny, super foty, dopracowane, z klimatem, każdy detal wypieszczony i brawo za odwagę,mochery do kruchty»




więcej zdjęć