VIII LO likwiduje niemieckojęzyczną "zerówkę"

Marcin Markowski
2010-03-28 , aktualizacja: 28.03.2010 20:19
A A A Drukuj
Chodzi o tzw. klasę wstępną, która przygotowuje do nauki geografii czy matematyki w języku Goethego. To pierwszy taki przypadek w Łodzi
Ustna matura w VIII LO w Łodzi
Fot. Dariusz Kulesza / AG
Ustna matura w VIII LO w Łodzi
VIII LO przy ul. Pomorskiej słynie z klas dwujęzycznych, w których wiele przedmiotów wykładanych jest po niemiecku. By dostać się do takiej klasy, nie trzeba znać języka. Kandydaci rozpoczynają naukę od zera w tzw. klasie wstępnej. Mają tam nawet 18 godzin niemieckiego w tygodniu. Dopiero po roku zostają pierwszakami, a w liceum spędzają w sumie cztery lata, a nie trzy, jak wszyscy.

Klasa wstępna w "ósemce" powstała 12 lat temu. Teraz szkoła chce ją zamknąć. - Kiedyś na 32 kandydatów 28 nie znało niemieckiego w ogóle i zaczynało od zera. Dziś proporcje się odwróciły, a klasa dla kilku osób nie ma sensu - mówi "Gazecie" Elżbieta Ździebło, dyrektorka VIII LO.

"Winne" są gimnazja, w których niemiecki stał się bardzo popularny. Dowód? W tym roku w Łódzkiem na egzaminie kończącym naukę w gimnazjum będzie go zdawać co czwarty uczeń. Ale już od kilku lat gimnazja wypuszczają tysiące absolwentów mówiących po niemiecku, spośród których setki chcą kontynuować naukę w klasach dwujęzycznych w VIII LO. Wielu z nich zna język na tyle, by dostać się od razu do pierwszej klasy. Żadna zerówka z intensywną nauką niemieckiego nie jest im potrzebna.

Właśnie dlatego "ósemka" chce ją zamknąć. Zdaniem dyrekcji klasa wstępna stała się przechowalnią dla tych, którzy zdawali do zwykłych pierwszych klas z wykładowym niemieckim, ale się nie dostali. I jest kuchennym wejściem do szkoły - kandydaci tracą rok, ale zyskują pewne miejsce w dwujęzycznej klasie pierwszej w VIII LO podczas kolejnej rekrutacji.

- Ale są też uczniowie, którzy ukrywają znajomość języka i traktują ten dodatkowy rok w klasie wstępnej jako okazję do nadrobienia zaległości np. z matematyki - mówi Elżbieta Ździebło. - Jedni i drudzy w klasie wstępnej tracą czas, a nawet zaniżają swój poziom, a dobra szkoła powinna podnosić poprzeczkę, stąd nasza decyzja.

Podobne klasy wstępne są jeszcze w dwóch innych łódzkich liceach. W XIII LO przygotowują do nauki w klasie z wykładowym francuskim, a w XXXII LO do klasy z wykładowym hiszpańskim i żadnej z nich likwidacja nie grozi.

- Francuski jest mniej popularny od niemieckiego - mówi Aleksandra Ratuszniak, wicedyrektorka XIII LO na Bałutach. - Gimnazjalistów, którzy znają francuski na tyle, by z marszu uczyć się w nim historii czy geografii, nie jest zbyt wielu. Dlatego nasza klasa wstępna jest bardzo potrzebna. Można w niej dobrze i szybko nauczyć się języka, by sprostać wymaganiom klasy z wykładowym francuskim.

To samo mówi Aleksandra Bonisławska, dyrektorka XXXII LO: - Trudno znaleźć gimnazjalistę dobrze znającego hiszpański. Kandydaci do klasy z wykładowym hiszpańskim poznają język właśnie w klasie wstępnej.

W VIII LO pustkę po likwidowanej zerówce wypełni kolejna - już trzecia - klasa pierwsza z wykładowym niemieckim. Dla tych, którzy w średnim stopniu opanowali ten język już w gimnazjum.



Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • A Niemcy mówią piękną polszczyzną sowa_46 29.03.10, 06:52

    Nie mam nic przeciwko nauce języków ale niemiecki nie jest zbyt popularny w kontaktach na świecie, no chyba że przygotowujemy pokolenie gastarbajterów do pracy za Odrą, tylko czy te maluchy »

  • Po co uczyć matmy po niemiecku? ggrdl 29.03.10, 11:00

    Jaki jest sens wykładania przedmiotów w języku obcym? Jeżeli chodzi o naukę języka - stanowi to de facto przedłużenie godzinpoświęconych na język. Fajnie, z korzyścią dla języka.Jeżeli »

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład