VIII LO likwiduje niemieckojęzyczną "zerówkę"
2010-03-28
, aktualizacja: 28.03.2010 20:19
Chodzi o tzw. klasę wstępną, która przygotowuje do nauki geografii czy matematyki w języku Goethego. To pierwszy taki przypadek w Łodzi
ZOBACZ TAKŻE
- ŁKS zajął 2. miejsce, ale na mistrzostwa nie pojedzie (05-04-10, 20:49)
- Szkoła stewardes w Łodzi? Odlotowy pomysł XLI LO (17-03-10, 13:59)
- Politechnika reklamuje się budynkiem... AHE. Legalne? (12-03-10, 21:56)
- Łódzkie szkoły do likwidacji dostały ostatnią szansę (10-03-10, 23:00)
- Sport zostaje w XLVIII LO. Szkoła nie zmieni profilu (21-02-10, 18:28)
- Wylecą ze szkoły za zdjęcia, na których się obejmują? (30-03-10, 09:22)
VIII LO przy ul. Pomorskiej słynie z klas dwujęzycznych, w których wiele przedmiotów wykładanych jest po niemiecku. By dostać się do takiej klasy, nie trzeba znać języka. Kandydaci rozpoczynają naukę od zera w tzw. klasie wstępnej. Mają tam nawet 18 godzin niemieckiego w tygodniu. Dopiero po roku zostają pierwszakami, a w liceum spędzają w sumie cztery lata, a nie trzy, jak wszyscy.
Klasa wstępna w "ósemce" powstała 12 lat temu. Teraz szkoła chce ją zamknąć. - Kiedyś na 32 kandydatów 28 nie znało niemieckiego w ogóle i zaczynało od zera. Dziś proporcje się odwróciły, a klasa dla kilku osób nie ma sensu - mówi "Gazecie" Elżbieta Ździebło, dyrektorka VIII LO.
"Winne" są gimnazja, w których niemiecki stał się bardzo popularny. Dowód? W tym roku w Łódzkiem na egzaminie kończącym naukę w gimnazjum będzie go zdawać co czwarty uczeń. Ale już od kilku lat gimnazja wypuszczają tysiące absolwentów mówiących po niemiecku, spośród których setki chcą kontynuować naukę w klasach dwujęzycznych w VIII LO. Wielu z nich zna język na tyle, by dostać się od razu do pierwszej klasy. Żadna zerówka z intensywną nauką niemieckiego nie jest im potrzebna.
Właśnie dlatego "ósemka" chce ją zamknąć. Zdaniem dyrekcji klasa wstępna stała się przechowalnią dla tych, którzy zdawali do zwykłych pierwszych klas z wykładowym niemieckim, ale się nie dostali. I jest kuchennym wejściem do szkoły - kandydaci tracą rok, ale zyskują pewne miejsce w dwujęzycznej klasie pierwszej w VIII LO podczas kolejnej rekrutacji.
- Ale są też uczniowie, którzy ukrywają znajomość języka i traktują ten dodatkowy rok w klasie wstępnej jako okazję do nadrobienia zaległości np. z matematyki - mówi Elżbieta Ździebło. - Jedni i drudzy w klasie wstępnej tracą czas, a nawet zaniżają swój poziom, a dobra szkoła powinna podnosić poprzeczkę, stąd nasza decyzja.
Podobne klasy wstępne są jeszcze w dwóch innych łódzkich liceach. W XIII LO przygotowują do nauki w klasie z wykładowym francuskim, a w XXXII LO do klasy z wykładowym hiszpańskim i żadnej z nich likwidacja nie grozi.
- Francuski jest mniej popularny od niemieckiego - mówi Aleksandra Ratuszniak, wicedyrektorka XIII LO na Bałutach. - Gimnazjalistów, którzy znają francuski na tyle, by z marszu uczyć się w nim historii czy geografii, nie jest zbyt wielu. Dlatego nasza klasa wstępna jest bardzo potrzebna. Można w niej dobrze i szybko nauczyć się języka, by sprostać wymaganiom klasy z wykładowym francuskim.
To samo mówi Aleksandra Bonisławska, dyrektorka XXXII LO: - Trudno znaleźć gimnazjalistę dobrze znającego hiszpański. Kandydaci do klasy z wykładowym hiszpańskim poznają język właśnie w klasie wstępnej.
W VIII LO pustkę po likwidowanej zerówce wypełni kolejna - już trzecia - klasa pierwsza z wykładowym niemieckim. Dla tych, którzy w średnim stopniu opanowali ten język już w gimnazjum.
Klasa wstępna w "ósemce" powstała 12 lat temu. Teraz szkoła chce ją zamknąć. - Kiedyś na 32 kandydatów 28 nie znało niemieckiego w ogóle i zaczynało od zera. Dziś proporcje się odwróciły, a klasa dla kilku osób nie ma sensu - mówi "Gazecie" Elżbieta Ździebło, dyrektorka VIII LO.
"Winne" są gimnazja, w których niemiecki stał się bardzo popularny. Dowód? W tym roku w Łódzkiem na egzaminie kończącym naukę w gimnazjum będzie go zdawać co czwarty uczeń. Ale już od kilku lat gimnazja wypuszczają tysiące absolwentów mówiących po niemiecku, spośród których setki chcą kontynuować naukę w klasach dwujęzycznych w VIII LO. Wielu z nich zna język na tyle, by dostać się od razu do pierwszej klasy. Żadna zerówka z intensywną nauką niemieckiego nie jest im potrzebna.
Właśnie dlatego "ósemka" chce ją zamknąć. Zdaniem dyrekcji klasa wstępna stała się przechowalnią dla tych, którzy zdawali do zwykłych pierwszych klas z wykładowym niemieckim, ale się nie dostali. I jest kuchennym wejściem do szkoły - kandydaci tracą rok, ale zyskują pewne miejsce w dwujęzycznej klasie pierwszej w VIII LO podczas kolejnej rekrutacji.
- Ale są też uczniowie, którzy ukrywają znajomość języka i traktują ten dodatkowy rok w klasie wstępnej jako okazję do nadrobienia zaległości np. z matematyki - mówi Elżbieta Ździebło. - Jedni i drudzy w klasie wstępnej tracą czas, a nawet zaniżają swój poziom, a dobra szkoła powinna podnosić poprzeczkę, stąd nasza decyzja.
Podobne klasy wstępne są jeszcze w dwóch innych łódzkich liceach. W XIII LO przygotowują do nauki w klasie z wykładowym francuskim, a w XXXII LO do klasy z wykładowym hiszpańskim i żadnej z nich likwidacja nie grozi.
- Francuski jest mniej popularny od niemieckiego - mówi Aleksandra Ratuszniak, wicedyrektorka XIII LO na Bałutach. - Gimnazjalistów, którzy znają francuski na tyle, by z marszu uczyć się w nim historii czy geografii, nie jest zbyt wielu. Dlatego nasza klasa wstępna jest bardzo potrzebna. Można w niej dobrze i szybko nauczyć się języka, by sprostać wymaganiom klasy z wykładowym francuskim.
To samo mówi Aleksandra Bonisławska, dyrektorka XXXII LO: - Trudno znaleźć gimnazjalistę dobrze znającego hiszpański. Kandydaci do klasy z wykładowym hiszpańskim poznają język właśnie w klasie wstępnej.
W VIII LO pustkę po likwidowanej zerówce wypełni kolejna - już trzecia - klasa pierwsza z wykładowym niemieckim. Dla tych, którzy w średnim stopniu opanowali ten język już w gimnazjum.
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
A Niemcy mówią piękną polszczyzną
sowa_46
29.03.10, 06:52
Nie mam nic przeciwko nauce języków ale niemiecki nie jest zbyt popularny w kontaktach na świecie, no chyba że przygotowujemy pokolenie gastarbajterów do pracy za Odrą, tylko czy te maluchy »
-
Po co uczyć matmy po niemiecku?
ggrdl
29.03.10, 11:00
Jaki jest sens wykładania przedmiotów w języku obcym? Jeżeli chodzi o naukę języka - stanowi to de facto przedłużenie godzinpoświęconych na język. Fajnie, z korzyścią dla języka.Jeżeli »




