Po sąsiedzkim sporze o parking chciał wysadzić blok
2010-03-22
, aktualizacja: 22.03.2010 15:57
Tragicznie mogła się skończyć sąsiedzka awantura o parking we wsi pod Sieradzem. 68-letni lokator najpierw podpalił drzwi sąsiadowi, a potem groził wysadzeniem bloku
ZOBACZ TAKŻE
- Kierowcy parkują w pasażu Schillera. Czy to dozwolone? (21-04-10, 20:06)
- 5 lat za uderzenie dziecka kijem bejsbolowym w głowę (24-03-10, 19:52)
- Korupcyjny proces byłego dyrektora Kopernika przełożony (23-03-10, 20:36)
- Rowerzysta zginął w wypadku. Nie miał odblasków (23-03-10, 14:57)
- Śmiertelny wypadek na Zgierskiej. Potrącona piesza (23-03-10, 13:09)
- Nocny pościg za matką z malutkim dzieckiem (21-03-10, 12:56)
- Kubuś Puchatek tak nęcił, że aż padł ofiarą złodzieja (19-03-10, 17:43)
- Ściągali od niego filmy w sieci. Producenci audio video szacują straty na siedem milionów (19-03-10, 13:33)
- Wypadek karetki na sygnale. Lekarz ma złamany kręgosłup (16-03-10, 13:00)
- Nielegalnie wycinali nocą drzewa pod autostradę? (15-03-10, 20:52)
- Pędził porsche 241 km/h. Nie ma prawa jazdy (12-03-10, 11:45)
- Okradł kościół, a później chciał się wyspowiadać? (21-03-10, 12:50)
We wsi w gminie Wróblew dwaj sąsiedzi pokłócili się o miejsce parkingowe przed niewielkim blokiem wielorodzinnym, w którym mieszkają. Po awanturze rozeszli się do mieszkań. Dzień później, wczesnym rankiem, jeden z sąsiadów usłyszał pod drzwiami hałas. Gdy je otworzył, zobaczył tlącą się wycieraczkę i drzwi, a także uciekającego do własnego mieszkania sąsiada. Gdy gasił pożar, słyszał, jak 68-latek grozi ze swojego mieszkania, że wysadzi butlę gazową i blok w powietrze.
- Wezwanych policjantów mężczyzna nie chciał wpuścić do mieszkania. W związku z obawą spełnienia groźby wysadzenia budynku podjęto decyzję o wyważeniu drzwi - opowiada Magdalena Zielińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Właściciela mieszkania zatrzymano. 68-latek był pijany - badanie wykazało ok. 2 promili alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu prokurator przedstawi mu zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób. Grozi za to kara do 10 lat pozbawienia wolności.
- Wezwanych policjantów mężczyzna nie chciał wpuścić do mieszkania. W związku z obawą spełnienia groźby wysadzenia budynku podjęto decyzję o wyważeniu drzwi - opowiada Magdalena Zielińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Właściciela mieszkania zatrzymano. 68-latek był pijany - badanie wykazało ok. 2 promili alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu prokurator przedstawi mu zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób. Grozi za to kara do 10 lat pozbawienia wolności.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Po sąsiedzkim sporze o parking chciał wysadzić ...
mineyko
22.03.10, 19:56
Przecież mamy w pobliżu, renomowany Zakład w Kochanówce.Oczywiście zamknąć dożywotnio, bo kretyn niebezpieczny i w końcu naprawdę cośzmaluje!»




