Po sąsiedzkim sporze o parking chciał wysadzić blok

mas
2010-03-22 , aktualizacja: 22.03.2010 15:57
A A A Drukuj
Tragicznie mogła się skończyć sąsiedzka awantura o parking we wsi pod Sieradzem. 68-letni lokator najpierw podpalił drzwi sąsiadowi, a potem groził wysadzeniem bloku
Policja
Fot. AG
Policja
We wsi w gminie Wróblew dwaj sąsiedzi pokłócili się o miejsce parkingowe przed niewielkim blokiem wielorodzinnym, w którym mieszkają. Po awanturze rozeszli się do mieszkań. Dzień później, wczesnym rankiem, jeden z sąsiadów usłyszał pod drzwiami hałas. Gdy je otworzył, zobaczył tlącą się wycieraczkę i drzwi, a także uciekającego do własnego mieszkania sąsiada. Gdy gasił pożar, słyszał, jak 68-latek grozi ze swojego mieszkania, że wysadzi butlę gazową i blok w powietrze.

- Wezwanych policjantów mężczyzna nie chciał wpuścić do mieszkania. W związku z obawą spełnienia groźby wysadzenia budynku podjęto decyzję o wyważeniu drzwi - opowiada Magdalena Zielińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Właściciela mieszkania zatrzymano. 68-latek był pijany - badanie wykazało ok. 2 promili alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu prokurator przedstawi mu zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób. Grozi za to kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład