Nocny pościg za matką z malutkim dzieckiem

mas
2010-03-21 , aktualizacja: 21.03.2010 12:56
A A A Drukuj
Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
Gdy policjanci w końcu zatrzymali uciekającego przed nimi opla, nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli. Autem uciekała kobieta z siedmiomiesięcznym synkiem. Była trzeźwa. Nie wiedziała, co się z nią dzieje
W nocy z soboty na niedzielę, tuż po godzinie 2 policjanci zauważyli jadącego ul. Paderewskiego opla vectrę, który ciągnął za sobą wpięty we wlew paliwa wąż do tankowania. Patrol chciał zatrzymać auto, ale kierowca uciekł. Około godziny 2.35 na ul. Piotrkowskiej ściganego opla namierzyli policyjni wywiadowcy. Podczas próby zatrzymania na al. Kościuszki kierowca vectry zderzył się z radiowozem i uciekł w stronę ul. Radwańskiej. - Dopiero na skrzyżowaniu Piotrkowskiej i Tymienieckiego opel wreszcie się zatrzymał - mówi podinspektor Magdalena Zielińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Za kierownicą siedziała młoda kobieta, a obok niej maleńkie dziecko.

32-letnia mieszkanka Pabianic nie potrafiła logicznie wyjaśnić policjantom, w jaki sposób znalazła się w Łodzi, gdzie tankowała paliwo, ani dlaczego uciekała przed policją. - Była trzeźwa. Na wszelki wypadek pobraliśmy od niej krew do badań na obecność środków odurzających lub psychotropowych - dodaje Magdalena Zielińska.

7-miesięczny chłopczyk podczas ucieczki mamy i zderzeń z radiowozami nie odniósł żadnych obrażeń, ale na wszelki wypadek został odwieziony do szpitala na obserwację. Policjanci dotarli do męża 32-latki. Obudzony pabianiczanin był zaskoczony zachowaniem swojej żony. Po konsultacji medycznej kobieta trafiła do szpitala psychiatrycznego, gdzie zostanie na obserwacji.

Podziel się

  • 56 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    39 głosów