Nowatorska operacja. Naprawiają zniszczone kości

Adam Czerwiński
2010-03-19 , aktualizacja: 19.03.2010 19:32
A A A Drukuj
Łódzcy ortopedzi z pomocą kolegów z Niemiec zrobili nowatorską operację. Dzięki nim 81-letnia pani Danuta przywita wiosnę w ogródku.
Pani Danuta stawia pierwsze kroki po udanej operacji
Pani Danuta stawia pierwsze kroki po udanej operacji
Pani Danuta ma 81 lat. Od roku nie mogła chodzić. - Trzy razy miałam wszczepianą protezę stawu kolanowego w lewej nodze - opowiada.

Po kilku operacjach kość, do której zamocowano implant była w opłakanym stanie. Proteza też nie działała jak trzeba. Potrzebny był kolejny zabieg. - Z tym był problem - mówi prof. Marek Synder, kierownik Kliniki Ortopedii Uniwersytetu Medycznego w szpitalu im. Radlińskiego. - Nie obeszłoby się bez tzw. przeszczepu kostnego, żeby naprawić ubytki. Oczywiście robimy takie zabiegi, ale trzeba po nich bardzo długo leżeć. Nawet cztery miesiące. Dla osoby w wieku pani Danuty to bardzo niebezpieczne. Mogłyby się pojawić problemy z krążeniem.

- Leżeć przez cztery miesiące? W moim wypadku wykluczone - rozstrzyga pacjentka. - Osiem lat temu pochowałam męża. Mam tylko siostrę. Ale ona też potrzebuje pomocy. Nie miałby się mną kto zająć.

Na szczęście dla pani Danuty pojawiła się alternatywa. - Jest nowa technologia, która pozwala zrobić zabieg tak, że następnego dnia człowiek może chodzić - mówi prof. Synder.

Nowość polega na tym, że ubytki w uszkodzonej kości wypełnia się specjalnymi tytanowymi wkładkami. Umieszcza się je w kości podobnie, jak plomby w zębach. W czasie operacji potrzebna jest skrzynia z gotowymi szablonami wypełnień. Trzeba wybrać odpowiednie i je zamontować. Do tak wzmocnionej kości zakłada się specjalną protezę. Całość to dużo bardziej stabilna konstrukcja, od tych stosowanych dotychczas.

Właśnie taką operację przeszła w środę pani Dauta. Wczoraj postawiła już pierwsze kroki.

Prof. Synder: - Wykorzystaliśmy tę technikę jako pierwsi w Polsce.

Łódzkim ortopedom pomogli koledzy z Niemiec. Do Kliniki w Radlińskim przyjechał prof. Dietrich Wesmar z Ravensburg.

Najpierw pokazał łódzkim lekarzom operację na modelach kości. Później przeprowadził pokazowy zabieg - wszczepił protezę pani Danucie. Na koniec łódzcy ortopedzi sami zrobili identyczną operacją pod nadzorem swojego gościa. Naprawili kość i wszczepili protezę stawu kolanowego 79-letniej łodziance.

Prof. Synder: - Operacje się udały. Szykujemy się do kolejnych. Musimy skompletować specjalistyczny sprzęt. W czerwcu będziemy gotowi, żeby leczyć nową techniką kolejnych pacjentów.

- Trochę bolało, jak chodziłam - mówi pani Danuta. - Ale po operacji to normalne. Cieszę się, że będę miała z głowy kłopot z chodzeniem. Już nie mogę się doczekać, jak będę mogła wreszcie popracować w ogródku. Bo przecież trzeba się ruszać, żeby utrzymać formę.



Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład