Szkoła stewardes w Łodzi? Odlotowy pomysł XLI LO
2010-03-17
, aktualizacja: 17.03.2010 13:59
Łódzkie liceum wymyśliło klasę, po której łatwiej będzie zostać stewardesą. W Polsce jeszcze takiej nie ma
ZOBACZ TAKŻE
- Uniwersytet do absolwentki: "Sama sobie zrób wypis(z)" (14-05-10, 18:18)
- Z albumu szkoły: Najlepsza dieta to obóz w Auschwitz (10-05-10, 15:33)
- Debata: Czyja jest szkoła i po co w ogóle jest? (21-04-10, 08:00)
- Polscy studenci popłynęli w akademickich regatach (20-04-10, 10:59)
- E-pogotowie matematyczne przed maturą (14-04-10, 20:18)
- Test szóstoklasistów: "Ile razy trafił do kosza Leszek? (08-04-10, 19:45)
- ŁKS zajął 2. miejsce, ale na mistrzostwa nie pojedzie (05-04-10, 20:49)
- VIII LO likwiduje niemieckojęzyczną "zerówkę" (28-03-10, 20:19)
- Ranking łódzkich liceów. Które szkoły są najlepsze? (25-03-10, 20:46)
- Łódzkie szkoły do likwidacji dostały ostatnią szansę (10-03-10, 23:00)
- Maturzysto! Nowy kierunek na Politechnice Łódzkiej (25-02-10, 20:12)
- Nie ma szkoły międzynarodowej? Inwestor wybiera Śląsk (23-02-10, 18:01)
- To nie żart! Szkoła sportowa, ale klasy są artystyczne (18-02-10, 16:13)
- Matura: rozszerzona matematyka coraz bardziej popularna (15-02-10, 18:26)
- Wiesława Zewald: "Rodzice nie będą płacić za meble" (11-02-10, 20:27)
- Łódzcy gimnazjaliści wybierają szkoły. Głównie licea (19-04-10, 21:31)
- Wylecą ze szkoły za zdjęcia, na których się obejmują? (30-03-10, 09:22)
Magistrat wytypował do zamknięcia kilkanaście liceów, techników i zawodówek. Powód? Małe zainteresowanie kandydatów. Ale nowa pani wiceprezydent od oświaty Wiesława Zewald dała szkołom ostatnią szansę. Przetrwają te, którym uda się przyciągnąć uczniów co najmniej do dwóch klas.
Szkoły uatrakcyjniają więc oferty. XXVIII LO kusi klasą Straży Granicznej. XLVIII LO chce kształcić kandydatów na polityków. Ale wszystkich przebiło XLI LO. Liceum z ul. Pojezierskiej otwiera klasę, po której łatwiej będzie zostać stewardesą. - To szalenie atrakcyjny zawód. Można podróżować po świecie i dobrze zarabiać - mówi "Gazecie" Jacek Lewandowski, nauczyciel i jeden z pomysłodawców.
Do klasy mogą zdawać dziewczyny i chłopcy. Oprócz angielskiego czy niemieckiego będą się uczyć hiszpańskiego. W programie więcej geografii, kurs pierwszej pomocy i nauka pływania. - Przewidujemy też wycieczki na lotniska, spotkania z pilotami i zawodowymi stewardesami. Dlatego chcemy nawiązać kontakt z portem na Lublinku oraz z jedną z linii lotniczych, która objęłaby klasę patronatem - mówi Lewandowski.
Pomysł nie budzi zastrzeżeń urzędników, ale przede wszystkim musi spodobać się kandydatom. Klasa powstanie, jeśli zgłosi co najmniej 28 chętnych.
A co potem? Stewardesą bądź stewardem zostać i łatwo, i trudno. Linie lotnicze nie wymagają zazwyczaj studiów, ale chętnych jest więcej niż miejsc.
- Trzeba znać angielski, umieć pływać i być komunikatywnym - słyszymy w firmie Logart, która od kilku lat rekrutuje pracowników pokładowych do samolotów Ryanair. Kandydatów nie odstrasza nawet obowiązkowy kurs za 2,5 tys. euro. Czy absolwent łódzkiej klasy też musiałby go ukończyć? - Tak. Ale linie często pożyczają kandydatom pieniądze, a tym, którzy rozpoczną pracę, sporą część umarzają - mówi pracownik Logartu.
Nieco wyższe wymagania są w Polskich Liniach Lotniczych LOT. Tam - oprócz angielskiego - trzeba znać jeszcze jeden język. Wymaga się też m.in. dobrego zdrowia i miłej aparycji.
A ile się zarabia? Zależy od przewoźnika, liczby lotów, doświadczenia, a nawet od tego, dokąd się leci. W tanich liniach stewardesy mogą liczyć na 1400 euro miesięcznie. Na początek.
Jeśli pomysł chwyci, łódzka klasa będzie pierwsza w Polsce. W ubiegłym roku podobną reklamowało I LO w Świdniku, ale... nie powstała. - Zgłosiło się dziesięciu chętnych. Za mało - mówi Stanisław Stefańczyk, dyrektor świdnickiego liceum.
- Nam się uda - wierzy Jacek Lewandowski. - Łódź jest dużym miastem. Mamy więcej gimnazjalistów i lotnisko. Reklamowaliśmy już tę klasę na targach edukacyjnych i sporo osób o nią dopytywało.
Nabór do łódzkich szkół średnich rozpocznie się w kwietniu. Pionierska klasa podlega tym samym regułom co pozostałe. Zainteresowani muszą ją zaznaczyć w systemie elektronicznej rekrutacji i czekać do czerwca na wyniki.
- Klasa ma nietypową nazwę, ale oczywiście są w niej wszystkie przedmioty ogólnokształcące, zgodnie z programem liceum. Absolwent może zostać stewardem, przewodnikiem wycieczek, ale również studiować dziedziny niezwiązane z turystyką. Do tego ta klasa również przygotowuje - podkreśla Joanna Kurantowicz, dyrektorka XLI LO.
marcin.markowski@lodz.agora.pl
Szkoły uatrakcyjniają więc oferty. XXVIII LO kusi klasą Straży Granicznej. XLVIII LO chce kształcić kandydatów na polityków. Ale wszystkich przebiło XLI LO. Liceum z ul. Pojezierskiej otwiera klasę, po której łatwiej będzie zostać stewardesą. - To szalenie atrakcyjny zawód. Można podróżować po świecie i dobrze zarabiać - mówi "Gazecie" Jacek Lewandowski, nauczyciel i jeden z pomysłodawców.
Do klasy mogą zdawać dziewczyny i chłopcy. Oprócz angielskiego czy niemieckiego będą się uczyć hiszpańskiego. W programie więcej geografii, kurs pierwszej pomocy i nauka pływania. - Przewidujemy też wycieczki na lotniska, spotkania z pilotami i zawodowymi stewardesami. Dlatego chcemy nawiązać kontakt z portem na Lublinku oraz z jedną z linii lotniczych, która objęłaby klasę patronatem - mówi Lewandowski.
Pomysł nie budzi zastrzeżeń urzędników, ale przede wszystkim musi spodobać się kandydatom. Klasa powstanie, jeśli zgłosi co najmniej 28 chętnych.
A co potem? Stewardesą bądź stewardem zostać i łatwo, i trudno. Linie lotnicze nie wymagają zazwyczaj studiów, ale chętnych jest więcej niż miejsc.
- Trzeba znać angielski, umieć pływać i być komunikatywnym - słyszymy w firmie Logart, która od kilku lat rekrutuje pracowników pokładowych do samolotów Ryanair. Kandydatów nie odstrasza nawet obowiązkowy kurs za 2,5 tys. euro. Czy absolwent łódzkiej klasy też musiałby go ukończyć? - Tak. Ale linie często pożyczają kandydatom pieniądze, a tym, którzy rozpoczną pracę, sporą część umarzają - mówi pracownik Logartu.
Nieco wyższe wymagania są w Polskich Liniach Lotniczych LOT. Tam - oprócz angielskiego - trzeba znać jeszcze jeden język. Wymaga się też m.in. dobrego zdrowia i miłej aparycji.
A ile się zarabia? Zależy od przewoźnika, liczby lotów, doświadczenia, a nawet od tego, dokąd się leci. W tanich liniach stewardesy mogą liczyć na 1400 euro miesięcznie. Na początek.
Jeśli pomysł chwyci, łódzka klasa będzie pierwsza w Polsce. W ubiegłym roku podobną reklamowało I LO w Świdniku, ale... nie powstała. - Zgłosiło się dziesięciu chętnych. Za mało - mówi Stanisław Stefańczyk, dyrektor świdnickiego liceum.
- Nam się uda - wierzy Jacek Lewandowski. - Łódź jest dużym miastem. Mamy więcej gimnazjalistów i lotnisko. Reklamowaliśmy już tę klasę na targach edukacyjnych i sporo osób o nią dopytywało.
Nabór do łódzkich szkół średnich rozpocznie się w kwietniu. Pionierska klasa podlega tym samym regułom co pozostałe. Zainteresowani muszą ją zaznaczyć w systemie elektronicznej rekrutacji i czekać do czerwca na wyniki.
- Klasa ma nietypową nazwę, ale oczywiście są w niej wszystkie przedmioty ogólnokształcące, zgodnie z programem liceum. Absolwent może zostać stewardem, przewodnikiem wycieczek, ale również studiować dziedziny niezwiązane z turystyką. Do tego ta klasa również przygotowuje - podkreśla Joanna Kurantowicz, dyrektorka XLI LO.
marcin.markowski@lodz.agora.pl
- 32 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
-
lodzkie oszolomy
wybitniemadry
17.03.10, 21:06
nie ma "szalenie atrakcyjnych prac", sa tylko prace do ktorych sie dane osoby nadaja i je lubia i sa prace do ktorych sie ludzie nie nadaja i ich nie lubia albo mix tych dwoch opcji, »
-
Cuda panie - chlopiec moze zostac stewardesa
sselrats
17.03.10, 23:22
"...klasę, po której łatwiej będzie zostać stewardesą. Do klasy mogą zdawać dziewczyny i chłopcy."»




