Po katastrofie: właściciel cyrku z zarzutami
2010-03-16
, aktualizacja: 16.03.2010 19:41
Zarzut nieumyślnego doprowadzenia do zawalenia się namiotu cyrkowego usłyszał wczoraj właściciel cyrku. Podczas niedzielnego występu w Działoszynie konstrukcja zraniła czworo widzów
ZOBACZ TAKŻE
- Kubuś Puchatek tak nęcił, że aż padł ofiarą złodzieja (19-03-10, 17:43)
- Ściągali od niego filmy w sieci. Producenci audio video szacują straty na siedem milionów (19-03-10, 13:33)
- Zamiast czterech lat posiedzi osiem. Miał konopie (18-03-10, 14:10)
- Zawalił się namiot cyrkowy. Cztery osoby ranne (14-03-10, 17:52)
Zdaniem wieluńskiej prokuratury, gdzie mężczyzna był wczoraj przesłuchiwany, 39-letni dyrektor cyrku nie dopełnił też obowiązku zgłoszenia w gminie zamiaru postawienia namiotu. Mężczyźnie grozi do pięciu lat pozbawienia wolności, ale nie trafił do aresztu. Został zwolniony za kaucją.
Podczas niedzielnego występu cyrku w Działoszynie pod brezentową kopułą było około 180 widzów, w większości były to dzieci. Podczas występu stalowa konstrukcja podtrzymująca namiot przechyliła się na bok i przewróciła na ziemię. Pod namiotem znaleźli się widzowie - w większości dzieci i młodzież. Jedna osoba została w szpitalu na obserwacji, trzy po opatrzeniu zostały zwolnione do domów. Dlaczego konstrukcja się zawaliła - wyjaśni specjalna komisja.
Podczas niedzielnego występu cyrku w Działoszynie pod brezentową kopułą było około 180 widzów, w większości były to dzieci. Podczas występu stalowa konstrukcja podtrzymująca namiot przechyliła się na bok i przewróciła na ziemię. Pod namiotem znaleźli się widzowie - w większości dzieci i młodzież. Jedna osoba została w szpitalu na obserwacji, trzy po opatrzeniu zostały zwolnione do domów. Dlaczego konstrukcja się zawaliła - wyjaśni specjalna komisja.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




więcej zdjęć