Tir wjechał w dom. Budynek nadaje się do rozbiórki
2010-03-11
, aktualizacja: 11.03.2010 15:37
Pan Jerzy był w przychodni, a jego żona w pracy, gdy na komórkę mężczyzny zadzwonił przerażony sąsiad: "Ciężarówka wam dom rozwaliła"
ZOBACZ TAKŻE
- Wlókł człowieka pod samochodem. Proces do powtórki (09-03-10, 20:01)
- TIR staranował przydrożny dom. To cud, że nie ma ofiar (03-08-10, 18:57)
- Śmiertelny wypadek. Dwie osoby nie żyją, sprawca uciekł (26-02-10, 11:21)
- Przejechał go pociąg, ale przeżył. Ma odciętą nogę (25-02-10, 14:34)
- Zignorował znak "stop". Pasażerka zginęła na miejscu (25-02-10, 13:50)
- Wypadek karetki na sygnale. Lekarz ma złamany kręgosłup (16-03-10, 13:00)
- Nowy dom dla Turlakiewiczów. Stary zniszczył TIR (19-08-10, 16:34)
- 20-tonowy tir wjechał na podwórko. Kierowca był pijany (02-04-10, 12:04)
- Tir stoczył się i zburzył im dom. PZU daje... 30 tys. (24-03-10, 19:01)
- Drogi w Łódzkiem: tragiczny pierwszy dzień wiosny (22-03-10, 11:52)
- Surowa kara za zastrzelenie psa. Dostał rok odsiadki (15-03-10, 17:34)
- Napadli na "Żabkę". Zniknął Jack Daniels i Ballantine's (15-03-10, 16:53)
- PKS uderzył w tramwaj. Sześć osób zostało rannych (24-02-10, 20:23)
- Pechowa Strykowska. W wypadku zginęły dwie osoby (17-02-10, 16:04)
- Pijany kierowca wiózł dziesięcioro dzieci gimbusem (16-03-10, 14:02)
Nie był to, niestety, żart. Drewniany, parterowy budynek przy ul. Widzewskiej, ma z przodu ziejącą dziurę. Widać wnętrze kuchni i sypialni - kwiaty, meble, a nawet maszynkę do krojenia chleba. Potężne uderzenie zniszczyło ściany, zawalił się także strop i na trawnik wypadły zgromadzone na strychu sprzęty.
- Szczęście, że nie było nas w domu. Zazwyczaj o tej porze nie wychodzę, bo jestem na rencie i do pracy nie chodzę - mówi Jerzy Turlakiewicz. Próbuje walczyć z emocjami, ale łzy mu się cisną do oczu. - Uderzenie przesunęło wersalkę, na której z żoną śpimy, w drugi koniec pokoju. Kompletnie zniszczony jest też stół w kuchni. Gdyby żona była w domu, pewnie właśnie by przy nim siedziała.
Katarzyna, córka Turlakiewicza, nawet nie próbuje ukrywać, że płacze. - Bo serce się kraje, gdy patrzę na to, co z domu zostało. Tu się urodziłam i wychowałam. A teraz widzę ruinę.
Dom został zniszczony wczoraj ok. godz. 8 za sprawą tira, który przywiózł towar do pobliskiego Tesco. - Z naszych informacji wynika, że 27-letni kierowca poszedł do biura załatwić formalności związane z dostawą - opowiada Grzegorz Wawryszuk z łódzkiej drogówki. - Auto zaparkował przy tylnym wejściu do hipermarketu, na ulicy.
Po jakimś czasie tir drgnął i zaczął się tyłem w dół (w tym miejscu jest tam niewielkie wzniesienie). Dość długo jechał prosto zgodnie z kierunkiem ruchu. Po mnw. 150 metrach przejechał na pas przeciwległy, później wjechał na trawnik, a zatrzymał dopiero na domu Turlakiewiczów.
Wawryszuk: - Kierowca przyznał, że nie włączył hamulca ręcznego, a auto zostawił "na luzie". Kiedy zobaczył, jakie zrobił zamieszanie, zmienił wersję i twierdził, że ręczny zaciągnął. Funkcjonariusze weszli jednak do kabiny i sprawdzili, że pierwsza wersja była prawdziwa.
Kierowca, za nieprawidłowe parkowanie, dostał mandat w wysokości 500 złotych. - Najwyższy, jaki mogliśmy mu w tej sytuacji dać - mówi Wawryszuk. - Poszkodowani mogą domagać się od niego odszkodowania w procesie cywilnym.
Turlakiewicz: - Na razie będziemy mieszkać u córki. Ale martwię się, że na odbudowę domu może nie być pieniędzy, ani sił...
Okolice zrujnowanego domu odgrodzono biało-czerwoną taśmą. Wczoraj strażnicy miejscy pilnowali, aby nikt nie próbował go okraść.
- Szczęście, że nie było nas w domu. Zazwyczaj o tej porze nie wychodzę, bo jestem na rencie i do pracy nie chodzę - mówi Jerzy Turlakiewicz. Próbuje walczyć z emocjami, ale łzy mu się cisną do oczu. - Uderzenie przesunęło wersalkę, na której z żoną śpimy, w drugi koniec pokoju. Kompletnie zniszczony jest też stół w kuchni. Gdyby żona była w domu, pewnie właśnie by przy nim siedziała.
Katarzyna, córka Turlakiewicza, nawet nie próbuje ukrywać, że płacze. - Bo serce się kraje, gdy patrzę na to, co z domu zostało. Tu się urodziłam i wychowałam. A teraz widzę ruinę.
Dom został zniszczony wczoraj ok. godz. 8 za sprawą tira, który przywiózł towar do pobliskiego Tesco. - Z naszych informacji wynika, że 27-letni kierowca poszedł do biura załatwić formalności związane z dostawą - opowiada Grzegorz Wawryszuk z łódzkiej drogówki. - Auto zaparkował przy tylnym wejściu do hipermarketu, na ulicy.
Po jakimś czasie tir drgnął i zaczął się tyłem w dół (w tym miejscu jest tam niewielkie wzniesienie). Dość długo jechał prosto zgodnie z kierunkiem ruchu. Po mnw. 150 metrach przejechał na pas przeciwległy, później wjechał na trawnik, a zatrzymał dopiero na domu Turlakiewiczów.
Wawryszuk: - Kierowca przyznał, że nie włączył hamulca ręcznego, a auto zostawił "na luzie". Kiedy zobaczył, jakie zrobił zamieszanie, zmienił wersję i twierdził, że ręczny zaciągnął. Funkcjonariusze weszli jednak do kabiny i sprawdzili, że pierwsza wersja była prawdziwa.
Kierowca, za nieprawidłowe parkowanie, dostał mandat w wysokości 500 złotych. - Najwyższy, jaki mogliśmy mu w tej sytuacji dać - mówi Wawryszuk. - Poszkodowani mogą domagać się od niego odszkodowania w procesie cywilnym.
Turlakiewicz: - Na razie będziemy mieszkać u córki. Ale martwię się, że na odbudowę domu może nie być pieniędzy, ani sił...
Okolice zrujnowanego domu odgrodzono biało-czerwoną taśmą. Wczoraj strażnicy miejscy pilnowali, aby nikt nie próbował go okraść.
- 38 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Tir wjechał w dom...Co dalej?
mircool5
11.03.10, 18:42
Bardziej mnie intryguje wycena szkody przez ubezpieczyciela.Czy poszkodowaniotrzymają kwotę pozwalającą odtworzyć stan sprzed kolizji?Kto jeszcze potrafitak budować?????»
-
Ubezpieczenie NW
w.o.d.z.i.r.e.j
12.03.10, 10:26
Ciekawe czy starsi państwo mieli ubezpieczoną nieruchomośćod następstw nieszczęśliwych wypadków...Jeśli tak, to dostaną pokaźną sumę pieniążków, jeśli nie, to nieciekawie się »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Na dworcu chaos, a nie marudzą. Dlaczego? ...
- Zero to liczba? Kto ma rację: Piątkowski ...
- Czytelnik alarmuje: posprzątajcie przy ...
- Nowe bilety MPK od 1 marca. Zobacz, jak ...
- Lekarze walczą o oddział. Rodzice: "To ...
- SLD zaprosił Zdanowską na poniedziałek, a ...
- 40 tys. zł na pracownika, a oni nie chcą ...




więcej zdjęć
