Nowe super karetki, które nie mogą jeździć do pacjentów
2010-03-09
, aktualizacja: 09.03.2010 13:02
Dziewięć nowoczesnych karetek kupionych przez samorządy przez najbliższe dwa lata będzie służyło za taksówki dla chorych albo stało
ZOBACZ TAKŻE
- Wypadek karetki na sygnale. Lekarz ma złamany kręgosłup (16-03-10, 13:00)
- Super karetki bezużyteczne. Przemalują je dla straży? (31-03-10, 21:01)
- Nowatorska operacja. Naprawiają zniszczone kości (19-03-10, 19:32)
- Nowoczesne urządzenie za 2.6 mln zł w szpitalu WAM (09-03-10, 20:59)
Łowicz ma trzy nowe karetki. - Mercedesy full wypas - podkreśla Janusz Michalak, starosta łowicki. - Z klimatyzacją, GPS-em, urządzeniem do wysyłania wyników ekg. do szpitala.
Kosztowały po 400 tys. zł. - Skusiliśmy się na nie, bo była okazja - opowiada starosta. - Podległe Ministerstwu Zdrowia Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia oferowało samorządom pomoc w zakupie karetek dofinansowanych z Unii. Musieliśmy wyłożyć około pół miliona, żeby dostać trzy ambulanse. Unia dokładała ponad 700 tys. Głupio byłoby nie skorzystać. Tym bardziej że nasze pogotowie miało prawdziwe rzęchy. Jeden z miał na liczniku 726 tys. km. Zimą nie działało w nim ogrzewanie i ratownicy wstawiali obok noszy piecyk olejowy.
Z okazji skorzystały także Radomsko i Zduńska Wola, które kupiły ambulanse dla swoich stacji pogotowia. Teraz urzędnicy plują sobie w brodę.
NFZ właśnie rozstrzygnął konkurs na ratownictwo medyczne. W Łowiczu, Radomsku i Zduńskiej Woli przegrały placówki podlegające samorządom. Ratownictwem medycznym będzie zajmowała się tam konkurencja - w Łowiczu Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego, zaś w Radomsku i Zduńskiej Woli prywatna firma Falck. Problem polega jednak na tym, że zwycięzcy mają własne karetki.
Starosta Michalak: - I co ja mam teraz zrobić? Chyba postawię moje mercedesy pod płotem.
- Jesteśmy załamani. Zastanawialiśmy się już, czy nie sprzedać tych samochodów - mówi Bożena Nowacka, wicestarosta radomszczański. - Tylko czy dostaniemy za nie tyle, ile są warte?
Samorządowcy się denerwują, bowiem wyszło na to, że okazja, którą złapali, wcale nie jest taka atrakcyjna. Przyjmując unijną dotację, zobowiązali się, że karetki przez osiem lat będą jeździć w pogotowiu. Zgodzili się też, że jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, oddadzą dofinansowanie.
- Wychodzi na to, że wywaliliśmy w błoto 1,2 mln zł. Za takie pieniądze mógłbym wyremontować cztery kilometry drogi - denerwuje się Michalak.
- Pieniądze będzie musiał oddać nasz szpital. A on ma 30 mln zł długu - narzeka Nowacka.
Urzędnicy czują się skrzywdzeni. Narzekają, że państwowe instytucje działają niespójne. - Najpierw ministerialna agencja kupuje nam karetki, a potem NFZ nie daje nam na nie pieniędzy. Gdzie tu logika? - zastanawiają się.
- My tylko organizujemy konkursy na poszczególne świadczenia zdrowotne i później płacimy za nie zwycięzcom - mówi Beata Aszkielaniec, rzeczniczka łódzkiego NFZ-etu. - Wnikliwie sprawdzaliśmy oferty na ratownictwo medyczne z Łowicza, Radomska i Zduńskiej Woli. Wybraliśmy najlepsze.
Samorządowcy uważają jednak, że nie powinni przegrać, i złożyli odwołania.
Rok temu opisywaliśmy, jak w podobnej sytuacji znalazł się szpital w Poddębicach: kupił nową karetkę, przegrał konkurs i przez rok używał nowoczesnego ambulansu jak taksówki do przewożenia chorych na badania do innych szpitali.
- Tylko że szpital w Radomsku ma już takie karetki - denerwuje się Nowacka. Wygląda na to, że będzie miał dodatkowe. Bo starostwo nowych ambulansów sprzedawać nie chce. Liczy, że przez dwa lata się nie zestarzeją. I kiedy NFZ ogłosi kolejny konkurs na prowadzenie pogotowia, prawie nowe ambulanse będą kartą przetargową, która pozwoli zdobyć kontrakt. W łowiczu samorządowcy kombinują podobnie.
Leszek Sikorski, dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, zgadza się, że sprawa jest poważna. Niewykluczone, że samorządy będą musiały zwrócić dotację, ale to nie jest jeszcze przesądzone.
Michalak: - Raz dałem się nabrać. Drugi raz będę mądrzejszy. Centrum proponuje mi dofinansowanie do budowy lądowiska dla helikopterów Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Oczywiście nie dadzą mi gwarancji, że jak je zbuduję, to NFZ da mojemu szpitalowi kontrakt na szpitalny oddział ratunkowy. Teraz widzę, że może nie dać, a ja zostanę z kupą betonu w polu. Dlatego na razie za lądowisko dziękuję.
Kosztowały po 400 tys. zł. - Skusiliśmy się na nie, bo była okazja - opowiada starosta. - Podległe Ministerstwu Zdrowia Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia oferowało samorządom pomoc w zakupie karetek dofinansowanych z Unii. Musieliśmy wyłożyć około pół miliona, żeby dostać trzy ambulanse. Unia dokładała ponad 700 tys. Głupio byłoby nie skorzystać. Tym bardziej że nasze pogotowie miało prawdziwe rzęchy. Jeden z miał na liczniku 726 tys. km. Zimą nie działało w nim ogrzewanie i ratownicy wstawiali obok noszy piecyk olejowy.
Z okazji skorzystały także Radomsko i Zduńska Wola, które kupiły ambulanse dla swoich stacji pogotowia. Teraz urzędnicy plują sobie w brodę.
NFZ właśnie rozstrzygnął konkurs na ratownictwo medyczne. W Łowiczu, Radomsku i Zduńskiej Woli przegrały placówki podlegające samorządom. Ratownictwem medycznym będzie zajmowała się tam konkurencja - w Łowiczu Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego, zaś w Radomsku i Zduńskiej Woli prywatna firma Falck. Problem polega jednak na tym, że zwycięzcy mają własne karetki.
Starosta Michalak: - I co ja mam teraz zrobić? Chyba postawię moje mercedesy pod płotem.
- Jesteśmy załamani. Zastanawialiśmy się już, czy nie sprzedać tych samochodów - mówi Bożena Nowacka, wicestarosta radomszczański. - Tylko czy dostaniemy za nie tyle, ile są warte?
Samorządowcy się denerwują, bowiem wyszło na to, że okazja, którą złapali, wcale nie jest taka atrakcyjna. Przyjmując unijną dotację, zobowiązali się, że karetki przez osiem lat będą jeździć w pogotowiu. Zgodzili się też, że jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, oddadzą dofinansowanie.
- Wychodzi na to, że wywaliliśmy w błoto 1,2 mln zł. Za takie pieniądze mógłbym wyremontować cztery kilometry drogi - denerwuje się Michalak.
- Pieniądze będzie musiał oddać nasz szpital. A on ma 30 mln zł długu - narzeka Nowacka.
Urzędnicy czują się skrzywdzeni. Narzekają, że państwowe instytucje działają niespójne. - Najpierw ministerialna agencja kupuje nam karetki, a potem NFZ nie daje nam na nie pieniędzy. Gdzie tu logika? - zastanawiają się.
- My tylko organizujemy konkursy na poszczególne świadczenia zdrowotne i później płacimy za nie zwycięzcom - mówi Beata Aszkielaniec, rzeczniczka łódzkiego NFZ-etu. - Wnikliwie sprawdzaliśmy oferty na ratownictwo medyczne z Łowicza, Radomska i Zduńskiej Woli. Wybraliśmy najlepsze.
Samorządowcy uważają jednak, że nie powinni przegrać, i złożyli odwołania.
Rok temu opisywaliśmy, jak w podobnej sytuacji znalazł się szpital w Poddębicach: kupił nową karetkę, przegrał konkurs i przez rok używał nowoczesnego ambulansu jak taksówki do przewożenia chorych na badania do innych szpitali.
- Tylko że szpital w Radomsku ma już takie karetki - denerwuje się Nowacka. Wygląda na to, że będzie miał dodatkowe. Bo starostwo nowych ambulansów sprzedawać nie chce. Liczy, że przez dwa lata się nie zestarzeją. I kiedy NFZ ogłosi kolejny konkurs na prowadzenie pogotowia, prawie nowe ambulanse będą kartą przetargową, która pozwoli zdobyć kontrakt. W łowiczu samorządowcy kombinują podobnie.
Leszek Sikorski, dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, zgadza się, że sprawa jest poważna. Niewykluczone, że samorządy będą musiały zwrócić dotację, ale to nie jest jeszcze przesądzone.
Michalak: - Raz dałem się nabrać. Drugi raz będę mądrzejszy. Centrum proponuje mi dofinansowanie do budowy lądowiska dla helikopterów Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Oczywiście nie dadzą mi gwarancji, że jak je zbuduję, to NFZ da mojemu szpitalowi kontrakt na szpitalny oddział ratunkowy. Teraz widzę, że może nie dać, a ja zostanę z kupą betonu w polu. Dlatego na razie za lądowisko dziękuję.
- 59 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
28 głosów
-
Nowe super karetki, które nie mogą jeździć do p...
black.tiguan
09.03.10, 13:32
Nie rozumiem, dlaczego musi być monopol na te usługi. Karetki powinny być "na telefon", jak taksówki. Podjeżdża najbliższa od miejsca zdarzenia. Wtedy wszystkie (obie) firmy pilnowałyby, »
-
Chore przepisy w chorej służbie zdrowia a za
guru133
09.03.10, 16:48
wszystkie idiotyzmy Ministerstwa (tfu, tfu) Zdrowia i NFZ w efekcie i takzapłacą pacjenci, chociaż jeszcze o tym nie wiedzą. A miało być tak pięknie inowocześnie:(»
-
Nowe super karetki, które nie mogą jeździć do p...
stempik
10.03.10, 13:57
Fcale mnie nie dziwi że przegrali. Wiadomo że wygra firma która będzie wozić chorych taczką bo koszty ma mniejsze. »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
