Komentarz. Derby są meczem podwyższonego ryzyka

Marcin Stelmasiak
2010-03-05 , aktualizacja: 05.03.2010 22:04
A A A Drukuj
Argumenty policji, że nie uniemożliwi kibicom Widzewa wejścia na derby, bo "nie może zabronić nikomu spacerowania po chodniku" ani "zabronić obywatelowi kupienia biletów", są żenujące. A beztroska prezesa Gałązki, który nic nie zrobi, bo "nie zakłada czarnego scenariusza" - zatrważa.

Derby zawsze były meczem podwyższonego ryzyka. I dochodziło na nich do awantur nawet w czasach, gdy na stadionie były setki policjantów, a obie grupy oddzielały siatki i szpalery porządkowych.

Teraz skłóceni kibice mają usiąść obok siebie pilnowani przez 200 ochroniarzy. Chciałbym wierzyć w ich dobrą wolę i w to, że posłuchają apelu o spokój. Ale wiem, że w kilkutysięcznej grupie - czy to fanów jednego, czy drugiego zespołu - zawsze może trafić się kilku idiotów, którzy sprowokują bijatykę.

Ryzyko jest zbyt duże. Policja, klub i władze miasta muszą ocknąć się i zrobić wszystko, by czarny scenariusz się nie spełnił. Zostały dwa dni.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład