Wnuczek podciął babci gardło i czekał aż się wykrwawi

amk
2010-03-04 , aktualizacja: 04.03.2010 17:57
A A A Drukuj
Paweł O. podciął babci gardło, a potem czekał, aż się wykrwawi - ustaliła prokuratura. 26-latkowi zarzucono usiłowanie zabójstwa. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do łódzkiego sądu okręgowego.
Policja
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Policja
Paweł O. mieszkał ze swoją babcią Lucyną K. Między nimi nie układało się dobrze: wnuczek bywał agresywny, ubliżał babci, bił ją i obrażał. W ich domu często interweniowała policja. Przez trzy lata od października 2006 roku funkcjonariusze byli tam aż dwanaście razy.

Po kolejnej awanturze - w kwietniu 2007 roku - sprawą zajęła się prokuratura. Pawła O. oskarżono o znęcanie się nad babcią, ale sąd sprawę umorzył, bo kobieta ostatecznie odmówiła zeznań.

Jak ustaliła prokuratura, w nocy z 22 na 23 października ubiegłego roku oskarżony przyprowadził do domu kolegę. Obaj byli pijani. Lucyna K. chciała wyprosić gościa z domu. Ale wnuczek popchnął ją tak mocno, że się przewróciła. Bił pięściami po twarzy i głowie, ubliżał i odgrażał się, że ją zabije. Potem przyniósł z kuchni trzy noże, przystawiał je po kolei do szyi babci i nacinał gardło. Zrobił w ten sposób 20-centymetrową ranę. Mówił jej przy tym, że wykrwawi się na śmierć.

Potem Paweł O. przygotował sobie kolację, usiadł obok babci i spokojnie zjadł posiłek. Cały czas pilnował, aby Lucyna K. nie wezwała pomocy. Dopiero gdy wyszedł, kobieta zaalarmowała policję. Ranna trafiła do szpitala, a jej wnuczka policja zatrzymała tego samego dnia.

Prokuratura uznała, że chciał zabić babcię. Paweł O. nie przyznał się do winy. Wcześniej był już karany za rozbój.

Podziel się

  • 45 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład