Wnuczek podciął babci gardło i czekał aż się wykrwawi
2010-03-04
, aktualizacja: 04.03.2010 17:57
Paweł O. podciął babci gardło, a potem czekał, aż się wykrwawi - ustaliła prokuratura. 26-latkowi zarzucono usiłowanie zabójstwa. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do łódzkiego sądu okręgowego.
ZOBACZ TAKŻE
- Proces "ośmiornicy" odroczony przez ślub w Stanach (08-03-10, 13:44)
- Chądzyński wygrał w sądzie proces z Gałkiewiczami (05-03-10, 21:15)
- Katastrofa budowlana przy placu Zwycięstwa w sądzie (05-03-10, 21:14)
- Policja złapała złodziei aut zanim zgłoszono kradzież (05-03-10, 18:26)
- Pójdą siedzieć za kable warte 750 tys. zł. Do 10 lat (05-03-10, 11:59)
- Ukradł 2 tysiące akumulatorów? Twierdzi, że nie (04-03-10, 17:58)
- Dożywocie za dwa morderstwa. Sąd: to były egzekucje (01-03-10, 20:51)
- Czy policjanci pobili kierowcę za nazwanie ich psami? (01-03-10, 18:42)
- Odpowie za próbę zabójstwa żony. Chciała się rozwieść (28-02-10, 12:45)
Paweł O. mieszkał ze swoją babcią Lucyną K. Między nimi nie układało się dobrze: wnuczek bywał agresywny, ubliżał babci, bił ją i obrażał. W ich domu często interweniowała policja. Przez trzy lata od października 2006 roku funkcjonariusze byli tam aż dwanaście razy.
Po kolejnej awanturze - w kwietniu 2007 roku - sprawą zajęła się prokuratura. Pawła O. oskarżono o znęcanie się nad babcią, ale sąd sprawę umorzył, bo kobieta ostatecznie odmówiła zeznań.
Jak ustaliła prokuratura, w nocy z 22 na 23 października ubiegłego roku oskarżony przyprowadził do domu kolegę. Obaj byli pijani. Lucyna K. chciała wyprosić gościa z domu. Ale wnuczek popchnął ją tak mocno, że się przewróciła. Bił pięściami po twarzy i głowie, ubliżał i odgrażał się, że ją zabije. Potem przyniósł z kuchni trzy noże, przystawiał je po kolei do szyi babci i nacinał gardło. Zrobił w ten sposób 20-centymetrową ranę. Mówił jej przy tym, że wykrwawi się na śmierć.
Potem Paweł O. przygotował sobie kolację, usiadł obok babci i spokojnie zjadł posiłek. Cały czas pilnował, aby Lucyna K. nie wezwała pomocy. Dopiero gdy wyszedł, kobieta zaalarmowała policję. Ranna trafiła do szpitala, a jej wnuczka policja zatrzymała tego samego dnia.
Prokuratura uznała, że chciał zabić babcię. Paweł O. nie przyznał się do winy. Wcześniej był już karany za rozbój.
Po kolejnej awanturze - w kwietniu 2007 roku - sprawą zajęła się prokuratura. Pawła O. oskarżono o znęcanie się nad babcią, ale sąd sprawę umorzył, bo kobieta ostatecznie odmówiła zeznań.
Jak ustaliła prokuratura, w nocy z 22 na 23 października ubiegłego roku oskarżony przyprowadził do domu kolegę. Obaj byli pijani. Lucyna K. chciała wyprosić gościa z domu. Ale wnuczek popchnął ją tak mocno, że się przewróciła. Bił pięściami po twarzy i głowie, ubliżał i odgrażał się, że ją zabije. Potem przyniósł z kuchni trzy noże, przystawiał je po kolei do szyi babci i nacinał gardło. Zrobił w ten sposób 20-centymetrową ranę. Mówił jej przy tym, że wykrwawi się na śmierć.
Potem Paweł O. przygotował sobie kolację, usiadł obok babci i spokojnie zjadł posiłek. Cały czas pilnował, aby Lucyna K. nie wezwała pomocy. Dopiero gdy wyszedł, kobieta zaalarmowała policję. Ranna trafiła do szpitala, a jej wnuczka policja zatrzymała tego samego dnia.
Prokuratura uznała, że chciał zabić babcię. Paweł O. nie przyznał się do winy. Wcześniej był już karany za rozbój.
- 45 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
-
Ślepa miłość. ...podciął babci gardło...
aum
05.03.10, 03:01
Babcia winna. Zapatrzona we ''wnusia'' bandytę. Bo, będzie ''plama'' na opinii.»
-
Wnuczek podciął babci gardło i czekał aż się wy...
chris2010
05.03.10, 21:58
Ciemnota-i tę ciemnotę będzie teraz rozpatrywał sąd przez co najmniej 2 lata»
-
Wnuczek podciął babci gardło i czekał aż się wy...
niesforna5
08.03.10, 14:00
Powiesić zwyrodnialca ! »




