Czy autostrada A1 ma szanse powstać do 2012 r.? Podobno

Piotr Wasiak
2010-02-27 , aktualizacja: 27.02.2010 10:45
A A A Drukuj
Firma, która miała wybudować autostradę A1, nie zebrała na czas pieniędzy. W dodatku projekt, który przygotowywała przez ostatnie 12 miesięcy, wymaga wielu poprawek. Czy Łódź może na tym skorzystać? Tak - pisze Piotr Wasiak, Gazeta Wyborcza.
Paradoksalnie zerwanie kontraktu na budowę autostrady może być dobre dla Łodzi
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
Paradoksalnie zerwanie kontraktu na budowę autostrady może być dobre dla Łodzi
ZOBACZ TAKŻE
Autoporażka. Autostrada odjeżdża", "Zarządca dróg przejmuje budowę A1", "Bez autostrady A1 na Euro 2012?", "Koniec marzeń o autostradzie" - to tylko część tytułów prasowych z ostatnich tygodni dotyczących budowy autostrady z Łodzi na południe kraju. Jak jest naprawdę i czy trasa powstanie przed mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej?

Urzędnicy, choć już mniej pewnie, nadal powtarzają, że autostrada będzie gotowa do maja 2012 r. W ich wystąpieniach pojawiają się jednak wątpliwości i stawiane są warunki: "jeśli szybko projekt zostanie poprawiony", "jeśli nie będzie problemów z przetargami".

Niezależni eksperci nie wierzą w dotrzymanie tego terminu. - To było wiadomo, gdy okazało się, że koncesjonariusz nie zebrał pieniędzy. Błędy w projekcie dodatkowo się do tego przyczyniły - mówił Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR.

Chodzi o projekt autostrady dostarczony przez firmę Autostrada Południe. Okazało się, że wymaga on poważnych zmian. Po pierwsze, projekt nie jest zgodny z wymogami środowiskowymi. Np. zbiorniki retencyjne dla autostrady zostały umiejscowione za blisko przejść dla zwierząt. Po drugie: zaplanowano zbyt słabe konstrukcje dróg i mostów. Trzeba dostosować je do prognozowanego ruchu.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zwróciła się do wykonawcy projektu o jego poprawienie. W ciągu kilku dni mieliśmy poznać termin wprowadzenia zmian w dokumentacji, co umożliwiłoby ułożenie nowego harmonogramu prac. Od kilku tygodni firma nie jest jednak w stanie podać terminu wprowadzenia zmian.

Paradoksalnie zerwanie kontraktu z koncesjonariuszem może być jednak dobre dla Łodzi. Autostrada A1 ma być wschodnią obwodnicą Łodzi i samorządy chcą, aby była ona bezpłatna. W przypadku, gdyby zarządzała nią prywatna firma, która na jej budowę wydała miliardy, byłoby to niemożliwe.

O wiele łatwiej - ale nie łatwo - będzie negocjować z rządem. Co prawda według ustawy wszystkie autostrady w Polsce muszą być płatne, ale zdarzają się wyjątki. Można na pewnym odcinku tworzącym obwodnicę miasta wprowadzić tak zwane stawki zero.

Jeśli obawy ekspertów się potwierdzą i cała autostrada do 2012 r. nie będzie gotowa, to i tak łódzki odcinek powinien być otwarty. Jednym z pomysłów zapewniania dobrej komunikacji między miastami jest wybudowanie w pierwszej kolejności obwodnicy Łodzi. Adrian Furgalski, dyrektor w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, proponuje, aby przed Euro 2012 powstały dwa fragmenty autostrady: Stryków - Tuszyn i odcinek śląski. Na pozostałych fragmentach skierować ruch na "gierkówkę," która jak na polskie warunki jest w całkiem dobrym stanie.

Koszt budowy autostrady A1 od Strykowa do Pyrzowic oszacowano na 7,5 mld zł. Część pieniędzy ma pochodzić z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Pozostałe trzeba będzie znaleźć w budżecie. Gotowa trasa połączy południe z północą Polski. W Strykowie przetnie autostradę A2, natomiast w Gliwicach autostradę A4.

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład