Przedszkole w tym roku bez maluchów. Nie ma pieniędzy
2010-02-22
, aktualizacja: 22.02.2010 20:28
ZNP odda budynek przedszkolakom, ale dopiero w przyszłym roku. W tym roku najmłodsze dzieci - zamiast chodzić do przedszkola - zostaną w domach.
ZOBACZ TAKŻE
- Wolne miejsca w przedszkolach! Kto pierwszy ten lepszy (03-05-10, 16:49)
- Zostało prawie trzysta wolnych miejsc w przedszkolach! (30-04-10, 17:18)
- Koniec naboru do przedszkoli. Zabrakło ok 500 miejsc (31-03-10, 21:02)
- Do przedszkoli nabór po staremu. Miesiąc na decyzję (28-02-10, 14:17)
- Komentarz. Szkoda dzieci i słów (22-02-10, 20:35)
- Ze żłobka prosto do ZNP, ale przeszkadzają kombatanci (15-01-10, 20:09)
- Łódź: Przedszkole i żłobek walczą o jedną salę (12-01-10, 21:42)
- "Dzieci zbierały na kino, a dostaną papier toaletowy" (11-01-10, 19:48)
- Nowe przedszkola w parafii albo w gimnazjum? (06-01-10, 04:00)
O kłopotach niepublicznego przedszkola Towarzystwa Przyjaciół Dzieci pisaliśmy w styczniu. Mieści się przy ul. Franciszkańskiej w Łodzi, w tym samym budynku co publiczny żłobek. Żłobek się rozrasta, dlatego miasto poinformowało przedszkole, że nie przedłuży mu umowy najmu na jedną z sal. Wtedy zaprotestowali rodzice, babcie i dziadkowie przedszkolaków. Wspólnie napisali do urzędu miasta 130 petycji. Żądali nowego budynku, do którego mogliby się przenieść.
Koło ratunkowe rzuciła Elżbieta Królikowska-Kińska, radna PO i przewodnicząca komisji edukacji rady miejskiej. Zaproponowała, by nową siedzibą przedszkola był budynek przy ul. Kasprzaka 66. Kiedyś było w nim przedszkole, ale w latach 90. rodziło się mało dzieci i miasto użyczyło go Związkowi Nauczycielstwa Polskiego. Obecnie związkowcy mają tam biura, a w gmachu spotykają się też kombatanci i emerytowani nauczyciele.
Wiesława Zewald, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialny m.in. za edukację, rozmawiała już o tym pomyśle z Markiem Ćwiekiem, prezesem łódzkiego okręgu ZNP. - Jest porozumienie. ZNP zgodził się oddać budynek przy ul. Kasprzaka. W przyszłym roku będzie tam przedszkole TPD - mówi Zewald.
Dlaczego dopiero wtedy? Miasto ma obowiązek zapewnić związkom miejsce do działania, ale ZNP domaga się, by to nowe miejsce, miało porównywalny standard z obecnym. To kosztowny warunek. Oznacza remont nowej siedziby ZNP, na który w tegorocznym budżecie miasta pieniędzy nie ma.
- Będą w przyszłym roku. Przedszkole musi mi zaufać i przeczekać rok w obecnej siedzibie przy ul. Franciszkańskiej - mówi wiceprezydent.
Dla Jolanty Kadaj z TPD to zła wiadomość. Liczyła, że przedszkole przy ul. Kasprzaka będzie już od września. Zwłaszcza że jest tłum chętnych, bo w publicznych przedszkolach brakuje miejsc. - Co roku odsyłamy z kwitkiem 60 rodziców, teraz odeślemy 80. Pozostawienie nas w zmniejszonym metrażu przy ul. Franciszkańskiej właściwie wyklucza nabór maluchów - ubolewa Kadaj.
Koło ratunkowe rzuciła Elżbieta Królikowska-Kińska, radna PO i przewodnicząca komisji edukacji rady miejskiej. Zaproponowała, by nową siedzibą przedszkola był budynek przy ul. Kasprzaka 66. Kiedyś było w nim przedszkole, ale w latach 90. rodziło się mało dzieci i miasto użyczyło go Związkowi Nauczycielstwa Polskiego. Obecnie związkowcy mają tam biura, a w gmachu spotykają się też kombatanci i emerytowani nauczyciele.
Wiesława Zewald, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialny m.in. za edukację, rozmawiała już o tym pomyśle z Markiem Ćwiekiem, prezesem łódzkiego okręgu ZNP. - Jest porozumienie. ZNP zgodził się oddać budynek przy ul. Kasprzaka. W przyszłym roku będzie tam przedszkole TPD - mówi Zewald.
Dlaczego dopiero wtedy? Miasto ma obowiązek zapewnić związkom miejsce do działania, ale ZNP domaga się, by to nowe miejsce, miało porównywalny standard z obecnym. To kosztowny warunek. Oznacza remont nowej siedziby ZNP, na który w tegorocznym budżecie miasta pieniędzy nie ma.
- Będą w przyszłym roku. Przedszkole musi mi zaufać i przeczekać rok w obecnej siedzibie przy ul. Franciszkańskiej - mówi wiceprezydent.
Dla Jolanty Kadaj z TPD to zła wiadomość. Liczyła, że przedszkole przy ul. Kasprzaka będzie już od września. Zwłaszcza że jest tłum chętnych, bo w publicznych przedszkolach brakuje miejsc. - Co roku odsyłamy z kwitkiem 60 rodziców, teraz odeślemy 80. Pozostawienie nas w zmniejszonym metrażu przy ul. Franciszkańskiej właściwie wyklucza nabór maluchów - ubolewa Kadaj.
- 27 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów




