Przedszkole w tym roku bez maluchów. Nie ma pieniędzy

mm
2010-02-22 , aktualizacja: 22.02.2010 20:28
A A A Drukuj
ZNP odda budynek przedszkolakom, ale dopiero w przyszłym roku. W tym roku najmłodsze dzieci - zamiast chodzić do przedszkola - zostaną w domach.

Fot. Dariusz Kulesza / Agencja Gazeta
O kłopotach niepublicznego przedszkola Towarzystwa Przyjaciół Dzieci pisaliśmy w styczniu. Mieści się przy ul. Franciszkańskiej w Łodzi, w tym samym budynku co publiczny żłobek. Żłobek się rozrasta, dlatego miasto poinformowało przedszkole, że nie przedłuży mu umowy najmu na jedną z sal. Wtedy zaprotestowali rodzice, babcie i dziadkowie przedszkolaków. Wspólnie napisali do urzędu miasta 130 petycji. Żądali nowego budynku, do którego mogliby się przenieść.

Koło ratunkowe rzuciła Elżbieta Królikowska-Kińska, radna PO i przewodnicząca komisji edukacji rady miejskiej. Zaproponowała, by nową siedzibą przedszkola był budynek przy ul. Kasprzaka 66. Kiedyś było w nim przedszkole, ale w latach 90. rodziło się mało dzieci i miasto użyczyło go Związkowi Nauczycielstwa Polskiego. Obecnie związkowcy mają tam biura, a w gmachu spotykają się też kombatanci i emerytowani nauczyciele.

Wiesława Zewald, wiceprezydent Łodzi odpowiedzialny m.in. za edukację, rozmawiała już o tym pomyśle z Markiem Ćwiekiem, prezesem łódzkiego okręgu ZNP. - Jest porozumienie. ZNP zgodził się oddać budynek przy ul. Kasprzaka. W przyszłym roku będzie tam przedszkole TPD - mówi Zewald.

Dlaczego dopiero wtedy? Miasto ma obowiązek zapewnić związkom miejsce do działania, ale ZNP domaga się, by to nowe miejsce, miało porównywalny standard z obecnym. To kosztowny warunek. Oznacza remont nowej siedziby ZNP, na który w tegorocznym budżecie miasta pieniędzy nie ma.

- Będą w przyszłym roku. Przedszkole musi mi zaufać i przeczekać rok w obecnej siedzibie przy ul. Franciszkańskiej - mówi wiceprezydent.

Dla Jolanty Kadaj z TPD to zła wiadomość. Liczyła, że przedszkole przy ul. Kasprzaka będzie już od września. Zwłaszcza że jest tłum chętnych, bo w publicznych przedszkolach brakuje miejsc. - Co roku odsyłamy z kwitkiem 60 rodziców, teraz odeślemy 80. Pozostawienie nas w zmniejszonym metrażu przy ul. Franciszkańskiej właściwie wyklucza nabór maluchów - ubolewa Kadaj.

Podziel się

  • 27 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład