To nie żart! Szkoła sportowa, ale klasy są artystyczne
2010-02-18
, aktualizacja: 18.02.2010 16:33
Łódzka szkoła im. Polskich Olimpijczyków wychowała mistrzów m.in. w kolarstwie, rugby, judo i lekkiej atletyce. Ale musi pożegnać się ze sportem i zmienić profil na ... artystyczny
ZOBACZ TAKŻE
- Lekcja wiedzy o PiS, zamiast WOS-u. Agitacja w szkole?? (11-05-10, 09:00)
- Zobacz, na których boiskach będą w wakacje trenerzy (21-06-10, 17:53)
- Szkoła stewardes w Łodzi? Odlotowy pomysł XLI LO (17-03-10, 13:59)
- Łódzkie szkoły do likwidacji dostały ostatnią szansę (10-03-10, 23:00)
- Nie ma szkoły międzynarodowej? Inwestor wybiera Śląsk (23-02-10, 18:01)
- Sport zostaje w XLVIII LO. Szkoła nie zmieni profilu (21-02-10, 18:28)
- Matura: rozszerzona matematyka coraz bardziej popularna (15-02-10, 18:26)
- Wiesława Zewald: "Rodzice nie będą płacić za meble" (11-02-10, 20:27)
- "Radosna szkoła": place zabaw za pieniądze z ministerstwa (09-02-10, 18:32)
- Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go uczniom (22-01-10, 20:12)
- Nowe przepisy: w szkołach będzie bezpieczniej (03-01-10, 18:35)
- Łódzcy gimnazjaliści wybierają szkoły. Głównie licea (19-04-10, 21:31)
XLVIII Liceum Ogólnokształcące przy ul. Żabiej powstało w 1994 r. Od razu postawiło na sport - by odróżnić się od innych ogólniaków i dać szansę na ciekawe życie młodym ludziom ze starych Bałut i pobliskiego domu dziecka.
Wśród absolwentów liceum są m.in. Małgorzata Kosielska - wicemistrzyni Europy juniorów w taekwondo, Rafał Poper - drużynowy wicemistrz świata i mistrz Europy w kolarstwie torowym, Michał Mirosz - młodzieżowy wicemistrz Europy w rugby, Kacper Janicki - mistrz Polski juniorów w pchnięciu kulą. Medale z turniejów krajowych trudno zliczyć. Uczniowie zdobywali je indywidualnie i drużynowo, strzelając z łuku, skacząc w dal, na sprinterskich bieżniach i zapaśniczych matach. Piotr Kujawski - na przykład - trzy razy z rzędu był mistrzem Polski w judo. Znakomita klasa koszykarska zdobyła brązowy medal na ogólnopolskiej licealiadzie, a Michał Zych, Piotr Karpiński i Karol Krakowiak są dziś zawodnikami łódzkich Budowlanych, aktualnych mistrzów Polski w rugby.
Na kolejne sukcesy się jednak nie zanosi, bo więcej klas sportowych w tym liceum nie będzie. - Szkoła nie ma odpowiedniej bazy, tylko zwykłą salę gimnastyczną - tłumaczy "Gazecie" Dorota Szafran, wicedyrektor wydziału edukacji Urzędu Miasta Łodzi. - A klasy sportowe chciałabym w sąsiednich szkołach, na przykład przy ul. Stawowej. Tam jest orlik, bardzo ładna hala, a liceum napisało fajny program dla koszykarzy i siatkarzy - dodaje Szafran.
Małgorzata Dziedziurska, dyrektorka XLVIII LO, uważa, że brak bazy to żaden problem, bo uczniowie i tak trenują na Starcie, Społem i Budowlanych. Szkoła ma z klubami wieloletnie umowy na bezpłatne korzystanie z ich hal, siłowni, bieżni i boisk. Uczniowie - również bezpłatnie - są pod opieką przychodni specjalizującej się w medycynie sportowej.
- Przez te wszystkie lata nauczyliśmy się pracować z uczniem, który po lekcjach ciężko trenuje. Mamy rekomendacje wielu związków i stowarzyszeń sportowych. Staraliśmy się o orlika, ale miasto nam go nie przyznało. Ale się nie martwię. Można mieć bazę i nie mieć sukcesów, a te akurat mamy - mówi Dziedziurska, która kiedyś sama uprawiała sport i jeździła na łyżwach.
Dyrektorka i nauczyciele martwią się czymś innym. Liceum z ul. Żabiej znalazło się wśród tych, które magistrat wytypował wstępnie do likwidacji. Jego los w rękach tegorocznych kandydatów - jeśli będzie ich więcej niż na jedną klasę, szkoła ma szansę przetrwać. - Ale jak mamy o nich walczyć, skoro odbiera się nam główny atut?! - denerwuje się nauczyciel, który opowiedział nam o kuriozalnej decyzji wydziału edukacji UMŁ. - Sport jest dla nas tym, czym dla słynnej "jedynki" nauki ścisłe, a dla "czwórki" język angielski. Wizytówką, bez której znikniemy.
Szkoła przygotowała już plan "B". Nawiązała współpracę ze Stowarzyszeniem Procinema, które ma patronować nowym klasom artystycznym. Liceum słynące w wielkich sukcesów sportowych będzie teraz uczyć małych form dokumentalnych.
Wśród absolwentów liceum są m.in. Małgorzata Kosielska - wicemistrzyni Europy juniorów w taekwondo, Rafał Poper - drużynowy wicemistrz świata i mistrz Europy w kolarstwie torowym, Michał Mirosz - młodzieżowy wicemistrz Europy w rugby, Kacper Janicki - mistrz Polski juniorów w pchnięciu kulą. Medale z turniejów krajowych trudno zliczyć. Uczniowie zdobywali je indywidualnie i drużynowo, strzelając z łuku, skacząc w dal, na sprinterskich bieżniach i zapaśniczych matach. Piotr Kujawski - na przykład - trzy razy z rzędu był mistrzem Polski w judo. Znakomita klasa koszykarska zdobyła brązowy medal na ogólnopolskiej licealiadzie, a Michał Zych, Piotr Karpiński i Karol Krakowiak są dziś zawodnikami łódzkich Budowlanych, aktualnych mistrzów Polski w rugby.
Na kolejne sukcesy się jednak nie zanosi, bo więcej klas sportowych w tym liceum nie będzie. - Szkoła nie ma odpowiedniej bazy, tylko zwykłą salę gimnastyczną - tłumaczy "Gazecie" Dorota Szafran, wicedyrektor wydziału edukacji Urzędu Miasta Łodzi. - A klasy sportowe chciałabym w sąsiednich szkołach, na przykład przy ul. Stawowej. Tam jest orlik, bardzo ładna hala, a liceum napisało fajny program dla koszykarzy i siatkarzy - dodaje Szafran.
Małgorzata Dziedziurska, dyrektorka XLVIII LO, uważa, że brak bazy to żaden problem, bo uczniowie i tak trenują na Starcie, Społem i Budowlanych. Szkoła ma z klubami wieloletnie umowy na bezpłatne korzystanie z ich hal, siłowni, bieżni i boisk. Uczniowie - również bezpłatnie - są pod opieką przychodni specjalizującej się w medycynie sportowej.
- Przez te wszystkie lata nauczyliśmy się pracować z uczniem, który po lekcjach ciężko trenuje. Mamy rekomendacje wielu związków i stowarzyszeń sportowych. Staraliśmy się o orlika, ale miasto nam go nie przyznało. Ale się nie martwię. Można mieć bazę i nie mieć sukcesów, a te akurat mamy - mówi Dziedziurska, która kiedyś sama uprawiała sport i jeździła na łyżwach.
Dyrektorka i nauczyciele martwią się czymś innym. Liceum z ul. Żabiej znalazło się wśród tych, które magistrat wytypował wstępnie do likwidacji. Jego los w rękach tegorocznych kandydatów - jeśli będzie ich więcej niż na jedną klasę, szkoła ma szansę przetrwać. - Ale jak mamy o nich walczyć, skoro odbiera się nam główny atut?! - denerwuje się nauczyciel, który opowiedział nam o kuriozalnej decyzji wydziału edukacji UMŁ. - Sport jest dla nas tym, czym dla słynnej "jedynki" nauki ścisłe, a dla "czwórki" język angielski. Wizytówką, bez której znikniemy.
Szkoła przygotowała już plan "B". Nawiązała współpracę ze Stowarzyszeniem Procinema, które ma patronować nowym klasom artystycznym. Liceum słynące w wielkich sukcesów sportowych będzie teraz uczyć małych form dokumentalnych.
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
To nie żart! Szkoła sportowa, ale klasy są arty...
jakub.hubert
19.02.10, 11:41
Nie znam poziomu ksztalcenia w tej szkole, ale jesli wyniki sa (i to mimo braku bazy) ale sa tez problemy, to UMŁ powinien pomoc, a nie zamykac! Te "karki" o ktorych piszecie, jesli nawet »




