Przez podpalacza ucierpiało dziesięciu mieszkańców kamienicy
2010-02-14
, aktualizacja: 14.02.2010 19:28
22-letni mieszkaniec Tomaszowa Mazowieckiego jest podejrzewany o podpalenie poddasza kamienicy, w której mieszkał. W pożarze ucierpiało 10 osób
ZOBACZ TAKŻE
- Skuty internauta: strażnicy przekroczyli uprawnienia? (12-02-10, 15:21)
- Zemsta straży miejskiej? Za zwrócenie uwagi - kajdanki (09-02-10, 19:35)
- Pożar na stacji autogazu. Dwie osoby zostały ranne (18-03-10, 19:54)
- Odnaleziono skradzionego "Pana Tadeusza" z 1834 r. (17-02-10, 10:55)
- Więzienie za alarm bombowy w szpitalu psychiatrycznym (16-02-10, 20:55)
- Wozili kolegę w bagażniku BMW. Potem pobili i okradli (16-02-10, 15:58)
- Celnicy znaleźli plastry z tygrysa wśród maści i kremów (15-02-10, 18:11)
- Kierowca miał ponad trzy promile. Wiózł czterolatka (15-02-10, 17:54)
- On udawał pracownika gazowni. One kradły i oszukiwały (15-02-10, 12:03)
- Pobili nastolatka, bo kibicował Widzewowi (14-02-10, 19:29)
- Przez okno z łódzkiego sądu już nikt nie ucieknie (12-02-10, 20:23)
- Napadli i pobili za skrzynkę piwa. Grozi im 12 lat (12-02-10, 12:33)
- Napadali na samotne kobiety na Widzewie, ale wpadli (11-02-10, 20:27)
- Staruszka wyrzucała szczenięta na śmietniki w Łodzi (10-02-10, 10:54)
Pożar wybuchł 13 lutego po godzinie 1 w nocy w kamienicy przy placu Narutowicza w Tomaszowie. Policjanci i strażacy ewakuowali mieszkańców palącego się budynku. Do szpitala trafiło dziesięć osób. Tylko jeden z lokatorów, 22-letni mężczyzna, został zatrzymany na obserwacji. - Mężczyzna ten jeszcze w czasie akcji gaśniczej zachowywał się agresywnie, przeszkadzał strażakom i nie chciał jechać do szpitala. Był pod wpływem alkoholu - opowiada podinspektor Magdalena Zielińska z komendy wojewódzkiej policji w Łodzi.
Policjanci przesłuchali lokatorów. Z rozmów z lokatorami i oględzin pogorzeliska wynikało, że przyczyną pożaru było podpalenie. Wiele wskazywało, że podpalaczem jest właśnie 22-latek, który w pożarze najbardziej ucierpiał. Jeszcze tego samego dnia policjanci go zatrzymali. Trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał już zarzut doprowadzenia do zdarzenia, które zagrażało życiu lub zdrowiu lokatorów. Może go czekać nawet do dziesięciu lat więzienia.
Policjanci przesłuchali lokatorów. Z rozmów z lokatorami i oględzin pogorzeliska wynikało, że przyczyną pożaru było podpalenie. Wiele wskazywało, że podpalaczem jest właśnie 22-latek, który w pożarze najbardziej ucierpiał. Jeszcze tego samego dnia policjanci go zatrzymali. Trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał już zarzut doprowadzenia do zdarzenia, które zagrażało życiu lub zdrowiu lokatorów. Może go czekać nawet do dziesięciu lat więzienia.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




