Strażnicy miejscy do kontroli. Władze żądają raportu
2010-02-10
, aktualizacja: 10.02.2010 19:08
Interwencją strażników, którą opisała "Gazeta" zajmą się władze miasta. - Zażądamy raportu - mówi rzeczniczka komisarza Łodzi
ZOBACZ TAKŻE
- Skuty internauta: strażnicy przekroczyli uprawnienia? (12-02-10, 15:21)
- Zemsta straży miejskiej? Za zwrócenie uwagi - kajdanki (09-02-10, 19:35)
W "Gazecie" opisaliśmy historię Marcina Kryski, który w internecie zamieścił zdjęcia źle zaparkowanego radiowozu straży miejskiej na Widzewie. Dzień później strażnicy podjechali raz jeszcze pod blok Kryski. - Stanęli na pasie jezdni, więc znów zrobiłem im zdjęcia. Zostałem skuty kajdankami i przewieziony na komisariat pod zarzutem znieważenia funkcjonariuszy publicznych - mówi Kryska. - Moim zdaniem, to zemsta strażników za internetową publikację.
Radosław Kluska ze straży miejskiej: - Ten mężczyzna znieważył strażników i taki zarzut usłyszał. Będzie miał sprawę o odmowę wylegitymowania się funkcjonariuszom.
- Przecież wybiegłem w kapciach o ósmej rano! Jak miałem mieć przy sobie dokumenty? - mówi Kryska. - Poza tym, skoro ich znieważyłem, gdzie są świadkowie?
- Nie przesłuchano żadnych świadków. Stawiając zarzut policjant opierał się na zeznaniach strażników miejskich - mówi Magdalena Zielińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Materiały przekazano już do prokuratury.
Sprawą zainteresowały się władze miasta, którym podlega straż miejska. - Pan Tomasz Sadzyński, pełniący funkcję prezydenta Łodzi zażąda raportu ze straży miejskiej na ten temat. W najbliższych dniach zaprosi też pana Marcina Kryskę na spotkanie, aby poznać jego relację - powiedziała "Gazecie" Marzena Korosteńska z biura prasowego Urzędu Miasta Łodzi.
Radosław Kluska ze straży miejskiej: - Ten mężczyzna znieważył strażników i taki zarzut usłyszał. Będzie miał sprawę o odmowę wylegitymowania się funkcjonariuszom.
- Przecież wybiegłem w kapciach o ósmej rano! Jak miałem mieć przy sobie dokumenty? - mówi Kryska. - Poza tym, skoro ich znieważyłem, gdzie są świadkowie?
- Nie przesłuchano żadnych świadków. Stawiając zarzut policjant opierał się na zeznaniach strażników miejskich - mówi Magdalena Zielińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Materiały przekazano już do prokuratury.
Sprawą zainteresowały się władze miasta, którym podlega straż miejska. - Pan Tomasz Sadzyński, pełniący funkcję prezydenta Łodzi zażąda raportu ze straży miejskiej na ten temat. W najbliższych dniach zaprosi też pana Marcina Kryskę na spotkanie, aby poznać jego relację - powiedziała "Gazecie" Marzena Korosteńska z biura prasowego Urzędu Miasta Łodzi.
- 49 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
19 głosów
-
Strażnicy miejscy do kontroli. Władze żądają ra...
vito3
11.02.10, 07:49
tylko prokurator sie nie odzywa na co czeka az kowboje beda czolgac obywateli brawo komisarz»




więcej zdjęć