Przebijał opony. Dlaczego? Bo za blisko parkowali
2010-02-05
, aktualizacja: 05.02.2010 12:40
Policjanci z Koluszek zatrzymali 55-letniego mężczyznę, który na osiedlu Staromiejskim przebijał opony w zaparkowanych samochodach. Dlaczego to robił? Bo kierowcy parkowali tuż przy jego posesji
ZOBACZ TAKŻE
- Zemsta straży miejskiej? Za zwrócenie uwagi - kajdanki (09-02-10, 19:35)
- Nieznajoma zwabiła go do parku, stracił dwa telefony (20-04-10, 14:26)
- Staruszka wyrzucała szczenięta na śmietniki w Łodzi (10-02-10, 10:54)
- Doniósł na żonę na policję, teraz grozi mu więzienie (08-02-10, 16:40)
- Dwie osoby zginęły w pożarze. Niedopałek przyczyną? (08-02-10, 11:12)
- Wypadek. Z cysterny wyciekło 11 tys. litrów paliwa (06-02-10, 19:43)
- Mężczyzna zginął na bojerze, który sam zbudował (06-02-10, 19:44)
- 16-letni pasażer zmarł w szpitalu (07-02-10, 18:45)
- Pijany taranował pługiem. Skoda utknęła w zaspie (05-02-10, 12:37)
- Na tropie skradzionych rasowych szczeniaków (05-02-10, 12:16)
- Cały czas kradnie, bo chce wrócić do więzienia (01-02-10, 15:57)
- Siekierą zabił córkę i ciężko ranił żonę (01-02-10, 13:39)
Od początku roku na osiedlu Staromiejskim ktoś przebijał opony w zaparkowanych autach. W sumie uszkodził w ten sposób kilkanaście samochodów. - Sygnały docierały do nas zarówno od zdenerwowanych mieszkańców Koluszek, którym zniszczono auta, jak również od właścicieli punktów wulkanizacyjnych. Nawet kilka razy w ciągu dnia trafiali do nich klienci z przebitymi w ten sam sposób oponami - opowiada Anna Ziętara z komendy w Koluszkach.
Policjanci dość szybko zawęzili krąg podejrzanych, bo do przebijania opon dochodziło tylko w pobliżu jednego domu. Wytypowano 55-letniego mężczyznę, który non stop zasypywał najróżniejsze urzędy dziesiątkami skarg na wszystko. - Nasze podejrzenia potwierdziła kobieta, która dwa dni temu wychodząc ze sklepu zauważyła, jak mężczyzna kręci się koło jej samochodu, a po chwili szybko wchodzi na teren posesji, w pobliżu której zaparkowała auto. Gdy podeszła do samochodu okazało się, że w prawym przednim kole nie ma powietrza - opowiada Ziętara.
Policjanci zatrzymali mężczyznę w jego mieszkaniu. Znaleźli także metalowy ostry szpikulec z drewnianą rękojeścią, którym niszczył opony. - Tłumaczył nam, że denerwowało go to, że samochody parkowały zbyt blisko - jego zdaniem - domu w którym mieszkał - mówi Ziętara.
55-latek do wszystkiego się przyznał i dobrowolnie poddał karze. Obiecał także, że kierowcom odda pieniądze, które wydali na łatanie zniszczonych opon.
Policjanci dość szybko zawęzili krąg podejrzanych, bo do przebijania opon dochodziło tylko w pobliżu jednego domu. Wytypowano 55-letniego mężczyznę, który non stop zasypywał najróżniejsze urzędy dziesiątkami skarg na wszystko. - Nasze podejrzenia potwierdziła kobieta, która dwa dni temu wychodząc ze sklepu zauważyła, jak mężczyzna kręci się koło jej samochodu, a po chwili szybko wchodzi na teren posesji, w pobliżu której zaparkowała auto. Gdy podeszła do samochodu okazało się, że w prawym przednim kole nie ma powietrza - opowiada Ziętara.
Policjanci zatrzymali mężczyznę w jego mieszkaniu. Znaleźli także metalowy ostry szpikulec z drewnianą rękojeścią, którym niszczył opony. - Tłumaczył nam, że denerwowało go to, że samochody parkowały zbyt blisko - jego zdaniem - domu w którym mieszkał - mówi Ziętara.
55-latek do wszystkiego się przyznał i dobrowolnie poddał karze. Obiecał także, że kierowcom odda pieniądze, które wydali na łatanie zniszczonych opon.
- 39 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Przebijał opony. Dlaczego? Bo za blisko parkowali
emeryt21
09.02.10, 10:33
Wiem,ze to glupota,ale i ja czasem mam ochote na taki odwet...Bezczelnosc niektorych kierowcow nie zna granic.Nagminnie blokuja moj wjazd....i maja pretensje,ze wzywam policje.»




