Przemycał papierosy i spirytus. Nie myślał, że wpadnie
2010-01-19
, aktualizacja: 19.01.2010 13:50
Ponad 11 tysięcy paczek przemyconych papierosów, kilkadziesiąt kilogramów tytoniu, 85 litrów spirytusu niewiadomego pochodzenia oraz 174 pary podrabianych skarpet z markowym logo - to efekt akcji łódzkich celników, przeprowadzonej w Pabianicach i na Retkini
ZOBACZ TAKŻE
- Mężczyzna znaleziony w zaspie: alkohol przyczyną śmierci? (24-01-10, 12:28)
- 246 osób ewakuowanych ze szkoły. Dwie osoby zaczadzone (22-01-10, 14:03)
- 12 osób zatrzymanych. Rozprowadzali "lewy" alkohol (22-01-10, 11:06)
- Pożar przy ul. Piłsudskiego. Ewakuowano 10 osób (21-01-10, 15:22)
- Prezes MPK i były dyrektor zatrzymani przez CBA (20-01-10, 21:35)
- Podejrzany przetarg. Urzędnicy usłyszeli zarzuty (20-01-10, 18:57)
- Matka przyniosła synowi do aresztu... marihuanę (20-01-10, 13:01)
- Pijany dróżnik na przejeździe. Miał we krwi pół promila (19-01-10, 13:31)
- Śmiertelny wypadek na ul. Maratońskiej. Zginęła kobieta (19-01-10, 11:04)
- Celnicy zachorowali, proces ws. korupcji odroczony (18-01-10, 20:54)
- Obrabowali plebanię i sterroryzowali księdza (18-01-10, 17:14)
- Zatrzymali włamywaczy na gorącym uczynku (18-01-10, 17:14)
- Trzy osoby zmarły po wypiciu zatrutego alkoholu (18-01-10, 11:47)
W ręce celników wpadł też organizator handlu kontrabandą i właściciel zarekwirowanych towarów. - Informację o nielegalnym biznesie 35-letniego łodzianina otrzymaliśmy w trakcie realizacji jednej z wcześniejszych spraw. Postanowiliśmy sprawdzić wiarygodność tych doniesień - mówi Anna Ludkowska, rzecznik prasowy Izby Celnej w Łodzi.
Najpierw celnicy skontrolowali domniemany magazyn kontrabandy, jaki miał mieścić się na pabianickim osiedlu Bugaj. Kiedy pod wskazany garaż podjechał samochód na łódzkich numerach rejestracyjnych, funkcjonariusze przystąpili do kontroli. W bagażniku fiata uno przewożono blisko trzy tys. paczek papierosów. Kolejne osiem tysięcy paczek oraz 20 litrów spirytusu znaleziono w samym garażu.
- Z kolei na Retkini zarekwirowaliśmy 39 kg tytoniu, 65 litrów spirytusu i 174 pary skarpet z podrabianymi znakami towarowymi. Wartość towaru oszacowano na około 110 tys. złotych - mówi Ludkowska.
Zatrzymany mężczyzna przyznał, że chcąc uniknąć wpadki, od dawna śledził doniesienia medialne i internetowe o działaniach Służby Celnej. Był pewien, że dzięki temu będzie w stanie przewidzieć kolejne kroki funkcjonariuszy i nigdy nie zostanie złapany. - Pomylił się - mówi Anna Ludkowska.
Najpierw celnicy skontrolowali domniemany magazyn kontrabandy, jaki miał mieścić się na pabianickim osiedlu Bugaj. Kiedy pod wskazany garaż podjechał samochód na łódzkich numerach rejestracyjnych, funkcjonariusze przystąpili do kontroli. W bagażniku fiata uno przewożono blisko trzy tys. paczek papierosów. Kolejne osiem tysięcy paczek oraz 20 litrów spirytusu znaleziono w samym garażu.
- Z kolei na Retkini zarekwirowaliśmy 39 kg tytoniu, 65 litrów spirytusu i 174 pary skarpet z podrabianymi znakami towarowymi. Wartość towaru oszacowano na około 110 tys. złotych - mówi Ludkowska.
Zatrzymany mężczyzna przyznał, że chcąc uniknąć wpadki, od dawna śledził doniesienia medialne i internetowe o działaniach Służby Celnej. Był pewien, że dzięki temu będzie w stanie przewidzieć kolejne kroki funkcjonariuszy i nigdy nie zostanie złapany. - Pomylił się - mówi Anna Ludkowska.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów




więcej zdjęć