Przemycał papierosy i spirytus. Nie myślał, że wpadnie

mas
2010-01-19 , aktualizacja: 19.01.2010 13:50
A A A Drukuj
Ponad 11 tysięcy paczek przemyconych papierosów, kilkadziesiąt kilogramów tytoniu, 85 litrów spirytusu niewiadomego pochodzenia oraz 174 pary podrabianych skarpet z markowym logo - to efekt akcji łódzkich celników, przeprowadzonej w Pabianicach i na Retkini
W ręce celników wpadł też organizator handlu kontrabandą i właściciel zarekwirowanych towarów. - Informację o nielegalnym biznesie 35-letniego łodzianina otrzymaliśmy w trakcie realizacji jednej z wcześniejszych spraw. Postanowiliśmy sprawdzić wiarygodność tych doniesień - mówi Anna Ludkowska, rzecznik prasowy Izby Celnej w Łodzi.

Najpierw celnicy skontrolowali domniemany magazyn kontrabandy, jaki miał mieścić się na pabianickim osiedlu Bugaj. Kiedy pod wskazany garaż podjechał samochód na łódzkich numerach rejestracyjnych, funkcjonariusze przystąpili do kontroli. W bagażniku fiata uno przewożono blisko trzy tys. paczek papierosów. Kolejne osiem tysięcy paczek oraz 20 litrów spirytusu znaleziono w samym garażu.

- Z kolei na Retkini zarekwirowaliśmy 39 kg tytoniu, 65 litrów spirytusu i 174 pary skarpet z podrabianymi znakami towarowymi. Wartość towaru oszacowano na około 110 tys. złotych - mówi Ludkowska.

Zatrzymany mężczyzna przyznał, że chcąc uniknąć wpadki, od dawna śledził doniesienia medialne i internetowe o działaniach Służby Celnej. Był pewien, że dzięki temu będzie w stanie przewidzieć kolejne kroki funkcjonariuszy i nigdy nie zostanie złapany. - Pomylił się - mówi Anna Ludkowska.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład