Przeszukiwał i okradał ludzi... udając policjanta
2009-11-17
, aktualizacja: 17.11.2009 13:01
Policjanci z Wydziału Kryminalnego zatrzymali mężczyznę, który podając się za policjanta przeszukiwał osoby i kradł im cenne rzeczy. Ofiarami oszusta padło co najmniej dziesięć osób.
ZOBACZ TAKŻE
- Tragedia na drodze: samochód potrącił rowerzystę (20-11-09, 14:03)
- Kolejna akcja przeciw "nielatom" (13-12-09, 14:44)
- Dwóch małych chłopców pod opieką pijanej matki (30-11-09, 15:08)
- Prokuratura weźmie pod lupę łódzkie kamienice (22-11-09, 17:24)
- Agresywni złodzieje: grozili policjantom śmiercią (20-11-09, 15:19)
- Dilerzy mieli dozór policyjny, ale... handlowali dalej (18-11-09, 12:05)
- Najpierw chciał zabić żonę, później zabił siebie (17-11-09, 13:27)
- Konkurencyjne gangi na jednej ławie oskarżonych (16-11-09, 19:54)
- Brat zabił brata kuchennym nożem. Był pijany (16-11-09, 12:29)
- Zabrała kamień z pola. Odpowie za kradzież (15-11-09, 12:58)
- Nietrzeźwa młodzież w bramie: 15-latka z promilami (12-11-09, 13:52)
- Czołowe zderzenie: dwie osoby nie żyją (12-11-09, 13:38)
- Wpadli z podrobionymi skarpetkami. Grozi im 5 lat (19-11-09, 15:44)
- Umarł, bo odwieźli go do domu zamiast do szpitala? (18-11-09, 18:30)
Od końca października b.r. do policjantów docierały sygnały, że na terenie śródmieścia mężczyzna w wieku około 35 lat dokonuje kradzieży podając się za policjanta. Śledczy ustalili, że sposób działania sprawcy jest niemal identyczny we wszystkich przypadkach. Mechanizm był prosty: mężczyzna podchodził do kilkuosobowych grup stojących w bramach i przedstawiał się za funkcjonariusza. Następnie pokazywał pałkę teleskopową i kazał wszystkim oprzeć się o ścianę budynku. Wówczas żądał wyjęcia wszystkich rzeczy z kieszeni i udając, że rozmawia z dyżurnym policji, dokonywał rzekomych sprawdzeń telefonów komórkowych w bazach policyjnych. Przeszukiwanych informował, że posługują się kradzionymi aparatami i musi je zarekwirować. Prosił także, aby udali się do miejsca zamieszkania i przynieśli dokumenty od telefonów. Wówczas oddalał się z miejsca sfingowanej interwencji.
Po ponad dwóch tygodniach poszukiwań policjantom udało się dotrzeć do sprawcy kradzieży. Okazał się nim 36-letni mieszkaniec Bałut, który w przeszłości wielokrotnie skazywany był za kradzieże, rozboje i włamania. Gdy prawdziwi funkjonariuszeiedy weszli do zajmowanego przez niego lokalu był kompletnie zaskoczony ich wizytą. Kryminalni znaleźli w mieszkaniu metalową pałkę teleskopową, która była atrybutem w rękach "policjanta" podczas interwencji. Mężczyzna przyznał się do winy. Będzie odpowiadał w warunkach recydywy.
Po ponad dwóch tygodniach poszukiwań policjantom udało się dotrzeć do sprawcy kradzieży. Okazał się nim 36-letni mieszkaniec Bałut, który w przeszłości wielokrotnie skazywany był za kradzieże, rozboje i włamania. Gdy prawdziwi funkjonariuszeiedy weszli do zajmowanego przez niego lokalu był kompletnie zaskoczony ich wizytą. Kryminalni znaleźli w mieszkaniu metalową pałkę teleskopową, która była atrybutem w rękach "policjanta" podczas interwencji. Mężczyzna przyznał się do winy. Będzie odpowiadał w warunkach recydywy.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Przeszukiwał i okradał ludzi... udając policjanta
adamowski1
17.11.09, 16:55
Ha,ha naiwność ludzka nie zna granic.»


