Grypa? Nie panikować i nie zakażać
2009-11-16
, aktualizacja: 16.11.2009 20:23
Na razie nie widzę objawów epidemii. Co tydzień robię specjalny test: w trakcie niedzielnej mszy słucham, ilu ludzi kaszle. Im więcej, tym jest gorzej. W tę niedzielę słuchałam wyjątkowo uważnie. Nikt nie kasłał - mówi "Gazecie" prof. Daniela Dworniak
ZOBACZ TAKŻE
- Grypa w odwrocie. Sanepid ostrzega, że może wrócić (03-01-10, 18:22)
- Nauczycielka z gruźlicą. 400 dzieci do zbadania (01-12-09, 21:38)
- Trzecia szkoła w Łodzi zamknięta przez grypę (25-11-09, 14:54)
- W siedmiu szkołach nie ma lekcji. Przez grypę (23-11-09, 17:08)
- A/H1N1: Już 50 pacjentów z podejrzeniem świńskiej grypy (23-11-09, 11:48)
- Grypa w Łodzi: kolejna zamknięta szkoła (20-11-09, 16:40)
- Kwarantanna w seminarium duchownym (18-11-09, 09:45)
- Panika. Łódzka szkoła zamknięta przez świńską grypę (17-11-09, 23:00)
- Łódź: Szkoła zamknięta z powodu świńskiej grypy (17-11-09, 14:46)
- Chory ksiądz nadal w ciężkim stanie, nowe przypadki A/H1N1? (16-11-09, 18:37)
- Kolejna ofiara świńskiej grypy. Zmarł 48-latek (16-11-09, 09:36)
- Epidemia grypy A/H1N1: Łódź wysyła pomoc do Lwowa (05-11-09, 18:00)
- Łódzka szkoła walczy z grypą na Ukrainie (04-11-09, 19:50)
- Ełkaesiacy przegrali z grypą (03-11-09, 17:38)
- W Łodzi wykryto przypadek grypy A/H1N1 (02-11-09, 18:20)
Adam Czerwiński: W szpitalu MSWiA umarł 48-letni mężczyzna. Prawdopodobnie na świńską grypę. Mamy już się bać?
Prof. Daniela Dworniak: Tak, ale tylko trochę. Przecież grypa to choroba zakaźna, która od lat występuje o tej porze roku. Zaczyna się w listopadzie, a w kwietniu nie ma po niej śladu. W tym roku oprócz zwykłej grypy sezonowej mamy pandemię A/H1N1. Ten wirus jest inny od tych, które zwykle do nas trafiają. Są w nim geny świńskiej i ptasiej grypy . Dlatego może być bardziej niebezpieczny. Zjadliwy. Podkreślam, że może być, bo o tym, jaki się okaże, dopiero się przekonamy. Na razie nie widzę objawów epidemii. Co tydzień robię specjalny test: w trakcie niedzielnej mszy słucham, ilu ludzi kaszle. Im więcej, tym jest gorzej. W tę niedzielę słuchałam wyjątkowo uważnie, nikt nie kasłał. Ale lepiej dmuchajmy na zimne i zadbajmy o siebie i swoich bliskich.
Mamy kupić maseczki, preparaty do dezynfekcji, zapasy leków?
- Bez przesady. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku. Po pierwsze - pamiętajmy, że skończyło się lato i ubierajmy się stosownie do panującej pory roku, czyli ciepło, ale nie za ciepło. Tak żeby się nie przegrzewać. Ważne jest dobre odżywianie. O każdej porze roku polecam owoce. Teraz szczególnie nasze pyszne jabłka. Nie zaszkodzi plasterek cytryny do herbaty, inne owoce to znakomite uzupełnienie diety. Kolejne zalecenie - unikamy źródła zakażenia, czyli osób zakatarzonych, przeziębionych. A jeśli poczujemy się źle, nie udajemy kozaków, tylko się oszczędzamy. Idziemy do lekarza i kładziemy się, bo łóżko w leczeniu przeziębienia to podstawa. Chory ma leżeć, a nie zakażać innych!
Szczepić się?
- Szczepienia są zalecane. To znaczy, że warto po nie sięgać. Ale nie można nikogo do nich zmuszać. Każdy sam powinien zdecydować, czy tego potrzebuje.
Kto powinien się zaszczepić na A/H1N1?
- Przede wszystkim pracownicy służby zdrowia. Oni są najbardziej narażeni na kontakt z wirusem. Jeśli nie będą mieli odporności, zachorują i nie będzie miał kto leczyć ludzi. Druga grupa, której polecam szczepienia, to osoby z chorobami przewlekłymi. Dla nich grypa może być bardzo niebezpieczna. No i dzieci.
Sam powinienem się zaszczepić?
- Młody, zdrowy mężczyzna może sobie pozwolić na ryzyko przechorowania grypy.
Ale mężczyzna, który umarł w niedzielę, podobno nie miał problemów ze zdrowiem.
- O tym się dopiero przekonamy. A jeśli chodzi o pana ryzyko, to nie powinno być zbyt duże, jeśli posłucha pan moich wcześniejszych zleceń i gdy zachoruje, pójdzie do lekarza i położy się do łóżka. A jeśli już przechoruje pan grypę, zyska pan solidną odporność.
A jeśli już się zaszczepiłem na grypę sezonową?
- To proszę się nie zdziwić, jeśli i tak pan zachoruje. Szczepionka chroni przed wirusami z poprzedniego sezonu, ale nie przed A/H1N1. W naukach przyrodniczych wszystko jest proste: albo ktoś jest w ciąży, albo nie. Podobnie jest z odpornością. Proszę też nie wierzyć, że szczepionka na stare wirusy spowoduje, że nowy mniej panu dokuczy. Jeśli pan się boi, proszę się doszczepić na A/H1N1. Ale uwaga! Odporność zyska pan najwcześniej po dwóch tygodniach.
Jak rozpoznać u siebie grypę?
- To ostra wirusowa choroba górnych dróg oddechowych. Zaczyna się nagle, z reguły gorączką i bólami głowy. Później dochodzą katar, kaszel, bóle gardła, poczucie rozbicia. Właściwie nie ma grypy bez tych objawów.
Co robić, jeśli w szkole dziecka ktoś zachoruje na świńską grypę?
- Nie panikować. Proszę powiedzieć, co mieliby robić lekarze, gdyby grypa była tak groźna, jak niektórzy myślą? Przecież po pracy wracamy do domów, do bliskich. I jakoś nic im się nie dzieje. Bo grypa to nie choroba kwarantannowa. Dlatego sanepid nie będzie wyłapywał dzieci, które chodziły do kasy z córką zmarłego mężczyzny. Nie będzie, bo to bez sensu. Bo, po pierwsze, póki nie ma objawów choroby, nie wykryjemy wirusa. A nawet jeśli ktoś miał z nim kontakt i przez pięć dni nie zachorował, to znaczy, że jego organizm z wirusem sobie poradził i z badania znów nic nie wyniknie. Moim zdaniem łatwiej grypą zakazić się na dyskotece niż w klasie. Tylko czy ktoś pozamyka dyskoteki?
* Prof. Daniela Dworniak jest wojewódzkim konsultantem ds. chorób zakaźnych i kierowniczką Katedry Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego
Prof. Daniela Dworniak: Tak, ale tylko trochę. Przecież grypa to choroba zakaźna, która od lat występuje o tej porze roku. Zaczyna się w listopadzie, a w kwietniu nie ma po niej śladu. W tym roku oprócz zwykłej grypy sezonowej mamy pandemię A/H1N1. Ten wirus jest inny od tych, które zwykle do nas trafiają. Są w nim geny świńskiej i ptasiej grypy . Dlatego może być bardziej niebezpieczny. Zjadliwy. Podkreślam, że może być, bo o tym, jaki się okaże, dopiero się przekonamy. Na razie nie widzę objawów epidemii. Co tydzień robię specjalny test: w trakcie niedzielnej mszy słucham, ilu ludzi kaszle. Im więcej, tym jest gorzej. W tę niedzielę słuchałam wyjątkowo uważnie, nikt nie kasłał. Ale lepiej dmuchajmy na zimne i zadbajmy o siebie i swoich bliskich.
Mamy kupić maseczki, preparaty do dezynfekcji, zapasy leków?
- Bez przesady. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku. Po pierwsze - pamiętajmy, że skończyło się lato i ubierajmy się stosownie do panującej pory roku, czyli ciepło, ale nie za ciepło. Tak żeby się nie przegrzewać. Ważne jest dobre odżywianie. O każdej porze roku polecam owoce. Teraz szczególnie nasze pyszne jabłka. Nie zaszkodzi plasterek cytryny do herbaty, inne owoce to znakomite uzupełnienie diety. Kolejne zalecenie - unikamy źródła zakażenia, czyli osób zakatarzonych, przeziębionych. A jeśli poczujemy się źle, nie udajemy kozaków, tylko się oszczędzamy. Idziemy do lekarza i kładziemy się, bo łóżko w leczeniu przeziębienia to podstawa. Chory ma leżeć, a nie zakażać innych!
Szczepić się?
- Szczepienia są zalecane. To znaczy, że warto po nie sięgać. Ale nie można nikogo do nich zmuszać. Każdy sam powinien zdecydować, czy tego potrzebuje.
Kto powinien się zaszczepić na A/H1N1?
- Przede wszystkim pracownicy służby zdrowia. Oni są najbardziej narażeni na kontakt z wirusem. Jeśli nie będą mieli odporności, zachorują i nie będzie miał kto leczyć ludzi. Druga grupa, której polecam szczepienia, to osoby z chorobami przewlekłymi. Dla nich grypa może być bardzo niebezpieczna. No i dzieci.
Sam powinienem się zaszczepić?
- Młody, zdrowy mężczyzna może sobie pozwolić na ryzyko przechorowania grypy.
Ale mężczyzna, który umarł w niedzielę, podobno nie miał problemów ze zdrowiem.
- O tym się dopiero przekonamy. A jeśli chodzi o pana ryzyko, to nie powinno być zbyt duże, jeśli posłucha pan moich wcześniejszych zleceń i gdy zachoruje, pójdzie do lekarza i położy się do łóżka. A jeśli już przechoruje pan grypę, zyska pan solidną odporność.
A jeśli już się zaszczepiłem na grypę sezonową?
- To proszę się nie zdziwić, jeśli i tak pan zachoruje. Szczepionka chroni przed wirusami z poprzedniego sezonu, ale nie przed A/H1N1. W naukach przyrodniczych wszystko jest proste: albo ktoś jest w ciąży, albo nie. Podobnie jest z odpornością. Proszę też nie wierzyć, że szczepionka na stare wirusy spowoduje, że nowy mniej panu dokuczy. Jeśli pan się boi, proszę się doszczepić na A/H1N1. Ale uwaga! Odporność zyska pan najwcześniej po dwóch tygodniach.
Jak rozpoznać u siebie grypę?
- To ostra wirusowa choroba górnych dróg oddechowych. Zaczyna się nagle, z reguły gorączką i bólami głowy. Później dochodzą katar, kaszel, bóle gardła, poczucie rozbicia. Właściwie nie ma grypy bez tych objawów.
Co robić, jeśli w szkole dziecka ktoś zachoruje na świńską grypę?
- Nie panikować. Proszę powiedzieć, co mieliby robić lekarze, gdyby grypa była tak groźna, jak niektórzy myślą? Przecież po pracy wracamy do domów, do bliskich. I jakoś nic im się nie dzieje. Bo grypa to nie choroba kwarantannowa. Dlatego sanepid nie będzie wyłapywał dzieci, które chodziły do kasy z córką zmarłego mężczyzny. Nie będzie, bo to bez sensu. Bo, po pierwsze, póki nie ma objawów choroby, nie wykryjemy wirusa. A nawet jeśli ktoś miał z nim kontakt i przez pięć dni nie zachorował, to znaczy, że jego organizm z wirusem sobie poradził i z badania znów nic nie wyniknie. Moim zdaniem łatwiej grypą zakazić się na dyskotece niż w klasie. Tylko czy ktoś pozamyka dyskoteki?
* Prof. Daniela Dworniak jest wojewódzkim konsultantem ds. chorób zakaźnych i kierowniczką Katedry Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego
- 25 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Grypa? Nie panikować i nie zakażać
alicja.t3
16.11.09, 20:46
Jeju, wreszcie glos rozsadku w tej dziwacznej aferze :/»




