Szkoły nie wierzą, że zostaną zamknięte
2009-11-13
, aktualizacja: 13.11.2009 18:46
Kompletne zaskoczenie w szkołach wytypowanych do likwidacji. - To jeszcze nie decyzje - próbuje uspokajać magistrat
ZOBACZ TAKŻE
- Miasto tłumaczy, które szkoły chce zamknąć i dlaczego (18-12-09, 09:24)
- Lewica: miasto manipuluje rekrutacją do szkół (11-12-09, 18:42)
Ujawniliśmy, że wydział edukacji Urzędu Miasta Łodzi wytypował do zamknięcia 12 szkół: pięć ogólniaków, po trzy technika i zawodówki oraz jedno liceum profilowane. Wszystkie, zdaniem urzędników, cieszą się małym zainteresowaniem wśród kandydatów, dlatego "należy rozważyć ich likwidację" - czytamy w dokumencie, do którego dotarliśmy.
- Jestem wstrząśnięta, że o tak ważnej sprawie dowiaduję się z gazety - mówi Joanna Kurantowicz, dyrektorka wytypowanego do zamknięcia XLI Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Pojezierskiej. - Rano dzwoniłam do wydziału edukacji, ale dyrektora nie ma i nikt nie udziela informacji. Nawet nie wiem, co powiedzieć nauczycielom.
Marcin Markowski: Wydział tłumaczy, że chce zamknąć szkoły, które mają największy kłopot z naborem kandydatów, ale akurat w przypadku waszego liceum to średni argument. Co roku otwieracie trzy nowe klasy.
Kurantowicz: - A trzy lata temu nawet cztery! Zgoda, kiedyś otwieraliśmy więcej, ale jest niż demograficzny, który dopadł również nas. Nasz problem to duży budynek. Mamy trzy sale, których nie wykorzystujemy. Między innymi dlatego w zeszłym roku zaproponowaliśmy otworzenie klas zawodowych o profilu mechatronicznym. Niestety, wydział się nie zgodził. Tłumaczył, że w mieście były i są zawodówki, do których nie ma chętnych. Kolejna niepotrzebna.
Aż cztery z pięciu ogólniaków wytypowanych do zamknięcia jest na Bałutach. Z Pojezierskiej na Żabią, Mostowskiego i Stawową można dojechać autobusem w kwadrans.
- Może w innych dzielnicach jest więcej młodzieży? Dziwne - komentuje dyr. Kurantowicz.
O zaskoczeniu i zasmuceniu mówi też Janina Szeszko, dyrektorka XLII LO przy ul. Stawowej, również wytypowanego do zamknięcia: - Mamy olbrzymią halę sportową, salę kinową, świetnie wyposażone pracownie, nowiutkiego orlika! Dyrektor Człapiński był u nas w lutym i szkoła mu się podobała. W dodatku wyniki matury mieliśmy najlepsze od pięciu lat.
Marcin Markowski: Ale we wrześniu otworzyliście tylko jedną nową klasę.
Szeszko: - Liceum jest na Radogoszczu, osiedlu niemłodym, na którym 15-latków jest coraz mniej. W okolicy nie powstają nowe bloki, jak np. na Olechowie. W ubiegłych latach mieliśmy sporo uczniów ze Zgierza, ale Zgierz się "uszczelnił" i kandydatów stamtąd jest mniej. Do tego ten niż.
Może więc miasto słusznie chce zamknąć liceum przy ul. Stawowej.
- Niewiele zyska, a stracą uczniowie, którzy nie będą mogli korzystać z tak świetnej bazy. Obiecałam nauczycielom, że będę walczyć o szkołę. Poproszę gminę o szansę. Choćby o dwa lata, podczas których dowiedziemy, że jesteśmy potrzebni. Skoro mamy tak świetnie wyposażony i nowoczesny budynek, to może warto właśnie do nas przenieść uczniów ze szkół, których warunki lokalowe są gorsze? Wierzę, że przekonam przełożonych i liceum nie zniknie - ma nadzieję dyr. Szeszko.
Zdecydują radni
Miasto - jak informowaliśmy - chce likwidować szkoły stopniowo. Proponuje, by w przyszłym roku wstrzymać w nich nabór. Z roku na rok będą maleć, aż w końcu wygasną. Wyjątkiem są dwa zespoły, których uczniowie mieliby już we wrześniu przyszłego roku przenieść się do innych placówek. Uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 14 z ul. Siemiradzkiego gmina chce posłać do ZSP nr 15 przy ul. Kopcińskiego, a uczniów ZSP nr 8 z ul. Irysowej - do ZSP nr 12 przy ul. Naruszewicza. We wrześniu 2010 r. zniknąć ma też ZSP nr 11 na Księżym Młynie, a stopniowo gasnąć również XXVIII LO przy ul. Mostowskiego i XLVIII LO przy ul. Żabiej. Z kolei Gimnazjum nr 24 gmina proponuje przenieść do ZSP nr 5, czyli z ul. Ogrodowej do wielkiego budynku przy Drewnowskiej.
Magistrat uspokaja, że to jeszcze nie decyzje. - Te podejmie rada miejska - mówi "Gazecie" rzecznik prezydenta Łodzi Kajus Augustyniak.
- Jestem wstrząśnięta, że o tak ważnej sprawie dowiaduję się z gazety - mówi Joanna Kurantowicz, dyrektorka wytypowanego do zamknięcia XLI Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Pojezierskiej. - Rano dzwoniłam do wydziału edukacji, ale dyrektora nie ma i nikt nie udziela informacji. Nawet nie wiem, co powiedzieć nauczycielom.
Marcin Markowski: Wydział tłumaczy, że chce zamknąć szkoły, które mają największy kłopot z naborem kandydatów, ale akurat w przypadku waszego liceum to średni argument. Co roku otwieracie trzy nowe klasy.
Kurantowicz: - A trzy lata temu nawet cztery! Zgoda, kiedyś otwieraliśmy więcej, ale jest niż demograficzny, który dopadł również nas. Nasz problem to duży budynek. Mamy trzy sale, których nie wykorzystujemy. Między innymi dlatego w zeszłym roku zaproponowaliśmy otworzenie klas zawodowych o profilu mechatronicznym. Niestety, wydział się nie zgodził. Tłumaczył, że w mieście były i są zawodówki, do których nie ma chętnych. Kolejna niepotrzebna.
Aż cztery z pięciu ogólniaków wytypowanych do zamknięcia jest na Bałutach. Z Pojezierskiej na Żabią, Mostowskiego i Stawową można dojechać autobusem w kwadrans.
- Może w innych dzielnicach jest więcej młodzieży? Dziwne - komentuje dyr. Kurantowicz.
O zaskoczeniu i zasmuceniu mówi też Janina Szeszko, dyrektorka XLII LO przy ul. Stawowej, również wytypowanego do zamknięcia: - Mamy olbrzymią halę sportową, salę kinową, świetnie wyposażone pracownie, nowiutkiego orlika! Dyrektor Człapiński był u nas w lutym i szkoła mu się podobała. W dodatku wyniki matury mieliśmy najlepsze od pięciu lat.
Marcin Markowski: Ale we wrześniu otworzyliście tylko jedną nową klasę.
Szeszko: - Liceum jest na Radogoszczu, osiedlu niemłodym, na którym 15-latków jest coraz mniej. W okolicy nie powstają nowe bloki, jak np. na Olechowie. W ubiegłych latach mieliśmy sporo uczniów ze Zgierza, ale Zgierz się "uszczelnił" i kandydatów stamtąd jest mniej. Do tego ten niż.
Może więc miasto słusznie chce zamknąć liceum przy ul. Stawowej.
- Niewiele zyska, a stracą uczniowie, którzy nie będą mogli korzystać z tak świetnej bazy. Obiecałam nauczycielom, że będę walczyć o szkołę. Poproszę gminę o szansę. Choćby o dwa lata, podczas których dowiedziemy, że jesteśmy potrzebni. Skoro mamy tak świetnie wyposażony i nowoczesny budynek, to może warto właśnie do nas przenieść uczniów ze szkół, których warunki lokalowe są gorsze? Wierzę, że przekonam przełożonych i liceum nie zniknie - ma nadzieję dyr. Szeszko.
Zdecydują radni
Miasto - jak informowaliśmy - chce likwidować szkoły stopniowo. Proponuje, by w przyszłym roku wstrzymać w nich nabór. Z roku na rok będą maleć, aż w końcu wygasną. Wyjątkiem są dwa zespoły, których uczniowie mieliby już we wrześniu przyszłego roku przenieść się do innych placówek. Uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 14 z ul. Siemiradzkiego gmina chce posłać do ZSP nr 15 przy ul. Kopcińskiego, a uczniów ZSP nr 8 z ul. Irysowej - do ZSP nr 12 przy ul. Naruszewicza. We wrześniu 2010 r. zniknąć ma też ZSP nr 11 na Księżym Młynie, a stopniowo gasnąć również XXVIII LO przy ul. Mostowskiego i XLVIII LO przy ul. Żabiej. Z kolei Gimnazjum nr 24 gmina proponuje przenieść do ZSP nr 5, czyli z ul. Ogrodowej do wielkiego budynku przy Drewnowskiej.
Magistrat uspokaja, że to jeszcze nie decyzje. - Te podejmie rada miejska - mówi "Gazecie" rzecznik prezydenta Łodzi Kajus Augustyniak.
- 20 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Szkoły nie wierzą, że zostaną zamknięte
tragikomix
13.11.09, 21:55
[b]Mniej uczniów w klasie! Szkoła państwowa może mieć warunki pracy dlauczniów i nauczycieli jakie proponują prywatne szkoły.Tylko że państwowa dla miłościwie panujących ma być ciasna i »
-
Szkoły nie wierzą, że zostaną zamknięte
spodtablicy
15.11.09, 12:28
Blisko 19 lat pracuję w oświacie, na dodatek w jednej z wymienionych szkół. Od tego czasu różnie to wyglądało. 10-12 lat temu kiedy mieliśmy wyż demograficzny przyjmowaliśmy tyle klas, że »




