Dziecięce wózki pełne trucizn i związków rakotwórczych
2009-11-07
, aktualizacja: 07.11.2009 15:51
Na polskim rynku są wózki dziecięce zawierające szkodliwe, rakotwórcze substancje chemiczne - wynika z testów przeprowadzonych przez niemieckich ekspertów
ZOBACZ TAKŻE
- Dziecięce wózki pełne trucizn (10-11-09, 01:00)
- Nie stać cię na reklamę? Ustaw sobie wrak (03-11-09, 21:08)
- Leżące odłogiem pole? Nie! To parking przed Poznańskim (28-10-09, 19:00)
- Menele budują meble z nagrobków (01-10-09, 10:39)
Testy na kilkunastu wózkach przeprowadziła niedawno niemiecka fundacja Warentest, założona 45 lat temu przez rząd niemiecki. To jedna z najstarszych i najbardziej szanowanych w Niemczech organizacji konsumenckich. Zna ją 96 proc. Niemców, jest niezależna od wszelkich producentów, jej badania finansuje bowiem państwo. Niemieccy naukowcy przebadali 14 modeli wózków najpopularniejszych w Niemczech. Większość z nich można kupić także w Polsce. Są w sklepach, hurtowniach czy na Allegro.
Co wynika z testów fundacji Warentest? Żaden z przetestowanych wózków nie zasłużył na ocenę dobrą. Tylko trzy okazały się dostateczne. W materiałach, z których wykonano 10 wózków, laboratorium wykryło szkodliwe dla zdrowia dzieci związki chemiczne.
- Chodzi o takie substancje, jak: policykliczne węglowodory aromatyczne i ftalany. To związki chemiczne, mogące powodować raka i uszkadzać system rozrodczy - mówi Piotr Koluch, szef polskiej fundacji ProTest współpracującej z Niemcami.
W testowanych modelach znajdowała się też chloroparafina, środki chroniące przed ogniem, związki organiczne cyny i związki fenolowe oraz formaldehyd.
- To zła wiadomość dla rodziców. Przecież dzieci mają taki sam kontakt z wózkiem, jak ze swoimi zabawkami. Biorą w rączki i do buzi elementy wózka, takie jak: obicia, uchwyty czy daszki. Również rodzice mają ciągły kontakt z uchwytami wózków - dodaje Koluch.
Zdaniem niemieckich ekspertów, z technicznego punktu widzenia żaden trujący związek chemiczny wykryty podczas testów nie jest konieczny do wyprodukowania wózka. Według nich producenci korzystają z tańszych, gorszych jakościowo materiałów produkowanych dla nich w krajach Dalekiego Wschodu, głównie w Chinach.
To nie pierwszy przypadek importowania produktów niebezpiecznych dla zdrowia. W zeszłym roku "Gazeta" opisała badania popularnych chińskich łyżek z czarnego nylonu, które przeprowadził Państwowy Instytut Barwników i Produktów Organicznych w Zgierzu. Wyniki badań były szokujące. Kuchenne przybory uwalniały 4,4-diaminodifenylometan (MDA). To amina kancerogenna, której w tego typu produktach nie powinno być. Dawka przekraczała nawet 10 tys. razy normy dopuszczone przez Unię Europejską.
Dlaczego takie produkty mogą być na rynku? Bo polskie prawo nie nakłada obowiązku przeprowadzania badań. To importer zobowiązany jest wprowadzać do obrotu wyroby bezpieczne i dysponować dokumentacją potwierdzającą zgodność wyrobu z dopuszczalnymi limitami. I to on ponosi wszelkie konsekwencje za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.
Piotr Koluch: - Gdy zobaczyliśmy wyniki testowanych wózków, zaproponowaliśmy fundacji Warentest, by wszystkie organizacje konsumenckie zrzeszone w ICRT (międzynarodowe zrzeszenie organizacji testujących produkty) wystosowały petycję do Komisji Europejskiej. Trzeba tak zmienić prawo, by zakazać używania szkodliwych substancji w wózkach dla dzieci.
Tu można sprawdzić, jakie wózki według niemieckiej fundacji mogą być niebezpieczne dla zdrowia dzieci:www.test.de (http://www.test.de/themen/kinder-familie/test/-Kinderwagen/1801766/1801766/1802193/) www.pro-test.pl
marcin.maslowski@lodz.agora.pl
jakub.wiewiorski@lodz.agora.pl
Co wynika z testów fundacji Warentest? Żaden z przetestowanych wózków nie zasłużył na ocenę dobrą. Tylko trzy okazały się dostateczne. W materiałach, z których wykonano 10 wózków, laboratorium wykryło szkodliwe dla zdrowia dzieci związki chemiczne.
- Chodzi o takie substancje, jak: policykliczne węglowodory aromatyczne i ftalany. To związki chemiczne, mogące powodować raka i uszkadzać system rozrodczy - mówi Piotr Koluch, szef polskiej fundacji ProTest współpracującej z Niemcami.
W testowanych modelach znajdowała się też chloroparafina, środki chroniące przed ogniem, związki organiczne cyny i związki fenolowe oraz formaldehyd.
- To zła wiadomość dla rodziców. Przecież dzieci mają taki sam kontakt z wózkiem, jak ze swoimi zabawkami. Biorą w rączki i do buzi elementy wózka, takie jak: obicia, uchwyty czy daszki. Również rodzice mają ciągły kontakt z uchwytami wózków - dodaje Koluch.
Zdaniem niemieckich ekspertów, z technicznego punktu widzenia żaden trujący związek chemiczny wykryty podczas testów nie jest konieczny do wyprodukowania wózka. Według nich producenci korzystają z tańszych, gorszych jakościowo materiałów produkowanych dla nich w krajach Dalekiego Wschodu, głównie w Chinach.
To nie pierwszy przypadek importowania produktów niebezpiecznych dla zdrowia. W zeszłym roku "Gazeta" opisała badania popularnych chińskich łyżek z czarnego nylonu, które przeprowadził Państwowy Instytut Barwników i Produktów Organicznych w Zgierzu. Wyniki badań były szokujące. Kuchenne przybory uwalniały 4,4-diaminodifenylometan (MDA). To amina kancerogenna, której w tego typu produktach nie powinno być. Dawka przekraczała nawet 10 tys. razy normy dopuszczone przez Unię Europejską.
Dlaczego takie produkty mogą być na rynku? Bo polskie prawo nie nakłada obowiązku przeprowadzania badań. To importer zobowiązany jest wprowadzać do obrotu wyroby bezpieczne i dysponować dokumentacją potwierdzającą zgodność wyrobu z dopuszczalnymi limitami. I to on ponosi wszelkie konsekwencje za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.
Piotr Koluch: - Gdy zobaczyliśmy wyniki testowanych wózków, zaproponowaliśmy fundacji Warentest, by wszystkie organizacje konsumenckie zrzeszone w ICRT (międzynarodowe zrzeszenie organizacji testujących produkty) wystosowały petycję do Komisji Europejskiej. Trzeba tak zmienić prawo, by zakazać używania szkodliwych substancji w wózkach dla dzieci.
Tu można sprawdzić, jakie wózki według niemieckiej fundacji mogą być niebezpieczne dla zdrowia dzieci:www.test.de (http://www.test.de/themen/kinder-familie/test/-Kinderwagen/1801766/1801766/1802193/) www.pro-test.pl
marcin.maslowski@lodz.agora.pl
jakub.wiewiorski@lodz.agora.pl
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
15 głosów
-
Re: Dziecięce wózki pełne trucizn i związków rako
smakaroni
07.11.09, 10:41
wlasnie»
-
Dziecięce wózki pełne trucizn i związków rakotw...
4dagome1
07.11.09, 12:50
pewnie Agora dostała jakiś geszeft za promocje wózków zagranicznych /Jest interes do zrobienia »
-
Dziecięce wózki pełne trucizn i związków rakotw...
zawodolony
07.11.09, 15:59
i pewnikiem 90% z nich jest made in China... kupuje się je bo są tańsze. astare mądre przysłowie mówi: jaki preiss taki szajs»




