Lufthansą z Łodzi nie polecimy do Frankfurtu

Rozmawiała Wioletta Gnacikowska
2009-11-03 , aktualizacja: 03.11.2009 20:35
A A A Drukuj
W ten nietypowy sposób fani Falubazu wybiorą się na mecz z Marmą Fot. Sergiusz Pęczek / AG W ten nietypowy sposób fani Falubazu wybiorą się na mecz z Marmą
W zimowy rozkładzie lotów z Łodzi przybył tylko jeden nowy kierunek - Oslo, które rozpoczęło rejsy we wtorek wieczorem. - Ale to się zmieni - zapowiada tajemniczo Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes łódzkiego lotniska.

Fot.Dariusz Kulesza / AG
Wioletta Gnacikowska: - Na wszystkich lotniskach zaczyna obowiązywać zimowy rozkład lotów. W Łodzi do rozkładu doszedł tylko jeden nowy lot: do Oslo. Czy coś się zmieni?

Wojciech Łaszkiewicz: - Zmieni się, ale jeszcze za wcześnie o tym mówić. Sądzę, że w zimowym rozkładzie lotów przybędzie jeden ze znaczących portów przesiadkowych w Europie Zachodniej.

Czy to będzie Frankfurt albo Monachium, na którym podróżującym najbardziej zależy?

- Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie.

Będzie tam latał Ryainair?

- To nie będzie tania linia.

Może Lufthansa? W Rzeszowie Lufthansa zwiększyła liczbę połączeń do Frankfurtu w zimowym rozkładzie z pięciu do siedmiu.

- W mojej ocenie połączenia Lufthansy z Łodzi do Frankfurtu są w ogóle niemożliwe ze względu na strategię Lufthansy. Lufthansa z LOT-em latają z Warszawy do Frankfurtu sześć razy dziennie. To taki alians lotniczy, czyli rodzaj porozumienia, a z naszego punktu widzenia to zmowa na zasadzie: latamy z Warszawy i znikąd więcej.

Dlaczego przewoźnicy nie chcą latać z Łodzi?

- Jeździmy do linii lotniczych, przedstawiamy wyniki, namawiamy do podjęcia ryzyka biznesowego i otworzenia nowego kierunku. I wtedy zawsze pada pytanie: "Co lata w tym kierunku z Warszawy?". Bo Łódź jest konkurencją dla połączeń z Warszawy. Jeśli linia ma na przykład pięć połączeń z Warszawy i uruchomi jedno w tym samym kierunku z Łodzi, to naturalną konsekwencją część pasażerów, którzy mieszkają blisko Łodzi, poleci właśnie z naszego lotniska i odbierze pasażerów Warszawie. To się nazywa "kanibalizacja połączenia". Tego się obawiają wszystkie linie lotnicze, które latają z Warszawy, a które ewentualnie chciałyby latać z Łodzi.

Jak będzie w przyszłym sezonie z czarterami do krajów, w których lubimy spędzać wakacje? Już chyba najwyższy czas je ogłosić.

- Lecę właśnie do Londynu, by rozmawiać z pewnym touroperatorem. Chcemy uruchomić połączenia na Bałkany. Sądzę, że będą nowe czartery do Grecji i do Bułgarii.

A Turcja, która w tym roku tak dobrze się sprzedawała?

- Będą dwa albo trzy czartery do Turcji. Szczegóły połączeń wakacyjnych ogłosimy w piątek.

Podziel się

  • 13 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład