Bunt w sprawie matematyki już ogólnopolski
2009-11-01
, aktualizacja: 01.11.2009 19:14
Petycję łódzkich maturzystów podpisują ich rówieśnicy z całego kraju. Problem zna już rzecznik praw obywatelskich, a jeden z łódzkich posłów interweniuje w Ministerstwie Edukacji
ZOBACZ TAKŻE
- Nieudany bunt łódzkich maturzystów ws. matematyki (27-11-09, 19:15)
Chodzi o matematykę - od tego roku na maturze znów obowiązkową. Tym, którzy chcą ją zdawać na trudniejszym poziomie, Ministerstwo Edukacji zafundowało sześciogodzinny maraton z przerwą na obiad. Łódzcy maturzyści napisali więc protest, w którym domagają się podzielenia matematyki. Poziom podstawowy chcą zdawać jednego dnia, a rozszerzony dopiero następnego, na świeżo. - Rozwiązywanie zadań to wielki wysiłek i stres, a słaby wynik może zaważyć na naszej przyszłości - argumentują.
Od dwóch tygodni zbierają podpisy. - W Łodzi zebraliśmy ich dotychczas ponad 1200, ale nasza petycja krąży już m.in. po Warszawie, Krakowie, Częstochowie i miastach na Podkarpaciu - mówi Patrycja Krzesłowska z XXVI LO (to maturzyści z tego liceum pierwsi się zbuntowali). - W czwartek dostaliśmy list od przewodniczącego młodzieżowej rady miejskiej, która chce poruszyć kwestię petycji na najbliższej sesji i wprowadzić do porządku obrad głosowanie nad stanowiskiem popierającym nasz pomysł - dodaje Patrycja.
O proteście wie już rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski - od rzecznika praw ucznia Macieja Osucha. Osuch napisał do RPO, że ministerstwo, ustalając taki harmonogram matur, postawiło wielu maturzystów w "trudniejszym położeniu, wymagającym długotrwałego wysiłku intelektualnego, a biorąc pod uwagę czas egzaminów, także fizycznego, co może mieć wpływ na uzyskane wyniki".
Z kolei łódzki poseł Piotr Krzywicki napisał w tej sprawie do minister edukacji Katarzyny Hall. Pyta, czy "MEN biorąc pod uwagę sygnały napływające z całej Polski od maturzystów i ich nauczycieli o złym harmonogramie zdawania egzaminów maturalnych, opracuje ich inną wersję, bardziej przyjazną dla młodego człowieka". I czy jest możliwe, by ze zmian skorzystali jeszcze tegoroczni maturzyści?
Dotychczas minister Hall nie podzielała ich racji. - Ja pisałam maturę pięć godzin. Obecni maturzyści też sobie poradzą, tylko przestańmy straszyć tą matematyką - powiedziała w Łodzi w tym samym dniu, w którym uczniowie i rodzice podpisywali petycję w pasażu Schillera.
Buntownicy chcą zebrać dziesięć tysięcy podpisów. Tyle, ile w zeszłym roku zebrali maturzyści protestujący przeciw likwidacji matur dwujęzycznych. - Wtedy ministerstwo wzięło pod uwagę głos uczniów. Mamy nadzieję, że weźmie i teraz - mówią.
Od dwóch tygodni zbierają podpisy. - W Łodzi zebraliśmy ich dotychczas ponad 1200, ale nasza petycja krąży już m.in. po Warszawie, Krakowie, Częstochowie i miastach na Podkarpaciu - mówi Patrycja Krzesłowska z XXVI LO (to maturzyści z tego liceum pierwsi się zbuntowali). - W czwartek dostaliśmy list od przewodniczącego młodzieżowej rady miejskiej, która chce poruszyć kwestię petycji na najbliższej sesji i wprowadzić do porządku obrad głosowanie nad stanowiskiem popierającym nasz pomysł - dodaje Patrycja.
O proteście wie już rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski - od rzecznika praw ucznia Macieja Osucha. Osuch napisał do RPO, że ministerstwo, ustalając taki harmonogram matur, postawiło wielu maturzystów w "trudniejszym położeniu, wymagającym długotrwałego wysiłku intelektualnego, a biorąc pod uwagę czas egzaminów, także fizycznego, co może mieć wpływ na uzyskane wyniki".
Z kolei łódzki poseł Piotr Krzywicki napisał w tej sprawie do minister edukacji Katarzyny Hall. Pyta, czy "MEN biorąc pod uwagę sygnały napływające z całej Polski od maturzystów i ich nauczycieli o złym harmonogramie zdawania egzaminów maturalnych, opracuje ich inną wersję, bardziej przyjazną dla młodego człowieka". I czy jest możliwe, by ze zmian skorzystali jeszcze tegoroczni maturzyści?
Dotychczas minister Hall nie podzielała ich racji. - Ja pisałam maturę pięć godzin. Obecni maturzyści też sobie poradzą, tylko przestańmy straszyć tą matematyką - powiedziała w Łodzi w tym samym dniu, w którym uczniowie i rodzice podpisywali petycję w pasażu Schillera.
Buntownicy chcą zebrać dziesięć tysięcy podpisów. Tyle, ile w zeszłym roku zebrali maturzyści protestujący przeciw likwidacji matur dwujęzycznych. - Wtedy ministerstwo wzięło pod uwagę głos uczniów. Mamy nadzieję, że weźmie i teraz - mówią.
- 21 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Bunt w sprawie matematyki już ogólnopolski
sammler
01.11.09, 20:39
Tzw. "stara matura" trwała 5 godzin bez żadnej przerwy. Czy ci ludzie aby nieprzesadzają? I tak matura, którą będą pisać, to bułka z masłem w porównaniu doegzaminów, które trzeba było pisać »


