Bunt w sprawie matematyki już ogólnopolski

Marcin Markowski
2009-11-01 , aktualizacja: 01.11.2009 19:14
A A A Drukuj
Petycję łódzkich maturzystów podpisują ich rówieśnicy z całego kraju. Problem zna już rzecznik praw obywatelskich, a jeden z łódzkich posłów interweniuje w Ministerstwie Edukacji
Chodzi o matematykę - od tego roku na maturze znów obowiązkową. Tym, którzy chcą ją zdawać na trudniejszym poziomie, Ministerstwo Edukacji zafundowało sześciogodzinny maraton z przerwą na obiad. Łódzcy maturzyści napisali więc protest, w którym domagają się podzielenia matematyki. Poziom podstawowy chcą zdawać jednego dnia, a rozszerzony dopiero następnego, na świeżo. - Rozwiązywanie zadań to wielki wysiłek i stres, a słaby wynik może zaważyć na naszej przyszłości - argumentują.

Od dwóch tygodni zbierają podpisy. - W Łodzi zebraliśmy ich dotychczas ponad 1200, ale nasza petycja krąży już m.in. po Warszawie, Krakowie, Częstochowie i miastach na Podkarpaciu - mówi Patrycja Krzesłowska z XXVI LO (to maturzyści z tego liceum pierwsi się zbuntowali). - W czwartek dostaliśmy list od przewodniczącego młodzieżowej rady miejskiej, która chce poruszyć kwestię petycji na najbliższej sesji i wprowadzić do porządku obrad głosowanie nad stanowiskiem popierającym nasz pomysł - dodaje Patrycja.

O proteście wie już rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski - od rzecznika praw ucznia Macieja Osucha. Osuch napisał do RPO, że ministerstwo, ustalając taki harmonogram matur, postawiło wielu maturzystów w "trudniejszym położeniu, wymagającym długotrwałego wysiłku intelektualnego, a biorąc pod uwagę czas egzaminów, także fizycznego, co może mieć wpływ na uzyskane wyniki".

Z kolei łódzki poseł Piotr Krzywicki napisał w tej sprawie do minister edukacji Katarzyny Hall. Pyta, czy "MEN biorąc pod uwagę sygnały napływające z całej Polski od maturzystów i ich nauczycieli o złym harmonogramie zdawania egzaminów maturalnych, opracuje ich inną wersję, bardziej przyjazną dla młodego człowieka". I czy jest możliwe, by ze zmian skorzystali jeszcze tegoroczni maturzyści?

Dotychczas minister Hall nie podzielała ich racji. - Ja pisałam maturę pięć godzin. Obecni maturzyści też sobie poradzą, tylko przestańmy straszyć tą matematyką - powiedziała w Łodzi w tym samym dniu, w którym uczniowie i rodzice podpisywali petycję w pasażu Schillera.

Buntownicy chcą zebrać dziesięć tysięcy podpisów. Tyle, ile w zeszłym roku zebrali maturzyści protestujący przeciw likwidacji matur dwujęzycznych. - Wtedy ministerstwo wzięło pod uwagę głos uczniów. Mamy nadzieję, że weźmie i teraz - mówią.

Podziel się

  • 21 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Bunt w sprawie matematyki już ogólnopolski sammler 01.11.09, 20:39

    Tzw. "stara matura" trwała 5 godzin bez żadnej przerwy. Czy ci ludzie aby nieprzesadzają? I tak matura, którą będą pisać, to bułka z masłem w porównaniu doegzaminów, które trzeba było pisać »

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład