Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery

- pisze Marzena Bomanowska
16.10.2009 , aktualizacja: 17.10.2009 11:43
A A A Drukuj
Jerzy Kropiwnicki broni zaszczanej rudery, jaką jest dworzec Łódź Fabryczna
Dworzec Łódź Fabryczna
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
Dworzec Łódź Fabryczna
Łódź, dzięki szczęśliwym pomysłom, determinacji kilku osób, a przede wszystkim niepowtarzalnej okazji pozyskania funduszy Unii Europejskiej, stoi przed szansą, na którą czekała całe dekady. Ta szansa nazywa się Nowe Centrum Łodzi. Cały plan zależy od przeniesienia stacji kolejowej pod ziemię.

Prezydent Jerzy Kropiwnicki od trzech lat pokazuje się na konferencjach prasowych o Nowym Centrum Łodzi, które ma być nowoczesnym city z Rynkiem Kobro, Specjalną Strefą Sztuki, ulicami Polską, Żydowską, Niemiecką i Rosyjską, studiem Davida Lyncha oraz interaktywnym muzeum techniki w EC1.

W styczniu 2007 r. Kropiwnicki rozmawiał z Robem Krierem, luksemburskim urbanistą, autorem koncepcji, która stała się podstawą uchwały rady miasta o programie Nowego Centrum.

W lipcu 2008 r. uczestniczył - obok ministra infrastruktury i transportu Cezarego Grabarczyka oraz ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego - w podpisaniu nowego układu kolejowego w rejonie dworca Łódź Fabryczna.

W grudniu brał udział w konferencji o Nowym Centrum Łodzi, zapowiadającej zamknięcie dworca i budowę linii pociągów dużych prędkości łączącej Łódź z Warszawą, Poznaniem i Wrocławiem.

W lipcu z hukiem zaczęło się odliczanie dni do rozpoczęcia inwestycji, które kolej zapowiada na drugą połowę 2010 r.

A we wrześniu prezydent podpisał umowę między Łodzią, PKP PLK SA, Instytucją Kultury "EC1 Łódź - Miasto Kultury" i Samorządem Województwa Łódzkiego o tunelu łączącym stację Łódź Kaliska z Fabryczną.

Aż tu nagle na stronie internetowej urzędu miasta prezydent Kropiwnicki ogłasza: - Zszokowany zostałem informacją, że wraz z nowym obliczem miasta zniknęłaby sylwetka dworca Fabrycznego, dlatego poprosiłem o wyjaśnienia. Wiele osób nie może odżałować likwidacji starego dworca Kaliskiego. Też nad tym ubolewam. Jednak po moim trupie, jeśli ktoś będzie chciał zlikwidować dworzec Fabryczny. Albo po jego trupie

Czy Jerzy Kropiwnicki nie wie, w czym uczestniczył? Nie słyszał (nie czytał) słów prezesów spółek kolejowych, z którymi podpisywał w imieniu Łodzi kolejne porozumienia? Np. Andrzeja Wacha, prezesa zarządu PKP SA. "Perony dworca Łódź Fabryczna będą zlokalizowane ok. 16 metrów pod powierzchnią ziemi, a sam dworzec będzie miał kilka kondygnacji" - mówi Wach Markowi Lewocowi w "EC1 Dzienniku Kolejowym". "To program inwestycyjny, który można porównać pod względem skali i kosztów do budowy nowego portu lotniczego".

Krzyk prezydenta, że "dworca nie damy", stoi w sprzeczności z umowami, które podpisuje miasto. Jeśli chcemy mieć tory dla pociągów dużych prędkości oraz tunel średnicowy między stacjami Fabryczna i Kaliska, nie da się zachować budynku w obecnym kształcie i miejscu. Kolejarze chyba nie ukrywali tego przed prezydentem?

Przedstawiciel kolei powiedział mi wczoraj: - Prezydent nie wie, co mówi. A w Łodzi zawsze słychać głosy malkontentów. Przecież my niczego nie likwidujemy, ale szykujemy największą inwestycję kolejową w Polsce, a PKP chce wybudować najnowocześniejszy wielofunkcyjny dworzec!

Nowy dworzec znajdzie się 16 metrów pod ziemią, około 100 metrów na północ od dzisiejszego budynku. Zbuduje go PKP SA z inwestorem strategicznym.

A stary dworzec, niewpisany do rejestru zabytków, a jedynie do ewidencji, czyli niepodlegający ścisłej ochronie, był przebudowywany. Z rożnym skutkiem - to, co widzimy dziś, nie jest pierwotną, historyczną fasadą. Wnętrze, skrajnie zaniedbane, jest na dodatek niefunkcjonalne.

Prof. Maria Poprzęcka w wywiadzie dla "Gazety" o Nowym Centrum Łodzi mówiła: - Jak ono jest potrzebne, wiedzą dobrze zarówno łodzianie, jak i osoby takie jak ja, przyjeżdżające do Łodzi pociągiem, bo pierwsze, co się widzi na dworcu i w jego sąsiedztwie, to połączenie chaosu, biedy i zaniedbania. Dla mnie w tym przedsięwzięciu najważniejsze jest myślenie miastotwórcze.

I przykładem takiego myślenia są propozycje kolei, by elementy starego dworca wkomponować w nową architekturę.

Bo przecież dworzec to nie świątynia w Abu Simbel, żeby wielkim wysiłkiem i kosztem, cegła po cegle, przenosić go w inne miejsce.



Podziel się

  • 289 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    41 głosów

  • Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery vampiirike 16.10.09, 20:21

    Nie nadążam za dziennikarzami "Wyborczej". Raz bronią starych budynków, aczasem nie. Osobiście, szkoda mi obecnego budynku dworca. Wolałbym by został gruntownieodnowiony i dalej stał na »

  • Prezydent Kropiwnicki broni zaszczanej rudery t.j.sienkiewicz 16.10.09, 20:25

    Kochani Łodzianie w styczniu/2010 możecie zakończyć działalność tego zidiociałego zmurszałka. Pamiętajcie o tym. Żeby znowy przy Waszej absencji nie zmobilizował swoich zidiociałych »

  • kiedy jest referendum? ceasar.cordoba 17.10.09, 09:51

    byle szybciej... hehe»

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład