Szkoła na Rudzie zła, a jednak dobra
02.10.2009
, aktualizacja: 02.10.2009 18:03
Dzieci z mniejszym potencjałem nigdy nie dorównają prymusom, ale ich zapał też można przełożyć na lepsze wyniki na egzaminie - mówi Danuta Krysiak, dyrektorka jedynego gimnazjum w Łodzi, w którym słabsi uczniowie stają się lepsi
ZOBACZ TAKŻE
- Miasto tłumaczy, które szkoły chce zamknąć i dlaczego (18-12-09, 09:24)
- Lewica: miasto manipuluje rekrutacją do szkół (11-12-09, 18:42)
- Słabym szkołom magistrat szykuje "wstrząs". Jaki? (08-12-09, 20:28)
- Zobacz które gimnazja uczą dobrze, które źle (02-10-09, 18:02)
- Rodzicom będzie łatwiej wybrać szkołę - rozmowa z autorem badań (01-10-09, 11:19)
Informowaliśmy już, które łódzkie gimnazja uczą skutecznie, a które fatalnie. Ustalili to eksperci Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, porównując wyniki sprawdzianu po podstawówce z wynikami egzaminu na koniec gimnazjum. Obliczyli w ten sposób Edukacyjną Wartość Dodaną (EWD) dla każdej szkoły. Dzięki niej wiadomo wreszcie, w których gimnazjach uczniowie robią postępy, a w których tracą czas.
Rozmowa z Danutą Krysiak, dyrektorką Gimnazjum nr 38 przy ul. Municypalnej
Marcin Markowski: Kieruje Pani szkołą, która w Łodzi nie ma sobie równej. Przychodzą do Was uczniowie z wynikiem sprawdzianu niższym od średniej krajowej, ale sprawiacie, że stają się lepsi i na egzaminie końcowym zdobywają więcej punktów, niż mogłoby to wynikać z egzaminu po podstawówce. Jak to robicie?
Danuta Krysiak: Co roku analizujemy wyniki egzaminów końcowych i planujemy, co i jak poprawić. Przykład: piętą achillesową, nie tylko naszych uczniów, są formy wypowiedzi. We wrześniu młodzież ćwiczy więc opis sytuacji, w październiku - recenzję i wywiad, w listopadzie - list itd. To przynosi efekty! W klasach trzecich systematycznie robimy sprawdziany. Podczas rekolekcji, gdy w szkole nie ma zajęć, trzecioklasiści piszą testy z zachowaniem wszelkich procedur, by choć trochę zmniejszyć stres związany z prawdziwym egzaminem. Kolejna sprawa to zajęcia wyrównawcze. Uczniowie mogą na nich powtórzyć materiał i uzupełnić wiedzę. Braliśmy udział w "Pogotowiu Naukowym", co oznaczało dodatkowe zajęcia ze wszystkich przedmiotów. Ważne również, że nauczyciele oceniają sprawdziany bardzo skrupulatnie, a omawiając je z uczniami, zwracają uwagę na błędy. Tonują w ten sposób hurraoptymizm i motywują do nauki. Nawet ktoś zdolny nie pomyśli: "Wszystko już umiem".
Rejon naprawdę macie taki trudny?
- Jesteśmy na Rudzie, na obrzeżach miasta. Mamy uczniów z różnych środowisk. Są dzieci, którym zależy na sukcesie, ale także takie, które musimy wspierać.
Dr Roman Dolata, koordynator zespołu ekspertów badających skuteczność gimnazjów, powiedział o takich szkołach, jak wasza: "To te, które dotychczas dostawały po głowie, z opinią "złych". Niesłuszną! Każdy widział tam niższą od przeciętnej średnią z egzaminu, ale nie wiedział, że gdyby nie olbrzymia praca szkół, wynik byłby dużo gorszy. Tę pracę uwidocznił dopiero dodatni wskaźnik EWD, a ci nauczyciele - być może pierwszy raz w życiu - otrzymują sygnał: "Pracujecie dobrze."
- To prawda. Nie zgadzam się tylko z ostatnim zdaniem, bo moi nauczyciele wiedzą, że pracują dobrze. Dodatni wskaźnik EWD będzie sygnałem dla rodziców, którzy głównie zwracają uwagę na wyniki egzaminu, porównując je do średniej łódzkiej czy krajowej. Wiele razy tłumaczyłam, że o wyższe średnie łatwiej w szkołach, do których idą świetni uczniowie, gdzie niemal każdy ma świadectwo z biało-czerwonym paskiem, ale, niestety, nie wszystkich to przekonuje.
Właśnie! EWD wytrąca żelazny argument szkołom z gorszymi wynikami, które często usprawiedliwiają się tak: "Ale przecież pracujemy w bardzo trudnym środowisku. Z takimi uczniami nic się nie da zrobić."
- Rzeczywiście, tak jest. Dzieci z mniejszym potencjałem nigdy nie dorównają prymusom, ale ich zapał też można przełożyć na lepsze wyniki egzaminacyjne. Staramy się to robić, a badania EWD potwierdzają nasz wysiłek.
Szkoła, która słabszych czyni lepszymi, to - według autorów badań - gimnazjum wspierające. Wyżej są tylko szkoły sukcesu, czyli takie, których absolwenci uzyskują na egzaminie wynik nie tylko lepszy od tego ze sprawdzianu po podstawówce, ale także powyżej średniej krajowej. Wskoczycie i na tę półkę?
- Mam nadzieję, że już jesteśmy blisko, o czym świadczą wyniki tegorocznego egzaminu [nieuwzględnione w badaniach - przyp. red.]. W części humanistycznej przekroczyliśmy średni wynik w województwie łódzkim, a nasi absolwenci byli finalistami wielu konkursów. Jak widać, wizytówka szkoły wspierającej również prowadzi do sukcesu, bo uczniom wspieranym przez nauczycieli odnieść go łatwiej.
Rozmowa z Danutą Krysiak, dyrektorką Gimnazjum nr 38 przy ul. Municypalnej
Marcin Markowski: Kieruje Pani szkołą, która w Łodzi nie ma sobie równej. Przychodzą do Was uczniowie z wynikiem sprawdzianu niższym od średniej krajowej, ale sprawiacie, że stają się lepsi i na egzaminie końcowym zdobywają więcej punktów, niż mogłoby to wynikać z egzaminu po podstawówce. Jak to robicie?
Danuta Krysiak: Co roku analizujemy wyniki egzaminów końcowych i planujemy, co i jak poprawić. Przykład: piętą achillesową, nie tylko naszych uczniów, są formy wypowiedzi. We wrześniu młodzież ćwiczy więc opis sytuacji, w październiku - recenzję i wywiad, w listopadzie - list itd. To przynosi efekty! W klasach trzecich systematycznie robimy sprawdziany. Podczas rekolekcji, gdy w szkole nie ma zajęć, trzecioklasiści piszą testy z zachowaniem wszelkich procedur, by choć trochę zmniejszyć stres związany z prawdziwym egzaminem. Kolejna sprawa to zajęcia wyrównawcze. Uczniowie mogą na nich powtórzyć materiał i uzupełnić wiedzę. Braliśmy udział w "Pogotowiu Naukowym", co oznaczało dodatkowe zajęcia ze wszystkich przedmiotów. Ważne również, że nauczyciele oceniają sprawdziany bardzo skrupulatnie, a omawiając je z uczniami, zwracają uwagę na błędy. Tonują w ten sposób hurraoptymizm i motywują do nauki. Nawet ktoś zdolny nie pomyśli: "Wszystko już umiem".
Rejon naprawdę macie taki trudny?
- Jesteśmy na Rudzie, na obrzeżach miasta. Mamy uczniów z różnych środowisk. Są dzieci, którym zależy na sukcesie, ale także takie, które musimy wspierać.
Dr Roman Dolata, koordynator zespołu ekspertów badających skuteczność gimnazjów, powiedział o takich szkołach, jak wasza: "To te, które dotychczas dostawały po głowie, z opinią "złych". Niesłuszną! Każdy widział tam niższą od przeciętnej średnią z egzaminu, ale nie wiedział, że gdyby nie olbrzymia praca szkół, wynik byłby dużo gorszy. Tę pracę uwidocznił dopiero dodatni wskaźnik EWD, a ci nauczyciele - być może pierwszy raz w życiu - otrzymują sygnał: "Pracujecie dobrze."
- To prawda. Nie zgadzam się tylko z ostatnim zdaniem, bo moi nauczyciele wiedzą, że pracują dobrze. Dodatni wskaźnik EWD będzie sygnałem dla rodziców, którzy głównie zwracają uwagę na wyniki egzaminu, porównując je do średniej łódzkiej czy krajowej. Wiele razy tłumaczyłam, że o wyższe średnie łatwiej w szkołach, do których idą świetni uczniowie, gdzie niemal każdy ma świadectwo z biało-czerwonym paskiem, ale, niestety, nie wszystkich to przekonuje.
Właśnie! EWD wytrąca żelazny argument szkołom z gorszymi wynikami, które często usprawiedliwiają się tak: "Ale przecież pracujemy w bardzo trudnym środowisku. Z takimi uczniami nic się nie da zrobić."
- Rzeczywiście, tak jest. Dzieci z mniejszym potencjałem nigdy nie dorównają prymusom, ale ich zapał też można przełożyć na lepsze wyniki egzaminacyjne. Staramy się to robić, a badania EWD potwierdzają nasz wysiłek.
Szkoła, która słabszych czyni lepszymi, to - według autorów badań - gimnazjum wspierające. Wyżej są tylko szkoły sukcesu, czyli takie, których absolwenci uzyskują na egzaminie wynik nie tylko lepszy od tego ze sprawdzianu po podstawówce, ale także powyżej średniej krajowej. Wskoczycie i na tę półkę?
- Mam nadzieję, że już jesteśmy blisko, o czym świadczą wyniki tegorocznego egzaminu [nieuwzględnione w badaniach - przyp. red.]. W części humanistycznej przekroczyliśmy średni wynik w województwie łódzkim, a nasi absolwenci byli finalistami wielu konkursów. Jak widać, wizytówka szkoły wspierającej również prowadzi do sukcesu, bo uczniom wspieranym przez nauczycieli odnieść go łatwiej.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos


