Menele budują meble z nagrobków
01.10.2009
, aktualizacja: 01.10.2009 10:39
Park przy ul. Pięknej to miejsce, gdzie przychodzą rodziny z dziećmi. Młodzież z XX Liceum Ogólnokształcącego ćwiczy tam podczas lekcji WF-u. Problem w tym, że w samym środku parku znajdują się pozostałości około 80 grobów. Są to ślady dawnego cmentarza ewangelickiego
ZOBACZ TAKŻE
- Hieny cmentarne. Okradli i zniszczyli około 30 grobów (08-07-11, 13:14)
- Kto przeszkadza żulom spać na Pietrynie? Nie straż (23-08-10, 15:55)
- Wszystkim przeszkadza łódzki syf, tania odzież i kebaby (13-01-10, 11:50)
- Walka o krzyż w publicznym Radiu Łódź (21-11-09, 01:00)
- Dziecięce wózki pełne trucizn i związków rakotwórczych (07-11-09, 10:00)
- Jak dojechać do domu przez bagno? (04-10-09, 20:19)
- Absurd: Aleję rozkopali, zakopią i znów rozkopią (06-09-09, 21:44)
- Nowy patent: wymyj reklamę w brudzie (24-09-09, 18:03)
GALERIA ZDJĘĆ
- Galeria wraków (16-09-09, 16:01)
SERWISY
Problem podobno nie istnieje, bo, jak dowiedzieliśmy się w referacie komunalnym Delegatury Łódź-Górna, nie ma tam już ludzkich szczątków. Groby zostały bowiem ekshumowane wiele lat temu. Po II wojnie światowej cmentarz został zamieniony w park.
Za dnia jest tam wyjątkowo spokojnie, słychać jedynie szum wysokich drzew, który zagłusza hałas ruchliwej drogi. Po środku znajduje się plac zabaw z karuzelą i piaskownica oraz boiska sportowe. Usypano też górkę. - Zimą dzieci zjeżdżają z niej na sankach - relacjonuje Jacek Wachowski, który często odwiedza park z rodziną. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że z górki zamiast na pazurki zjeżdżają na... nagrobki. Niektóre pomniki mają bowiem taki kształt, że saneczkarze używają ich jako hopków, z których wybijają się w górę. - Minionej zimy nieraz widziałem, że tak robią - zaświadcza Wachowski.
Inaczej park wygląda w nocy. Wtedy stanowi miejsce spotkań dla amatorów taniego wina. - Lumpy tak sobie ustawiają płyty nagrobne, żeby służyły jako stoliki i siedziska - opowiada Stanisław Stępniak z ul. Pięknej.
Firma ogrodnicza, którą Delegatura Łódź-Górna zatrudniła do sprzątania parku, ma zapisane w umowie demontowanie pozostałości po wieczornych biesiadach i układanie pomników w jako takim nieładzie, żeby przestały kojarzyć się z miejscem pikniku. W referacie twierdzą, że firma musi interweniować niemal codziennie.
Urzędnicy mają już pomysł, jak poradzić sobie z kreatywnymi wandalami. Chcą przytwierdzić płyty do podłoża tak, żeby nie dało się ich ruszyć.
Okoliczni mieszkańcy wiedzą o pomnikach. U wielu nie wzbudzają one jednak żadnych emocji. Ludzie przyzwyczaili się do ich obecności. Czy widziała Pani w parku pozostałości nagrobków? - pytam starszą kobietę przechadzającą się alejkami. - Tak, są tam - wskazuje palcem. A nie przeszkadza Pani ich obecność? - Nie, są tutaj, odkąd się wprowadziłam - odpowiada.
Większą wrażliwością wykazuje się pan Stępniak. - Jeszcze niedawno ludzie zapalali tu znicze - wspomina. - Uważam, że nie powinno tu być albo grobów, albo placu zabaw - twierdzi.
Podobnego zdania jest Ryszard Bonisławski, najbardziej znany łódzki przewodnik. - Należałoby usunąć resztki nagrobków, teraz już nic innego nie można zrobić - mówi.
Jeśli w Waszej okolicy są niszczone nagrobki, piszcie: listy@lodz.agora.pl
KOMENTARZ:
Cmentarz to miejsce, gdzie są ludzkie szczątki. Nagrobek jest jedynie oznaczeniem miejsca pochówku. Według tej definicji bezimienny park przy ul. Pięknej nie jest nekropolią. Obecność pomników sprawia jednak, że jest to miejsce pamięci. Skoro zatem urzędnicy mniej lub bardziej świadomie postanowili utworzyć tam lapidarium, to ich obowiązkiem jest zadbać, aby pamięć ta nie była bezczeszczona. Tym bardziej że chętnie chwalą się, jak czysto jest w parku. Tylko czy zabawa z wandalami w przestawianie grobów może zostać uznana za działanie porządkujące?
Za dnia jest tam wyjątkowo spokojnie, słychać jedynie szum wysokich drzew, który zagłusza hałas ruchliwej drogi. Po środku znajduje się plac zabaw z karuzelą i piaskownica oraz boiska sportowe. Usypano też górkę. - Zimą dzieci zjeżdżają z niej na sankach - relacjonuje Jacek Wachowski, który często odwiedza park z rodziną. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że z górki zamiast na pazurki zjeżdżają na... nagrobki. Niektóre pomniki mają bowiem taki kształt, że saneczkarze używają ich jako hopków, z których wybijają się w górę. - Minionej zimy nieraz widziałem, że tak robią - zaświadcza Wachowski.
Inaczej park wygląda w nocy. Wtedy stanowi miejsce spotkań dla amatorów taniego wina. - Lumpy tak sobie ustawiają płyty nagrobne, żeby służyły jako stoliki i siedziska - opowiada Stanisław Stępniak z ul. Pięknej.
Firma ogrodnicza, którą Delegatura Łódź-Górna zatrudniła do sprzątania parku, ma zapisane w umowie demontowanie pozostałości po wieczornych biesiadach i układanie pomników w jako takim nieładzie, żeby przestały kojarzyć się z miejscem pikniku. W referacie twierdzą, że firma musi interweniować niemal codziennie.
Urzędnicy mają już pomysł, jak poradzić sobie z kreatywnymi wandalami. Chcą przytwierdzić płyty do podłoża tak, żeby nie dało się ich ruszyć.
Okoliczni mieszkańcy wiedzą o pomnikach. U wielu nie wzbudzają one jednak żadnych emocji. Ludzie przyzwyczaili się do ich obecności. Czy widziała Pani w parku pozostałości nagrobków? - pytam starszą kobietę przechadzającą się alejkami. - Tak, są tam - wskazuje palcem. A nie przeszkadza Pani ich obecność? - Nie, są tutaj, odkąd się wprowadziłam - odpowiada.
Większą wrażliwością wykazuje się pan Stępniak. - Jeszcze niedawno ludzie zapalali tu znicze - wspomina. - Uważam, że nie powinno tu być albo grobów, albo placu zabaw - twierdzi.
Podobnego zdania jest Ryszard Bonisławski, najbardziej znany łódzki przewodnik. - Należałoby usunąć resztki nagrobków, teraz już nic innego nie można zrobić - mówi.
Jeśli w Waszej okolicy są niszczone nagrobki, piszcie: listy@lodz.agora.pl
KOMENTARZ:
Cmentarz to miejsce, gdzie są ludzkie szczątki. Nagrobek jest jedynie oznaczeniem miejsca pochówku. Według tej definicji bezimienny park przy ul. Pięknej nie jest nekropolią. Obecność pomników sprawia jednak, że jest to miejsce pamięci. Skoro zatem urzędnicy mniej lub bardziej świadomie postanowili utworzyć tam lapidarium, to ich obowiązkiem jest zadbać, aby pamięć ta nie była bezczeszczona. Tym bardziej że chętnie chwalą się, jak czysto jest w parku. Tylko czy zabawa z wandalami w przestawianie grobów może zostać uznana za działanie porządkujące?
- 27 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Menele budują meble z nagrobków
b-2
01.10.09, 13:21
Pragnę sprostować park z tego cmentarza powstał na przełomielat80-90-ubiegłego wieku.Przedtem funkcjonował jako cmentarzprotestancki,nawet mieszkał na tym cmentarzu jego "opiekun".Wiele lat »
-
Menele budują meble z nagrobków
icek.goldberg
22.01.10, 23:57
U nas to normalka.W latach sześćdziesiątych ub.w. służyłem w 33 pułkuzmechanizowanym w Nysie. Tam nagrobki z pobliskiego cmentarza używane byłyjako obciążenie kapusty kiszonej w silosach.»





