Awaria w mieście. Łódź bez prądu
30.09.2009
, aktualizacja: 30.09.2009 18:16
Cztery awarie sieci energetycznej w różnych częściach miasta sparaliżowały Łódź. W wielu budynkach nie ma prądu, a tramwaje stanęły
Prądu nie ma w okolicach ulic Przędzalniana, Przybyszewskiego. - Uszkodziła nam się sieć. Do godz. 15 powinniśmy naprawić usterkę - mówi dyżurny pogotowia energetycznego Łódź - Centrum.
Problemy z dostawę energii są również w okolicach ul. Tatrzańskiej, Krzemienieckiej, Przepiórczej, Mrówczej. - Mamy dzisiaj cztery awarię. Powstały one z różnych, niezależnych powodów - mówi Janusz Szkudlarek z biura inżyniera miasta.
Brak prądu spowodował również chaos w komunikacji miejskiej. W niektórych miejscach nie działała sygnalizacja świetlna, a tramwaje stanęły. Większość usterek udało się już naprawić, ale nadal w ciągu najbliższych kilku godzin mogą być tymczasowe wyłączenia.
Rano prądu zabrakło w szpitalu Centrum Zdrowia Matki Polki. Sytuacja była dramatyczna. Na bloku operacyjnym leżało znieczulone dziecko, ale lekarze bali się operować, bo prąd pojawiał się i znikał. Dziecko leżało na sali ponad godzinę. Początkowo
Po dwóch godzinach sytuację udało się opanować. Dyrekcja szpitala przyznaje, że była uprzedzona o zmianach linii zasilającej, ale nadal nie wiadomo dlaczego przy okazji został odcięty prąd.
Problemy z dostawę energii są również w okolicach ul. Tatrzańskiej, Krzemienieckiej, Przepiórczej, Mrówczej. - Mamy dzisiaj cztery awarię. Powstały one z różnych, niezależnych powodów - mówi Janusz Szkudlarek z biura inżyniera miasta.
Brak prądu spowodował również chaos w komunikacji miejskiej. W niektórych miejscach nie działała sygnalizacja świetlna, a tramwaje stanęły. Większość usterek udało się już naprawić, ale nadal w ciągu najbliższych kilku godzin mogą być tymczasowe wyłączenia.
Rano prądu zabrakło w szpitalu Centrum Zdrowia Matki Polki. Sytuacja była dramatyczna. Na bloku operacyjnym leżało znieczulone dziecko, ale lekarze bali się operować, bo prąd pojawiał się i znikał. Dziecko leżało na sali ponad godzinę. Początkowo
Po dwóch godzinach sytuację udało się opanować. Dyrekcja szpitala przyznaje, że była uprzedzona o zmianach linii zasilającej, ale nadal nie wiadomo dlaczego przy okazji został odcięty prąd.
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy




