Łódź też ma klasę z samymi sześciolatkami
24.09.2009
, aktualizacja: 24.09.2009 19:04
W Szkole Podstawowej nr 153 przy ul. Obrońców Westerplatte
ZOBACZ TAKŻE
- Miasto liczy na sześciolatki i się przeliczy (17-09-09, 20:35)
- Sześciolatki mają klasę (01-09-09, 20:39)
- Sześciolatki idą do szkoły, ale nie w Parzęczewie (23-08-09, 20:20)
- Sześciolatki nie palą się do szkół (12-03-09, 19:42)
SERWISY
W Łodzi do szkół poszło w tym roku 218 sześciolatków, ale do żadnej nie zgłosiło się tylu, by można otworzyć dla nich oddzielną klasę. Maluchy siedzą więc w ławkach z siedmiolatkami. Z reguły jest ich po kilku w klasie, a w SP nr 2 przy ul. Sienkiewicza nawet kilkunastu.
Dużo więcej dzieci wybrało szkolne zerówki. Poszło do nich aż 648 z 5140 łódzkich sześciolatków. Reszta pozostała w przedszkolach.
W ostatnim dniu wakacji wydział edukacji Urzędu Miasta Łodzi zaapelował jednak do szkół, by przekonywały rodziców do przekształcania zerówek w pierwsze klasy. Powód? Pieniądze. Na sześciolatka pierwszaka samorząd dostaje państwową subwencję (3590 zł rocznie). Sześciolatka w przedszkolu lub w zerówce utrzymuje sam.
Zadanie nie było łatwe. Dyrektorzy musieli działać według zasady: "wszyscy albo nikt". - Albo zerówka zostanie zerówką, albo w komplecie zamieni się w pierwszą klasę. Na dwie mniejsze grupy zgody nie będzie. Chcemy przecież zaoszczędzić, a nie pakować się w dodatkowe wydatki - mówił anonimowo pracownik wydziału edukacji.
W efekcie kampanii tylko jedna zerówka zamieniła się w pierwszą klasę. Stało się to w SP nr 153 na Bałutach. Co przekonało rodziców? - Podstawa programowa. Wytłumaczyłam, że sześciolatki w zerówce stracą czas, bo za rok w pierwszej klasie będą się uczyć prawie tego samego - mówi "Gazecie" dyrektorka szkoły Jadwiga Szymczak. W zerówce miała 18 sześciolatków. - Obiecałam też - dodaje - że po przekształceniu jej w pierwszą klasę, nie dokoptuję siedmiolatków. No i dużo zabawy. Dzieci będą uczyć się, bawiąc - zapewnia dyrektorka.
Sześcioletnie pierwszaki do południa mają lekcje, a potem - w tej samej, swojej sali - zajęcia z drugim nauczycielem aż do godz. 16. Maluch nieodebrany do tego czasu przez rodziców, czeka na nich w szkolnej świetlicy czynnej do 17.
Klasa z samymi sześciolatkami w SP nr 153 jest pierwszą w Łodzi i drugą w województwie. Dotychczas podobną miał tylko Aleksandrów. W tamtejszym Zespole Szkół Sportowych od 1 września uczy się w jednej klasie 26 sześciolatków.
- Oczywiście, są obawy, ale za trzy lata, gdy wszystkie sześciolatki pójdą do szkół obowiązkowo, dla nas nie będzie to już nowością - mówi z dumą Jadwiga Szymczak ze szkoły przy ul. Obrońców Westerplatte.
Dużo więcej dzieci wybrało szkolne zerówki. Poszło do nich aż 648 z 5140 łódzkich sześciolatków. Reszta pozostała w przedszkolach.
W ostatnim dniu wakacji wydział edukacji Urzędu Miasta Łodzi zaapelował jednak do szkół, by przekonywały rodziców do przekształcania zerówek w pierwsze klasy. Powód? Pieniądze. Na sześciolatka pierwszaka samorząd dostaje państwową subwencję (3590 zł rocznie). Sześciolatka w przedszkolu lub w zerówce utrzymuje sam.
Zadanie nie było łatwe. Dyrektorzy musieli działać według zasady: "wszyscy albo nikt". - Albo zerówka zostanie zerówką, albo w komplecie zamieni się w pierwszą klasę. Na dwie mniejsze grupy zgody nie będzie. Chcemy przecież zaoszczędzić, a nie pakować się w dodatkowe wydatki - mówił anonimowo pracownik wydziału edukacji.
W efekcie kampanii tylko jedna zerówka zamieniła się w pierwszą klasę. Stało się to w SP nr 153 na Bałutach. Co przekonało rodziców? - Podstawa programowa. Wytłumaczyłam, że sześciolatki w zerówce stracą czas, bo za rok w pierwszej klasie będą się uczyć prawie tego samego - mówi "Gazecie" dyrektorka szkoły Jadwiga Szymczak. W zerówce miała 18 sześciolatków. - Obiecałam też - dodaje - że po przekształceniu jej w pierwszą klasę, nie dokoptuję siedmiolatków. No i dużo zabawy. Dzieci będą uczyć się, bawiąc - zapewnia dyrektorka.
Sześcioletnie pierwszaki do południa mają lekcje, a potem - w tej samej, swojej sali - zajęcia z drugim nauczycielem aż do godz. 16. Maluch nieodebrany do tego czasu przez rodziców, czeka na nich w szkolnej świetlicy czynnej do 17.
Klasa z samymi sześciolatkami w SP nr 153 jest pierwszą w Łodzi i drugą w województwie. Dotychczas podobną miał tylko Aleksandrów. W tamtejszym Zespole Szkół Sportowych od 1 września uczy się w jednej klasie 26 sześciolatków.
- Oczywiście, są obawy, ale za trzy lata, gdy wszystkie sześciolatki pójdą do szkół obowiązkowo, dla nas nie będzie to już nowością - mówi z dumą Jadwiga Szymczak ze szkoły przy ul. Obrońców Westerplatte.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień






więcej zdjęć
