Otwarcie zakładu ABB w Aleksandrowie

Joanna Blewąska
24.09.2009 , aktualizacja: 24.09.2009 17:52
A A A Drukuj
Aleksandrów Łódzki zmienia krajobraz. Tylko w tym tygodniu otwarte zostały tam dwa duże zakłady, wmurowany został akt erekcyjny pod trzeci.
W czwartek swe inwestycje prezentowała spółka ABB. Uroczyście uruchomiony został zakład silników, w którym pracuje już 70 osób. To początek, bo za dwa lata pracowników będzie ponad 150. W fabryce powstają specjalistyczne silniki dla przemysłu, które montowane będą potem w cementowniach i oczyszczalniach ścieków w całej Europie.

Druga inwestycja ABB to powstający tuż obok zakład produkujący urządzenia dla farm wiatrowych. Będą to elementy wielkich wiatraków, które sprawiają, że te, mimo pracy z różną prędkością, mogą podawać prąd do sieci. Wczoraj wmurowany został akt erekcyjny, a budowa będzie zakończona za rok. Zakład zatrudni ponad 70 osób.

- Aleksandrów zmienia swój krajobraz - zauważył Mirosław Gryszka, prezes ABB w Polsce. - Wystarczy wyjrzeć przez okno naszej fabryki. Jeszcze pasą się dwie krowy, ale dziś to głównie miejsce, w którym chce się lokować nowoczesny przemysł.

Zauważają to też mieszkańcy. - Mój syn dostał pracę w Prokterze [otwarta w środę fabryka kosmetyków Procter&Gamble - przyp. red.] - opowiada Tadeusz Rawiecki z ulicy Wojska Polskiego. - Wolałbym mieć wokół siebie domki jednorodzinne, a nie blaszane klocki. Ale dzięki fabrykom powstają drogi i kanalizacja. Burmistrz obiecuje też nowe linie autobusowe.

Jego zdaniem ważne jest, by przemysł skupił się w jednym miejscu. I na razie taki jest plan. Zarówno inwestycje ABB, jak i zakład P&G weszły do Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Ta ma w Aleksandrowie 48 ha, cały teren zakupiły wspomniane spółki.

- Zawsze kupujemy więcej ziemi, na wypadek dalszego rozwoju - mówi Katarzyna Wojciechowska, dyrektorka P&G.

O rozwoju myśli także ABB. - Za rok będziemy otwierać budowany dziś zakład. Wspaniale byłoby, gdybyśmy wtedy też wmurowali akt erekcyjny pod kolejną inwestycję - mówi prezes Gryszka. - Nie wykluczam tego, bo Polska ma teraz swój czas.

Aleksandrów rywalizował o przedsięwzięcia ABB z kilkoma miastami m.in. na Słowacji, na Łotwie i w Rumunii. Ostateczną decyzję podjęli szefowie całej grupy ABB. Zapewniają, że nie kierowali się niższymi pensjami w regionie, bo te stanowią zaledwie kilka procent w kosztach firmy.

Zarobki w nowych fabrykach są tajemnicą. Mają być na poziomie łódzkiego wynagrodzenia, nieco wyższe niż średnia w Aleksandrowie.

joanna.blewaska@lodz.agora.pl

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład