Panie premierze, nie obcinaj 1 procenta
2009-09-14
, aktualizacja: 14.09.2009 16:35
Organizacje pozarządowe apelują do premiera, aby nie obcinał im wpływów z 1 procenta. Ich zdaniem rządowy pomysł, aby to pracodawca rozliczał się za nas z fiskusem drastycznie zmniejszy ich dochody. Często zresztą jedyne, a na pewno największe.
Dzięki nim fundacje mają za co zrobić remont, wysłać dzieci na wakacje czy zwyczajnie przetrwać.
Planowane zmiany mogą utrudnić podatnikom wskazanie wybranej organizacji. - Będzie trzeba pójść do działu księgowego, wypełnić arkusz, domagać się, żeby wpisano do PIT- a nazwę stowarzyszenia - przypuszcza Tomasz Michałowicz z fundacji Jaś i Małgosia. - To wymaga od nas większej inicjatywy, a przecież z natury jesteśmy leniwi - martwi się.
Obawy ma też Anna Rajska - Rutkowska z fundacji Gajusz, która prowadzi Hospicjum Domowe dla Dzieci Ziemi Łódzkiej - Nie każdy pracownik chce, aby pracodawca wiedział jaką organizację pozarządową chcemy wesprzeć. To może ludzi zniechęcić, a pieniędzy w kasie jest ciągle mało; tylko na operację jednego podopiecznego potrzebujemy pół miliona złotych.
Dobrą stroną medalu może być to, że duże firmy, które na co dzień współpracują z organizacjami dobrze się zorganizują i pracownicy chętniej i sprawniej będą przekazywać pieniądze. - Niestety takich firm jest mało - ubolewa Rajska - Rutkowska.
Kto ma wesprzeć fundację to i tak to zrobi. - Przekazuję pieniądze co roku niezależnie od procedury, bo naprawdę warto - mówi Agnieszka z jednej z łódzkich korporacji.
Rządowy projekt zakłada, że podatnik nadal będzie mógł sam wypełnić PIT-a, o ile wcześniej powiadomi o tym pracodawcę.
Planowane zmiany mogą utrudnić podatnikom wskazanie wybranej organizacji. - Będzie trzeba pójść do działu księgowego, wypełnić arkusz, domagać się, żeby wpisano do PIT- a nazwę stowarzyszenia - przypuszcza Tomasz Michałowicz z fundacji Jaś i Małgosia. - To wymaga od nas większej inicjatywy, a przecież z natury jesteśmy leniwi - martwi się.
Obawy ma też Anna Rajska - Rutkowska z fundacji Gajusz, która prowadzi Hospicjum Domowe dla Dzieci Ziemi Łódzkiej - Nie każdy pracownik chce, aby pracodawca wiedział jaką organizację pozarządową chcemy wesprzeć. To może ludzi zniechęcić, a pieniędzy w kasie jest ciągle mało; tylko na operację jednego podopiecznego potrzebujemy pół miliona złotych.
Dobrą stroną medalu może być to, że duże firmy, które na co dzień współpracują z organizacjami dobrze się zorganizują i pracownicy chętniej i sprawniej będą przekazywać pieniądze. - Niestety takich firm jest mało - ubolewa Rajska - Rutkowska.
Kto ma wesprzeć fundację to i tak to zrobi. - Przekazuję pieniądze co roku niezależnie od procedury, bo naprawdę warto - mówi Agnieszka z jednej z łódzkich korporacji.
Rządowy projekt zakłada, że podatnik nadal będzie mógł sam wypełnić PIT-a, o ile wcześniej powiadomi o tym pracodawcę.
- 53 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
czy WOŚP się wypnie publicznie na Platformę
jkredman
14.09.09, 22:06
jeżeli taki pomysł zostanie wprowadzony w życie - będzie szansa by apelować wczasie finału do wyborców aby zapamiętali wiarołomstwo»
-
Panie premierze, nie obcinaj 1 procenta
jagrudz
15.09.09, 11:13
A tak naprawdę to kto i za co dostaje.»
-
Panie premierze, nie obcinaj 1 procenta
korcia2000
15.09.09, 15:13
Ten rząd zawsze wolał zabierać biednym a chronić bogatych.»




