Czy ten biznes się opłaci? Zadzwoń i zapytaj ekspertów!

blew
2010-02-16 , aktualizacja: 16.02.2010 22:54
A A A Drukuj
Czytelnicy skorzystali z porad ekspertów. Dowiedzieli się, ile trwa założenie własnej firmy, jak badać rynek i ile trzeba wydać na założenie knajpki pod znaną marką. W środę kolejny dzień dyżuru specjalistów!
We wtorek na pytania odpowiadała m.in. Anna Sitek-Krakowiak
Fot. Marcin Stępień / Agencja Ga
We wtorek na pytania odpowiadała m.in. Anna Sitek-Krakowiak
SERWISY
We wtorek na pytania Czytelników odpowiadali młodzi przedsiębiorcy. Zdradzali "jak to jest naprawdę" być na swoim. I podpowiadali. Oto najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi:

* Chciałbym otworzyć firmę sprzedającą powierzchnię reklamową. Jak znaleźć klientów?
Agata Zysiak z Mobile MS, firmy znanej z fotokodów na łódzkich zabytkach: Radzę przygotować ciekawą graficznie ofertę i przesłać ją do instytucji zrzeszających firmy (np. izby przemysłowe, technoparki, inkubatory). Jest to dużo prostsze niż przesyłanie listu do poszczególnych, indywidualnych firm. Warto też chodzić na targi. Po pierwsze, to skupisko przedsiębiorców, a po drugie, to grupa, która może być dla Pana interesująca. Bo skoro wydają pieniądze na targi, to znaczy, że interesują się promocją i reklamą własnej firmy.

* Jestem emerytką, myślę o założeniu mini-przedszkola. Jak zbadać zapotrzebowanie rynku?
Anna Sitek-Krakowiak, która właśnie otwiera Fryzjerka - kolorowy i przyjazny zakład fryzjerski dla dzieci: Ważne, by sprawdzić, jaki mamy rynek. Zakładając mój biznes dowiedziałam się, że w Łodzi jest 22 tys. przedszkolaków. W moim przypadku nie było konkurencji, ponieważ podobne zakłady fryzjerskie jeszcze nie działają. Ale ja mogę mieć inny problem. Bo przedszkole - wiadomo, rodzice zapisują do nich dzieci. Bez fryzjera dla najmłodszych radzili sobie do tej pory. Pytanie więc, czy dlatego, że nie mieli wyjścia, czy może wolą sami obcinać swoje pociechy. Wierzę jednak, że warto będzie nas odwiedzać i że uda mi się wytworzyć taką potrzebę chodzenia z dziećmi do fryzjera.

* Czy ubiegała się Pani o dotacje unijne?
Anna Sitek-Krakowiak: Starałam się, ale bezskutecznie. Otrzymałam dużo punktów za pomysł. Ale, niestety, okazało się, że jestem albo za młoda, albo za stara, bo preferowane były osoby do 25. i po 45. roku życia. Nie tracę nadziei, bo są programy dla młodych mam wracających na rynek pracy, a mnie kończy się właśnie urlop macierzyński.
Agata Zysiak: Nasz firma ma przyznaną unijną dotację. To nie łatwa droga, ale zawsze powiem, że warto się starać. To wielka szansa dla przedsiębiorców, porównywalna - moim zdaniem - z szansą, którą dawał okres transformacji. Zresztą w ogóle warto jest teraz śledzić w internecie portale dla przedsiębiorców, bo z wielu kierunków idzie pomoc dla zakładających firm. To może być dofinansowanie, ale także bezpłatne szkolenia, czy jak w "Gazecie" porady ekspertów. Wiele firm dowiaduje się w ten sposób o Aniołach Biznesu i znajduje inwestorów na swoje pomysły. Warto. My akurat Anioła Biznesu nie szukamy. Mamy przyznaną dotację z programu Innowacyjna Gospodarka i wierzymy, że własnymi siłami, bez pomocy Anioła Biznesu, rozwiniemy spółkę. Ale to nie znaczy, że jeśli ktoś wybierze inną drogę, popełnia błąd.

*Czy naprawdę tak trudno o kredyty?
Agata Zysiak: Tak, my zabiegaliśmy o takie wsparcie długo. W końcu zwierzył nam jeden bank, ale naprawdę musieliśmy przekonać, że nasz projekt jest przemyślany i rokujący. A znamy firmy, które mają przyznaną dotację unijną, ale rezygnują z niej, bo nie mają pieniędzy na wkład własny. Chodziły do banków, ale te odmawiały finansowania.
Zresztą w ogóle warto jest teraz śledzić w internecie portale dla przedsiębiorców, bo z wielu kierunków idzie pomoc dla zakładających firm. To może być dofinansowanie, ale także bezpłatne szkolenia, czy jak w "Gazecie" porady ekspertów. Wiele firm dowiaduje się w ten sposób o Aniołach Biznesu i znajduje inwestorów na swoje pomysły. Warto. My akurat Anioła Biznesu nie szukamy. Mamy przyznaną dotację z programu Innowacyjna Gospodarka i wierzymy, że własnymi siłami, bez pomocy Anioła Biznesu, rozwiniemy spółkę. Ale to nie znaczy, że jeśli ktoś wybierze inną drogę, popełnia błąd.

*Ile godzin dziennie pracuje się na swoim i ile się za to zarabia?
Agata Zysiak: Jak widać, nawet na dyżur przyszłam z laptopem, by każdą chwilę wykorzystać na pracę. Zwykle kończymy ok. godz. 18, ale we własnym biznesie najważniejsze jest bycie elastycznym. Czyli, jeśli była potrzeba, to pracowaliśmy do 4 w nocy po to, by rano jechać na targi, do których chcieliśmy się dobrze przygotować. Ale gdy w ciągu dnia musimy załatwić prywatne sprawy, też mamy taką możliwość.
Co do finansów, powiem tak: prowadzimy rozmowy z kilkoma dużymi klientami. Jeśli się sfinalizują, będziemy mieć sporo pracy, a to oczywiście będzie się wiązało z pieniędzmi.

* Czy można przewidzieć, że biznes będzie opłacalny?
Anna Sitek-Krakowiak: Trzeba postarać się zbudować model biznesu. Z moich wyliczeń wynikało, że sam Fryzjerek raczej by się nie utrzymał. Zresztą, także w USA, modele biznesowe są szersze, obejmują dodatkowe usługi ponad obcinanie włosów. Oprócz zakładu w lokalu jest sklepik z książkami i zabawkami, jest też pokój, w którym można organizować przyjęcia dla dzieci. Podobnie działają takie punkty we Francji, a wiem to, bo znalazła takie informacje w internecie. To upewniło mnie, że ja też muszę iść w tym kierunku.

* Co było zaskoczeniem podczas zakładania firmy?
Anna Sitek-Krakowiak: Tak zwane jedno okienko, czyli przekonywanie przedsiębiorców, że zarejestrują firmę w jednym miejscu. I szybko. Mnie zajęło to miesiąc. Nie wierzyłam, że dam radę w jeden dzień, ale myślałam, że wystarczą dwa tygodnie. W rezultacie musiałam opóźnić rozpoczęcie prac remontowych.

* Jestem z Wrocławia, ale myślę o założeniu sieciowej restauracji w Łodzi, gdzie mam rodzinę. Martwi mnie trochę, że restauracje, w których jadałem w łodzi kilka lat temu poupadały, a przynajmniej nie działają. Wydaje się, jakby wszyscy przenieśli się do Manufaktury.
Paweł Anyszewski, dyrektor marketingu w Łódzkiej Spółce Infrastrukturalnej, specjalista od franchisingu: To prawda, że w przypadku otwierania punktu franczyzy, czy to restauracji, czy stacji benzynowej, bardzo liczy się lokalizacja. No właśnie! Marzy mi się, by nasz region wykorzystał swoją szansę. Nasze województwo leży na przecięciu autostrad. To może być fantastyczny punkt dla podróżujących, by zatrzymać się, odpocząć, coś zjeść. Gdyby przy drodze powstał kompleks usługowy, stworzyłoby się miejsce pracy dla setek małych przedsiębiorców, którzy właśnie na zasadach franchisingu mogliby otwierać sieciowe knajpki, bary z kanapkami czy myjnie samochodowe. Takie miejsca rozwijają przedsiębiorczość. Promocja województwa sprawiłaby, że miejsce byłoby znane i odwiedzane przez ludzi jadących z północy Polski na południe i ze wschodu na zachód lub odwrotnie. A to z kolei zagwarantowałoby sukces przedsiębiorcom, którzy tu rozwijaliby swoje biznesy
Mam więc nadzieję, ze w Łodzi i Łódzkiem będzie coraz więcej miejsc, w których będzie kwitł franchising.

* Gdzie szukać informacji o franchisingu?
Paweł Anyszewski: Proponuję przeglądać portale internetowe, na przykład franczyza.eu. Dziś można tu znaleźć informację o szkoleniach dla franchisingodawców i biorców. A ponieważ są one dofinansowane z Unii Europejskiej, są naprawdę niedrogie (np. mikroprzedsiębiorca, który chciałby założyć sieć franczyzy, zapłaci za szkolenie 107 zł)
Dodatkowo sieci szukające franczyzobiorców, publikują informacje na swych stronach. Na przykład Pizzeria Gruby Benek oczekuje, że przedsiębiorca znajdzie, wynajmie i wyremontuje lokal. Pizzeria udostępnia markę, logo, pomoc marketingową. Daje też 20 tysięcy złotych pomocy. Pieniądze te można przeznaczyć na zakup pieca. Potem, płaci się sieci około tysiąca złotych miesięcznie kosztów za licencję i używanie znaku. Reszta zysków idzie do przedsiębiorcy. A o klientów jest łatwiej, gdy marka jest już znana
Polecam też targi. Imprezy związane z franczyzą odbywają się m.in. w Rzymie, Paryżu czy Brukseli. To kosztuje, pewnie, ale są przecież tanie loty. A taka wizyta może bardo nas wzbogacić, możemy podpatrzeć, jak biznes robią inni i to może zaowocować. Polecam spotkania, a nie tylko siedzenie w internecie.
Mam więc nadzieję, ze w Łodzi i Łódzkiem będzie coraz więcej miejsc, w których będzie kwitł franchising.

Uwaga, w środę ciąg dalszy dyżurów!

Zapraszamy do rozmów z trójką konsultantów. Od godziny 11 przy telefonie zasiądzie Elżbieta Kraska z Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości. Będzie opowiadać o możliwościach dofinansowania zakładanej działalności oraz o wsparciu młodych przedsiębiorstw dotacjami unijnymi. W samo południe 17 lutego telefony od Państwa zacznie odbierać Marzena Tyran, współwłaściciel agencji doradztwa personalnego Inferno HR Consulting. Przez godzinę, dzwoniąc pod 42 19777, pytać można o elastyczne formy zatrudnienia. Ale nie tylko. Marzena Tyran jest też prezesem Centrum Rozwoju Biznesu, które otwiera właśnie w Łodzi centrum coworkingowe. Te stają się w Polsce bardzo modne. To twórcze miejsce pracy, wynajmowane głównie wolnym strzelcom, którzy nie chcą pracować w samotności.
Ostatnim środowym ekspertem (w godz. 13-14) będzie Jakub Jaguczański, dyrektor w spółce MakoLab. Odpowie m.in. na pytania dotyczące budowania serwisów internetowych oraz wykorzystania internetu do promocji firmy.
W czwartek - ciąg dalszy sieci. Pierwszym ekspertem będzie Maciej Gałecki, członek zarządu Sembox zajmującej się reklamą w wyszukiwarkach internetowych (w godz. 11-12). Co zrobić, by w sieci odnaleźli cię nowi klienci?
Od godz. 12 gościć będziemy Tomasza Rychlewskiego z Technoparku oraz Ewę Postolską z Inkubatora Uniwersytetu Łódzkiego. Opowiedzą m.in. o kosztach wynajmu biur w inkubatorach oraz pomocy księgowej czy prawnej dla młodych firmom. - Także o tym, kto (planujący otworzyć własny biznes, firmy chcące się rozwijać, planujące inwestycje, szukające technologii) z jakich programów regionalnych i ogólnopolskich uzyska dofinansowanie na start oraz na rozwój, czyli jaka może być wysokość dofinansowania, do kogo programy są kierowane, jakie warunki trzeba spełnić i jaki jest harmonogram konkursów na 2010 rok - zachęca do dzwonienia Ewa Postolska.
O godzinie 13 spotka się z Państwem ekspert z Izby Skarbowej. Powie, jakie formy rozliczenia z fiskusem może wybrać początkujący przedsiębiorca. Czwartek zakończymy dyżurem Moniki Cichacz z Grupy Kapitałowej Obligo (godz. 14-15). Pani Monika jest radcą prawnym, specjalizuje się w prawie handlowym i cywilnym. Pytać można ją o zatory płatnicze (jakie są ich przyczyny, jak się ich ustrzec) oraz na co zwracać uwagę przy zawieraniu umów handlowych.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład