Łódź chce swojej superniani!
22.06.2009
, aktualizacja: 22.06.2009 21:11
Nie trzeba już będzie dzwonić po Dorotę Zawadzką, znaną wszystkim rodzicom nieznośnych maluchów z hitu TVN-u. Będziemy mieli własne, łódzkie supernianie. - Im nas więcej, tym lepiej. Życzę powodzenia! - mówi Zawadzka
Właściwie nie będą to supernianie, tylko ekstranianie. - Nie chodzi o to, że "ekstra" jest lepsze od "super". Po prostu nie chcemy się narazić na podejrzenia o plagiat - mówi Tomasz Bilicki z łódzkiego Centrum Służby Rodzinie, jeden z pomysłodawców akcji. - Chociaż oczywiście nie zaprzeczamy, że inspiracją był program TVN-u.
Łódzki projekt już się rozpoczął. Pieniądze na niego dała Unia Europejska. Ogłoszenia o pracy dla ekstraniań pojawią się lada dzień. Półtoraroczny program "Jeszcze bardziej pokochać urwisa - ekstraniania w twoim domu" koordynuje Karolina Południkiewicz z CSR-u. - Szukamy komunikatywnych i dyspozycyjnych osób, najlepiej po kierunkach socjologicznych lub pedagogicznych. I z doświadczeniem w opiece na dziećmi - mówi. - Spośród nich wybierzemy trzy ekstranianie, czyli asystentów rodziców.
Co ważne, niekoniecznie muszą to być same kobiety. Rola asystentów ma polegać na odwiedzaniu rodzin z problemami wychowawczymi, diagnozowaniu, poradach, jak sobie z nimi radzić. - Działanie ekstraniani będzie może mniej medialne niż w TVN-ie, ale oparte na podobnym schemacie - opowiada Południkiewicz.
Tak więc ekstraniania będzie przez miesiąc odwiedzała/odwiedzał rodzinę. W zależności od potrzeb może tam spędzać nawet po kilka dni w tygodniu, żeby jak najlepiej poznać rodziców i dzieci. Zaproponuje metody rozwiązywania problemów, a później rodzina przez dwa lub trzy tygodnie spróbuje je zastosować w praktyce. Po tym czasie ekstraniania wróci i oceni efekty.
Południkiewicz: - Prowadziliśmy już szkoły dla rodziców, ale to były raczej zajęcia teoretyczne. Tym razem będziemy pomagać w praktyce.
Bilicki: - Warsztaty nie zastąpią wizyty w naturalnym otoczeniu dziecka. To oczywiste.
Ekstranianie ruszą do pracy po intensywnym półtoramiesięcznym szkoleniu - wykładach, warsztatach, wizytach w domach dziecka. Pierwsze łódzkie rodziny mogą liczyć na ich pomoc już we wrześniu. Plany są takie, że do listopada przyszłego roku ekstranianie odwiedzą 85 domów. Ich pomoc będzie bezpłatna.
Superniania z TVN-u, czyli Dorota Zawadzka, nie ma nic przeciwko łódzkiej konkurencji: - Asystent rodziny to doskonały pomysł, bo edukacja rodziców jest potrzebna. Im nas więcej, tym lepiej. Życzę więc powodzenia. Oczywiście pod warunkiem że ludzie, którzy prowadzą ten projekt, mają pasję i będą to robić dobrze.
Zdaniem Zawadzkiej problemy wychowawcze wynikają często z braku zaufania do własnego instynktu. - Jako matka i jako psycholog podkreślam, że rodzicielstwo to najlepsza rzecz, jaka nam się w życiu zdarza. Ale często zamiast "poczuć" dziecko, mówimy: "Mój Krzyś zrobił się niegrzeczny". Zapominamy, że Krzyś to dwulatek i właśnie odkrył, że nie jest częścią mamy. Dlatego uderza pięścią w stół i krzyczy: "Ja sam!". I to jest normalne u wszystkich dzieci w tym wieku. Kiedyś problemów wychowawczych było mniej, bo w rodzinach wielopokoleniowych korzystano na przykład z doświadczenia babci czy dziadka. Teraz starość jest niemodna, a rodzice czasem się gubią. I naprawdę potrzebują pomocy.
- A jeśli program odniesie sukces, przygotujemy jego kolejną edycję - zapowiada Bilicki.
Chcesz zostać ekstranianią? Już w najbliższą środę CSR zaprasza na spotkanie w tej sprawie. O godz. 14 na ul. Broniewskiego 1a. Więcej informacji na www.csr.org.pl
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




