"Sklonowany" więzień wyszedł na wolność

Anna Kołakowska
2009-06-03 , aktualizacja: 03.06.2009 19:43
A A A Drukuj
Daniel W. popełnił przestępstwo i został za nie skazany na półtora roku. Mimo to, opuścił więzienie już po miesiącu. Sąd musiał go zwolnić, bo okazało się, że w wyroku figurują dane jego brata Konrada W.
Temida
Fot. Łukasz Giza/AG
Temida
O niecodziennym przypadku więźnia z Łowicza pisaliśmy w ubiegły poniedziałek. Trafił tam mężczyzna, który podczas zatrzymania podał dane swojego brata i "na konto" brata dostał wyrok. Oszustwo wykryła administracja łowickiego zakładu karnego i powiadomiła sąd, a ten nakazał zwolnić więźnia. Powód? Jego dane nie zgadzają się z tymi w wyroku.

Od poniedziałku więzień jest już na wolności. Sprawa jest na tyle nietypowa, że sędziowie spierają się, co dalej. Prawdopodobnie czeka go ponowny proces, podczas którego będzie występował już pod własnym imieniem i nazwiskiem.

Przypomnijmy. 26-letni Konrad W., mieszkaniec Radomia, został skazany na półtora roku więzienia w zawieszeniu. Ponieważ unikał kuratora, sąd zarządził wykonanie kary. Pod koniec kwietnia policjanci przywieźli go do więzienia w Łowiczu, aby odsiedział wyrok. Wtedy mężczyzna oznajmił, że naprawdę nazywa się Daniel W., a Konrad to jego młodszy o rok brat. Nie miał przy sobie dowodu osobistego, więc służba więzienna - nie mając pewności, kim jest ten człowiek - nie przyjęła go do odsiadki.

Następnego dnia policjanci jeszcze raz go przywieźli i tym razem dostarczyli pełną dokumentację, która miała potwierdzić jego tożsamość. Mężczyzna został przyjęty do więzienia jako Konrad W.

Ale sprawa nie dawała spokoju szefowi działu ewidencji zakładu w Łowiczu. Zaczął przeglądać bazy danych, ściągać akta z innych placówek. Doszukał się, że w 2006 r. w różnych więzieniach i aresztach przebywali dwaj mężczyźni posługujący się danymi Konrada W. W aktach jednego z nich było zdjęcie więźnia z Łowicza. W teczce drugiego znaleziono fotografię zupełnie innego mężczyzny.

Znaleziono też akta osobowe Daniela W. Na zdjęciu był człowiek, którego przyjęto do łowickiego zakładu.

Strażnicy przepytali więźnia i wyjaśnili zagadkę "sklonowania" Konrada W. Więzień jeszcze raz potwierdził, że nazywa się Daniel W. i ma 27 lat. W bazie danych policji AFIS, gdzie gromadzone są odciski palców, figuruje jako swój brat Konrad. A to dlatego, że gdy cztery lata temu policja przyłapała go na kradzieży złomu, podał dane brata. Sam był wtedy poszukiwany, a brat miał (jeszcze) czyste konto. Wtedy pobrano jego odciski, ale zarejestrowano je pod nazwiskiem Konrada W. Dlatego gdy został zatrzymany po kolejnym przestępstwie (tym, za które trafił do Łowicza), policja zidentyfikowała go jako Konrada.

Nie zaprzeczał, że on jest sprawcą tego przestępstwa (w końcu został przyłapany na gorącym uczynku). Nie przeczył też, że to on odpowiadał przed sądem i dostał wyrok. Ale problem w tym, że figurują w nim dane brata.

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład