W czwartek po raz pierwszy otwarto dla turystów nietypowe muzeum pod pl. Wolności.
Jeszcze przed godz. 14, kiedy miała wyruszyć pierwsza grupa z przewodnikiem, przy wejściu do kanału zebrała się spora grupka osób. Wejścia strzegł ochroniarz. Właściwie nie było minuty, by ktoś nie podszedł i nie zadał mu pytania. - A głęboko tam jest? Wolno w środku robić zdjęcia? - pytał młody mężczyzna. - A można wejść w szpilkach? - interesowała się kobieta. - Proszę pana, czy tam straszy? - interesował się chłopiec na rowerze. Większość jednak pytała od razu: - Gdzie można kupić bilet? - W tamtej bramie, nad którą jest napis "Łódź Katolicka" - powtarzał ochroniarz dziesiątki, a może setki razy.
Ponieważ do kanału mogą wchodzić tylko grupy 15-osobowe z przewodnikiem w odstępach co pół godziny, o godz. 15 sprzedawano bilety już na godz. 19.
Ci, którzy weszli, wychodzili z kanału zadowoleni. - Szefowie firm budowlanych powinni przyprowadzać na szkolenia młodych pracowników, którzy chcą się zająć murarką. Żeby zobaczyli, jak się powinno murować. Murarka jest tu wspaniała, artystyczna. Cegłę na cegłę położyć nie każdy potrafi. To musiały być cegły kwasoodporne, murowane fuga w fugę, pięknie wykonane - oceniał ze znawstwem Leon Poniewierka.
Katarzyna także podziwiała perfekcyjne wykonanie kanału: - Widać ten kawał ciężkiej pracy, jaką włożyli nasi przodkowie rzemieślnicy. Przepiękna manufaktura!
Pani Monika przeczytała o Dętce w "Gazecie". - Przyszłam z ciekawości - mówiła trzymając bilet w ręku. Po 15 minutach wyszła z kanału niezbyt zadowolona. - Spodziewałam się, że będą jakieś rozgałęzienia. Byłam, widziałam, wiem, jak to wygląda. Nic ciekawego - mówiła.
- Mała powierzchnia, jak ktoś ma klaustrofobię, nie powinien wchodzić. Ale jest to ciekawostka, będę zachęcać znajomych, bo takie muzeum to ewenement - zachęcała łodzianka.
Dętkę można zwiedzać jeszcze w piątek, sobotę i niedzielę w godz. 14-20. Wstęp: 2 i 4 zł. Po długim weekendzie obiekt zostanie zamknięty, a otwarty ponownie - już na stałe - pod koniec maja.
Dętka
142-metrowy kanał wybudowano w 1926 roku. Pl. Wolności jest jednym z najwyżej położonych punktów w mieście, dlatego w podziemnym kanale pod placem gromadzono wodę, która po odsunięciu zasuw spływała i wypłukiwała sąsiadujące zbiorniki. W latach 70. ZWiK zaczął czyścić sieć innymi metodami, więc kanał przestał być potrzebny. Dwa lata temu pojawił się pomysł, by ceglany tunel pokazywać turystom. Uroczyste otwarcie było w poniedziałek, a od wczoraj już wszyscy mogą zwiedzać Dętkę.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź