Manta Easy Tab: polski tablet za mniej niż 350 złotych
13.02.2012
, aktualizacja: 12.02.2012 17:54
Manta, polski producent elektroniki, wypuściła na rynek tablet z siedmiocalowym ekranem. Można go już znaleźć na sklepowych półkach. Easy Tab nie jest arcydziełem techniki, ale oferuje kilka ciekawych rozwiązań, które trudno znaleźć u innych producentów.
ZOBACZ TAKŻE
- Infosys zatrudnia i wynajmuje biura. Skanska je buduje (17-02-12, 08:00)
- Manta ostro gra! Internet za darmo do końca życia (10-02-12, 07:00)
- Manta instaluje się w Łodzi. Będą łódzkie żarówki LED (16-01-12, 07:00)
W pudełku oprócz tabletu znajdziemy standardowe dodatki, czyli ładowarkę i kabel do łączenia urządzenia z komputerem. Znajdziemy też dwa niestandardowe. Pierwszy to złącze, za pomocą którego można połączyć się z internetem przez zwykły kabel sieciowy. Dzięki temu tablet da się podpiąć do sieci niemal każdym sposobem. W pudełku jest też rysik pozwalający na bardziej precyzyjną obsługę tabletu. Niestety, nie znalazł się tam przez przypadek.
Po uruchomieniu urządzenia rzuca się w oczy jego największa wada. We współczesnym sprzęcie tego typu powszechnie stosuje się ekrany elektrostatyczne. Wystarczy lekki dotyk, a tablet czy smartphone bardzo dokładnie określa, gdzie trafiły nasze palce. Niestety, Manta zdecydowała się na starszą technologię i wyposażyła Easy Tab w ekran opornościowy. Skutek jest taki, że by zrobić cokolwiek, zamiast dotykać, trzeba go całkiem solidnie nacisnąć. Można się do tego przyzwyczaić, ale pierwsze wrażenie pozostaje nie najlepsze. Następny mankament to bardzo powolne działanie. Tablet odpala się długo, na uruchomienie przeglądarki internetowej potrzebuje dobrych kilku sekund, a to dużo. Na szczęście, w odróżnieniu od ekranu, ten problem nie jest sprzętowy i można go rozwiązać we własnym zakresie. Manta fabrycznie instaluje w Easy Tab kilkuletnią, czyli leciwą już nieco, wersję Androida, systemu operacyjnego Google. Jeśli ściągniemy usprawniającą go nakładkę, tablet zaczyna działać poprawnie.
Kiedy przebolejemy już opornościowy ekran i poradzimy sobie z podstarzałym systemem, Easy Tab zamienia się w całkiem przyzwoite urządzenie. Filmy da się na nim oglądać płynnie. Jakość odtwarzanej muzyki, jeśli podłączymy go pod domowe audio, jest dobra. Strony w przeglądarce ładują się szybko i sprawnie. Co ciekawe, tablet radzi sobie z obsługą technologii Adobe Flash. Publikowane na większości stron materiały wideo można oglądać w miarę bezstresowo, pod warunkiem że nie przesadzimy z ustawieniami jakości obrazu.
Ostatecznie, jak na pierwsze kroki w tabletowej branży, Mancie poszło nieźle. Oczywiście nie ma tu mowy o perfekcji iPada czy najlepszych tabletów z Androidem. Trzeba jednak pamiętać, że Easy Tab jest od nich niemal dziesięciokrotnie tańszy. Co więcej polska firma szykuje już nowe tablety o nazwie Power Tab. Według Manty mają być kilkukrotnie szybsze od obecnych. Wyjdą też z nowszym systemem operacyjnym. Pozostaje mieć nadzieję, że oprócz tego dostaną lepsze ekrany.
Po uruchomieniu urządzenia rzuca się w oczy jego największa wada. We współczesnym sprzęcie tego typu powszechnie stosuje się ekrany elektrostatyczne. Wystarczy lekki dotyk, a tablet czy smartphone bardzo dokładnie określa, gdzie trafiły nasze palce. Niestety, Manta zdecydowała się na starszą technologię i wyposażyła Easy Tab w ekran opornościowy. Skutek jest taki, że by zrobić cokolwiek, zamiast dotykać, trzeba go całkiem solidnie nacisnąć. Można się do tego przyzwyczaić, ale pierwsze wrażenie pozostaje nie najlepsze. Następny mankament to bardzo powolne działanie. Tablet odpala się długo, na uruchomienie przeglądarki internetowej potrzebuje dobrych kilku sekund, a to dużo. Na szczęście, w odróżnieniu od ekranu, ten problem nie jest sprzętowy i można go rozwiązać we własnym zakresie. Manta fabrycznie instaluje w Easy Tab kilkuletnią, czyli leciwą już nieco, wersję Androida, systemu operacyjnego Google. Jeśli ściągniemy usprawniającą go nakładkę, tablet zaczyna działać poprawnie.
Kiedy przebolejemy już opornościowy ekran i poradzimy sobie z podstarzałym systemem, Easy Tab zamienia się w całkiem przyzwoite urządzenie. Filmy da się na nim oglądać płynnie. Jakość odtwarzanej muzyki, jeśli podłączymy go pod domowe audio, jest dobra. Strony w przeglądarce ładują się szybko i sprawnie. Co ciekawe, tablet radzi sobie z obsługą technologii Adobe Flash. Publikowane na większości stron materiały wideo można oglądać w miarę bezstresowo, pod warunkiem że nie przesadzimy z ustawieniami jakości obrazu.
Ostatecznie, jak na pierwsze kroki w tabletowej branży, Mancie poszło nieźle. Oczywiście nie ma tu mowy o perfekcji iPada czy najlepszych tabletów z Androidem. Trzeba jednak pamiętać, że Easy Tab jest od nich niemal dziesięciokrotnie tańszy. Co więcej polska firma szykuje już nowe tablety o nazwie Power Tab. Według Manty mają być kilkukrotnie szybsze od obecnych. Wyjdą też z nowszym systemem operacyjnym. Pozostaje mieć nadzieję, że oprócz tego dostaną lepsze ekrany.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Re: Manta Easy Tab: polski tablet za mniej niż 35
adwach
13.02.12, 08:31
a myślisz, ze twój telewizorek Sony, Panasonic czy LG to nie jest "ordynarna chińszczyzna" ???»
-
Mysle sobie - sponsorwany artykul, a tu...
jakub.hubert
13.02.12, 12:53
A tu calkiem obiektywna ocena, wlacznie z krytyką. No i dobrze. Rozumiem ze to z powodu tego ze firma jest z Łodzi. Dobrze ze Gazeta promuje, ale rzeczowo, łódzkie firmy.»
-
Manta Easy Tab: polski tablet za mniej niż 350 ...
karm-ella
26.04.12, 15:45
Mnie coraz bardziej przekonuje polski sprzęt. Manta czy inne polskie tablety jak tscoreinnovation.com/web/pl/ są naprawdę warte zainteresowania.»



