Czy Camerimage Łódź Center wróci na sesję rady?

Jakub Wiewiórski
2010-05-04 , aktualizacja: 04.05.2010 20:14
A A A Drukuj
10 tys. łodzian chce, by magistrat znalazł w budżecie pieniądze na budowę Camerimage Łódź Center. Podpisali się pod obywatelskim projektem uchwały, ale raczej nie trafi on pod obrady rady miejskiej.
STYCZEŃ. Walka o budynek Gehry`ego w Łodzi. Rzadko kiedy architektura rozpala aż tak bardzo entuzjazm tłumów. W Łodzi około 150 zwolenników budowy centrum festiwalowego Camerimage okupywały przez kilka dni salę obrad Rady Miejskiej. Wraz z organizatorem festiwalu Markiem Żydowiczem domagali się od radnych, by umożliwili budowę centrum według projektu Franka Gehry`ego. Niestety z powodów finansowych radni odrzucili realizację kosztownej inwestycji. Finał tej historii znamy - zrezygnowany Żydowicz wraz z festiwalem opuścił Łódź, Camerimage po raz pierwszy odbył się w Bydgoszczy. A projekt Gehry`ego wciąż wisi w próżni.
Camerimage
STYCZEŃ. Walka o budynek Gehry`ego w Łodzi. Rzadko kiedy architektura rozpala aż tak bardzo entuzjazm tłumów. W Łodzi około 150 zwolenników budowy centrum festiwalowego Camerimage okupywały przez kilka dni salę obrad Rady Miejskiej. Wraz z organizatorem festiwalu Markiem Żydowiczem domagali się od radnych, by umożliwili budowę centrum według projektu Franka Gehry`ego. Niestety z powodów finansowych radni odrzucili realizację kosztownej inwestycji. Finał tej historii znamy - zrezygnowany Żydowicz wraz z festiwalem opuścił Łódź, Camerimage po raz pierwszy odbył się w Bydgoszczy. A projekt Gehry`ego wciąż wisi w próżni.
Projekt uchwały w sprawie przywrócenia finansowania i budowy centrum festiwalowo-kongresowego do wieloletniego planu inwestycyjnego wpłynął w piątek do sekretariatu przewodniczącego rady miejskiej. Według projektowanej uchwały w tym roku na spółkę Camerimage Łódź Center miasto miałoby wydać 5 mln zł, a w przyszłym 30 mln zł.

To pierwszy obywatelski projekt uchwały, który uzyskał wymagane prawem poparcie 6 tys. osób, a nawet więcej - pod projektem podpisało się 10 tys. osób. - Podpisy zbieraliśmy w szkołach wyższych, na Piotrkowskiej i w centrach handlowych. Miłe było to, że ludzie zatrzymywali się nawet w chłodzie i deszczu - mówi Małgorzata Karasek z Niezależnego Zrzeszenia Studentów.

Wykorzystywano też popularne portale społecznościowe, powstała też strona internetowa inicjatywadlalodzi.pl.

Według inicjatorów budowa Camerimage Łódź Center według projektu "najsłynniejszego światowego architekta o łódzkich korzeniach" Franka Gehry'ego spowoduje: * przyciągnięcie inwestorów i tworzenie nowych miejsc pracy, * napływ turystów i artystów z całego świata, * pozostanie w Łodzi festiwalu Plus Camerimage.

Od strony prawnej projekt zaakceptował mec. Rafał Kasprzyk. Jeśli trafi pod obrady, zreferuje go radnym Włodzimierz Tomaszewski, były wiceprezydent miasta, który z Markiem Żydowiczem, dyrektorem festiwalu Camerimage, jest inicjatorem zbierania podpisów.

- Zgodnie ze statutem miasta przesłałem projekt do prezydenta Łodzi - informuje Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej. - Trzeba zweryfikować podpisy, a radcy prawni urzędu muszą sporządzić opinię prawną, czy projekt nie ma wad formalnych, przez które nie można by nad nim debatować.

Według Kacprzaka takie wady są. Chodzi o to, że projekt, który powoduje obciążenia dla tegorocznego budżetu, bezwzględnie wymaga podpisu prezydenta Łodzi. Bez niego nie może trafić na sesję.

- Czekam jednak na opinię prawną - zastrzega przewodniczący. I dodaje: - Jeśli prezydent Sadzyński podpisze się pod projektem, mam 60 dni na wprowadzenie go na sesję. Ale w takim przypadku wprowadzę go szybciej.

Czy prezydent złoży podpis pod projektem? - Muszę zapoznać się z projektem. Czekam też na opinię prawną - ucina Tomasz Sadzyński.

Kiedy zapadnie decyzja? Trudno spodziewać się, by komisarz ogłosił ją przed ukończeniem przygotowywanego w magistracie tzw. raportu otwarcia, dotyczącego stanu finansów miasta odziedziczonego po ekipie prezydenta Jerzego Kropiwnickiego. Równie trudno spodziewać się, by podpisał, skoro Platforma i Lewica nie zmieniły zdania w sprawie finansowania budowy CŁC szacowanej na 500 mln zł.

- Wiemy, że szanse na to, że radni zajmą się naszym projektem są małe. Ale chcieliśmy pokazać, że są ludzie, którym zależy, żeby Łódź zmieniała się na lepsze - mówi Karasek.

Podziel się

  • 85 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład