Opierająca się na kolorze i geometrii sztuka abstrakcyjna czy zbudowane kreską i kropką pejzaże i mikrokosmosy, są w mniejszości. Przeważają portrety i martwe natury, czyli zadania "szkolne". Ciekawe jest porównanie aktów, do których różnym autorom pozowały te same modelki. Ciało można odtworzyć na różne sposoby - bardziej lub mniej dosłownie; posługując się chaotyczną kreską - spuentować kobietę jedynie w konturze. Można też wybrać agresywną, niemal fluorescencyjną kolorystykę albo przedstawić modelkę jako dziwnie skadrowaną plastikową lalkę. Wyróżnia się praca Sylwii Resteckiej - ciało kobiety zbudowane z układów scalonych i elementów siatki. Zamiast twarzy ekran z komunikatem: "Można teraz bezpiecznie wyłączyć komputer". Wystawa czynna do 17 stycznia.