Czy Lublinek poradzi sobie z przejęciem lotów z Okęcia?
2010-08-26
, aktualizacja: 26.08.2010 19:41
Jeśli nie będzie mgły, deszczu, nie zepsuje się samolot na pasie startowym, lotnisko powinno sobie poradzić z obsługą znacznie większego ruchu. Chociaż i tak pasażerowie pewnie będą niezadowoleni
ZOBACZ TAKŻE
- W piątek na lotnisku zaczyna się operacja wrześniowa (02-09-10, 21:17)
- Citylighty promujące Piotrkowską staną na lotnisku? (02-09-10, 10:00)
- Czy na lotnisko będzie jeździł autobus "L", czy "S"? (31-08-10, 17:36)
- Łódzkie lotnisko obsłużyło w weekend 11 tys. pasażerów (12-09-10, 20:46)
- Kup sobie znak linii lotniczych Centralwings. Tanio! (07-09-10, 21:47)
- Brawa dla łódzkiego lotniska. Egzamin zdany na piątkę (05-09-10, 20:20)
- Łódzkie lotnisko pracuje jak w szwajcarskim zegarku (04-09-10, 02:13)
- Wielkie zamieszanie na łódzkim niebie - loty z Okęcia (03-09-10, 19:01)
- Jeden pilot zamiast dwóch. Ryanair szuka oszczędności (03-09-10, 12:12)
- W czasie remontu Lotniska Chopina ruch samolotów mniejszy o 90 proc. (02-09-10, 16:16)
- Mikosz: Kilku inwestorów zainteresowanych kupnem PLL LOT (01-09-10, 11:55)
- Dziury załatali, zniszczony asfalt wyrzucili na pobocze (31-08-10, 12:07)
- Lotnisko Chopina: w piątek początek wielkiego remontu (30-08-10, 09:00)
- Zielone światło dla budowy lotniska w Świdniku. Są wszystkie pozwolenia (28-08-10, 15:15)
- Korki, bo Sienkiewicza węższa niż początkowo planowano (27-08-10, 07:00)
- Lotnisko we wrześniu: wielki tłok na łódzkim niebie (22-07-10, 02:00)
- Port Lublinek: Spór o emisję obligacji dla lotniska (19-07-10, 18:38)
- Lotnisko: WizzAir będzie latał z Łodzi do Sztokholmu (25-08-10, 20:28)
- Łódzkie lotnisko: czeka nas sukces czy kompromitacja? (24-08-10, 11:07)
- Lotnisko im. Reymonta: Rusza operacja wrześniowa (23-07-10, 19:57)
W trzy weekendy września łódzkie lotnisko przejmie najwięcej samolotów z zamkniętego na kilka dni Okęcia. Będzie to wielkie wyzwanie dla małego i młodego portu. Zwykle na naszym lotnisku ląduje i startuje kilka samolotów dziennie, we wrześniowe weekendy będzie ich 35! W ogólnopolskich mediach coraz częściej słychać krytyczne uwagi o łódzkim porcie i przewidywania, że nie poradzi sobie z ogromnym ruchem. "Lotnisko w Łodzi, choć najbliższe Warszawy, dysponuje tylko dwiema bramkami bezpieczeństwa i sześcioma stanowiskami odprawy biletowej, jest więc siłą rzeczy za małe, by przejąć większość ruchu Okęcia. W sytuacji kryzysowej, gdyby "zatkała się" Łódź, na ratunek mają jej przyjść Pyrzowice" - pisze "Gazeta" w Katowicach.
Czy będzie aż tak źle? Czy nasze lotnisko skompromituje się i będziemy musieli prosić inne lotniska o pomoc? Czy Łódź zbyt optymistycznie podeszła do nadarzającej się okazji zarobienia pieniędzy na dodatkowych połączeniach?
Władze lotniska zapewniają, że są dobrze przygotowane organizacyjnie. Infrastruktura lotniska jest, jaka jest, i przez tydzień się jej nie poprawi. Najgorsze są wypadki losowe. Mgła nad lotniskiem może spowodować opóźnienie startów i lądowań. Podobnie może być, gdy samolot zepsuje się na jedynym w Łodzi pasie startowym. Wprawdzie lotnisko ma własny push-back, który zepchnie maszynę na płytę postojową, ale to trochę potrwa i kolejne samoloty mogą być kierowane na lotniska zapasowe.
Wszyscy obawiają się deszczu. W terminalu zmieści się 600-700 osób, pozostali pasażerowie będą musieli oczekiwać w kolejkach na zewnątrz. Wprawdzie lotnisko przygotowało się na to i w razie deszczu będzie rozkładać namioty i rozdawać parasole, ale komfort oczekiwania będzie zły, a pasażerowie zdenerwowani. Irytacja pasażerów, którym nie uda się usiąść pod dachem i napić kawy, też przełoży się zapewne na nastroje w kolejce.
- Musimy się zmobilizować i poradzimy sobie bez problemu, choć pewnie ludzie będą niezadowoleni, bo przyjadą o 4 rano, niewyspani, głodni, a kolejki duże. Na pewno ktoś będzie miał do nas pretensje - mówi Leszek Krawczyk, prezes lotniska.
Zdaniem Mateusza Walaska (radny PO i pasjonat lotnictwa) tanie linie i czartery z reguły korzystają z obniżonych standardów obsługi pasażerów, a tylko takie samoloty Łódź będzie obsługiwać. Nie będzie u nas "na zastępstwo" przewoźników flagowych. - Niższy standard jest elementem obsługi pasażerów tanich linii, kolejki są często, tak było np. w warszawskiej Etiudzie. Pasażerowie wiedzą, że sytuacja jest nadzwyczajna, i nie wyciągną wniosków, że tak łódzkie lotnisko wygląda na co dzień - mówi Walasek.
Paweł Melcer, jeden z założycieli i były prezes Stowarzyszenia "Lotnisko dla Łodzi": - Lotnisko powinno dać sobie radę operacyjnie, natomiast pozostaje ocena okiem pasażerów z Warszawy. Nie należy oczekiwać, że będą wzdychać z zachwytu. Sporo będzie narzekania, bo mimo wszystko dla osób często podróżujących to będą warunki dość egzotyczne. Ale z drugiej strony w tak krótkim czasie nie da się dokonać dużych zmian poprawiających komfort obsługi. Ważne, że pasażerowie widzą obok budowę nowego terminalu. Dlatego dla poprawy wizerunku lotniska rozmieściłbym tablice z wizualizacją nowego terminalu.
Adrian Furgalski, ekspert ds. komunikacji z Grupy Doradczej TOR: - Nie jest powiedziane, że Łodzi się nie uda. Może wszyscy staną na głowach i będzie dobrze? Chociaż komfortowo na pewno nie będzie.
Zdaniem Furgalskiego jeśli się nie uda, będzie tak jak po rocznicy bitwy pod Grunwaldem, kiedy najpierw zapraszano ludzi, a potem okazało się, że władze samorządowe były kompletnie nieprzygotowane do przyjęcia turystów. Wtedy kłopoty organizacyjne i kompromitacja organizatorów "bitwy" przysłoniły główne wydarzenie. I od razu wszyscy zastanawiali się, czy taka zła organizacja będzie także w czasie Euro 2012, choć jedno wydarzenie z drugim nie ma nic wspólnego.
Dlaczego ogólnopolskie media źle wróżą Łodzi, skoro eksperci znający łódzkie lotnisko są raczej dobrej myśli? Być może z daleka i z perspektywy dłuższych doświadczeń własnych lotnisk lepiej potrafią ocenić szanse Łodzi? A może po prostu chcieliby zniechęcić przewoźników do latania do naszego miasta i przejąć czartery? Dodatkowe samoloty to także dodatkowe pieniądze dla lotnisk. W trzy weekendy łódzkie lotnisko zarobi ok. miliona złotych.
Czy będzie aż tak źle? Czy nasze lotnisko skompromituje się i będziemy musieli prosić inne lotniska o pomoc? Czy Łódź zbyt optymistycznie podeszła do nadarzającej się okazji zarobienia pieniędzy na dodatkowych połączeniach?
Władze lotniska zapewniają, że są dobrze przygotowane organizacyjnie. Infrastruktura lotniska jest, jaka jest, i przez tydzień się jej nie poprawi. Najgorsze są wypadki losowe. Mgła nad lotniskiem może spowodować opóźnienie startów i lądowań. Podobnie może być, gdy samolot zepsuje się na jedynym w Łodzi pasie startowym. Wprawdzie lotnisko ma własny push-back, który zepchnie maszynę na płytę postojową, ale to trochę potrwa i kolejne samoloty mogą być kierowane na lotniska zapasowe.
Wszyscy obawiają się deszczu. W terminalu zmieści się 600-700 osób, pozostali pasażerowie będą musieli oczekiwać w kolejkach na zewnątrz. Wprawdzie lotnisko przygotowało się na to i w razie deszczu będzie rozkładać namioty i rozdawać parasole, ale komfort oczekiwania będzie zły, a pasażerowie zdenerwowani. Irytacja pasażerów, którym nie uda się usiąść pod dachem i napić kawy, też przełoży się zapewne na nastroje w kolejce.
- Musimy się zmobilizować i poradzimy sobie bez problemu, choć pewnie ludzie będą niezadowoleni, bo przyjadą o 4 rano, niewyspani, głodni, a kolejki duże. Na pewno ktoś będzie miał do nas pretensje - mówi Leszek Krawczyk, prezes lotniska.
Zdaniem Mateusza Walaska (radny PO i pasjonat lotnictwa) tanie linie i czartery z reguły korzystają z obniżonych standardów obsługi pasażerów, a tylko takie samoloty Łódź będzie obsługiwać. Nie będzie u nas "na zastępstwo" przewoźników flagowych. - Niższy standard jest elementem obsługi pasażerów tanich linii, kolejki są często, tak było np. w warszawskiej Etiudzie. Pasażerowie wiedzą, że sytuacja jest nadzwyczajna, i nie wyciągną wniosków, że tak łódzkie lotnisko wygląda na co dzień - mówi Walasek.
Paweł Melcer, jeden z założycieli i były prezes Stowarzyszenia "Lotnisko dla Łodzi": - Lotnisko powinno dać sobie radę operacyjnie, natomiast pozostaje ocena okiem pasażerów z Warszawy. Nie należy oczekiwać, że będą wzdychać z zachwytu. Sporo będzie narzekania, bo mimo wszystko dla osób często podróżujących to będą warunki dość egzotyczne. Ale z drugiej strony w tak krótkim czasie nie da się dokonać dużych zmian poprawiających komfort obsługi. Ważne, że pasażerowie widzą obok budowę nowego terminalu. Dlatego dla poprawy wizerunku lotniska rozmieściłbym tablice z wizualizacją nowego terminalu.
Adrian Furgalski, ekspert ds. komunikacji z Grupy Doradczej TOR: - Nie jest powiedziane, że Łodzi się nie uda. Może wszyscy staną na głowach i będzie dobrze? Chociaż komfortowo na pewno nie będzie.
Zdaniem Furgalskiego jeśli się nie uda, będzie tak jak po rocznicy bitwy pod Grunwaldem, kiedy najpierw zapraszano ludzi, a potem okazało się, że władze samorządowe były kompletnie nieprzygotowane do przyjęcia turystów. Wtedy kłopoty organizacyjne i kompromitacja organizatorów "bitwy" przysłoniły główne wydarzenie. I od razu wszyscy zastanawiali się, czy taka zła organizacja będzie także w czasie Euro 2012, choć jedno wydarzenie z drugim nie ma nic wspólnego.
Dlaczego ogólnopolskie media źle wróżą Łodzi, skoro eksperci znający łódzkie lotnisko są raczej dobrej myśli? Być może z daleka i z perspektywy dłuższych doświadczeń własnych lotnisk lepiej potrafią ocenić szanse Łodzi? A może po prostu chcieliby zniechęcić przewoźników do latania do naszego miasta i przejąć czartery? Dodatkowe samoloty to także dodatkowe pieniądze dla lotnisk. W trzy weekendy łódzkie lotnisko zarobi ok. miliona złotych.
- 37 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Czy Lublinek poradzi sobie z przejęciem lotów z...
v-2-1
27.08.10, 10:24
Brak wam wiary panowie piszący artykuły i felietony w gazetach.Według was imgorzej tym lepiej.Wstyd mi za was!!!!»
-
Szkoda, ze nikt nie pomyslal o Łodzianach...
jakub.hubert
27.08.10, 11:10
... bo te wszystkie samoloty beda latac nad naszymi glowami... w blokach co blizej lotniska np. na Nowym Rokiciu gdzie jest sciezka ladowania samolotow, trzesa sie szyby. Lotnisko jest »
-
Tekst o niczym
robstork
27.08.10, 12:26
Zastanawia mnie jak często piszący takie teksty latają z Balic, Ławicy, czy zlotniska w Gdańsku? Tam widać rozwój, ruch i efekty profesjonalnego marketingu.Jeszcze nie dawno tematem dnia »




