Kino Bollywood: dobro zawsze wygrywa

Marta Pietrasik
20.08.2010 , aktualizacja: 21.08.2010 00:18
A A A Drukuj
Dlaczego kino Bollywood osiągnęło sukces? - Widzowie, którym brakuje śmiertelnej, romantycznej powagi, która kiedyś towarzyszyła melodramatom z Rudolfem Valentino czy Clarkiem Gable pokochali Bollywood - mówi Jakub Duszyński, dyrektor artystyczny Gutek Film, sprowadzający do Polski filmy z Indii
Kadr z filmu
Kadr z filmu "Czasem słońce, czasem deszcz". Klasyka kina bollywood
ZOBACZ TAKŻE
Hinduski przemysł filmowy powstał na początku XX wieku w Kalkucie. Niedługo potem produkcja przeniosła się do Bombaju, który stał się filmową stolicą Indii. Bombaj dał też nazwę indyjskiemu przemysłowi filmowemu: słowo "Bollywood" powstało bowiem z połączenia dwóch wyrazów - Hollywood i Bombaj - w jeden. Dziś w Bollywood produkuje się około tysiąca filmów rocznie.

Hindusi oglądanie filmów traktują niemal jak sport narodowy. Telewizja jest wszędzie, a jak jej nie ma - filmowe hity wydobywają się z radiowych głośników. Kino odwiedza codziennie 14 milionów Hindusów, zaś gwiazdy kina Bollywood są jednymi z najbardziej rozpoznawalnych osób w kraju. Plakaty z ich twarzami zdobią okna sklepów i domy Hindusów w całym kraju. Zapotrzebowanie na wciąż nowe filmy jest tak duże, że aktorzy nierzadko pracują w dziesięciu produkcjach jednocześnie.

Rozmowa z Jakubem Duszyńskim



Marta Pietrasik: - Jakie jest kino Bollywood?

Jakub Duszyński: - O to samo spytałem kiedyś Karana Johara, reżysera filmu "Czasem słońce, czasem deszcz". Odpowiedział, że gdy w Bollywood brakuje słów i nie wiadomo w jaki sposób wyrazić emocje - aktorzy zaczynają po prostu śpiewać i tańczyć. Te momenty nie mają funkcji narracyjnej, w żaden sposób nie popychają fabuły do przodu, ale dla kina Bollywood są niezbędne. Urzekła mnie niespotykana energia, którą emanują indyjskie filmy.

Typowa fabuła bollywoodzkich filmów jest prosta. Opowiada melodramatyczne historie, w których mężczyzna poznaje kobietę, a ich miłość przezwycięża wszystkie przeszkody....

- Rzeczywiście są wątki, które pojawiają się zawsze: że rodzina jest całością i w najtrudniejszych chwilach daje oparcie, że triumfuje sprawiedliwość i miłość. Bolliwodzkie ekranizacje to bajkowe powieści, które mają korzenie w indyjskich eposach jak Ramayana czy Mahabharata. To, co teraz oglądamy na ekranie - to ich współczesne adaptacje.

Musimy również zdawać sobie sprawę z tego, że kino to jest kręcone dla Hindusów, którzy chcą oderwać się od codzienności: od biedy czy braku sprawiedliwości w kastowym społeczeństwie. Filmy mają pokazywać świat jakim powinien być: w którym zło ściera się z dobrem i to dobro zawsze wygrywa, gdzie wielka miłość istnieje i zostaje nagrodzona, gdzie najważniejsze są rodzinne tradycje.

Czy rzeczywiście bolliwoodzcy aktorzy traktowani są jak półbogowie?

- W Indiach na każdym kroku można ich spotkać - na plakatach, zdjęciach, które wiszą na każdej sklepowej wystawie, w oknach domów i zdobią nawet ołtarzyki. Aktorzy występują też w telewizyjnych reklamach. Są wszędzie. Słyszałem również, choć nigdy nie widziałem na własne oczy, że w kinie Hindusi - na znak podziwu i uznania - rzucają drobne monety w ekran, kiedy ulubieni aktorzy się na nim pojawiają.

Czy kino bollywood jest popularne na świecie?

- Są kraje, w których do tej pory niewiele osób wie, co to jest Bollywood. To zazwyczaj państwa, w których mniejszość indyjska jest bardzo mała. W Polsce kino bollywood pojawiło się w 2004 r., kiedy sprowadziłem na festiwal Era Nowe Horyzonty "Czasem słońce, czasem deszcz". Wcześniej indyjskie produkcje oglądali tylko pasjonaci, teraz mogła zobaczyć je cała Polska. Obserwując entuzjastyczną reakcję publiczności zdecydowaliśmy się - razem z kolegami z Gutek Film - wprowadzić produkcję do kin. To był wielki sukces. Narodziła się cała moda na kulturę bollywood: również na stroje i taniec. Do tej pory w Polsce ukazało się ponad 30 filmów na dvd.

W Bollywood powstaje niemalże tysiąc filmów rocznie. Jak Pan je wybierał?

- Jeździłem do Indii i wybierałem po prostu to co mi się podoba. Niewątpliwie jestem fanem bollywoodzkiego aktora Shah Rukh Khana i starałem się sprowadzić jak najwięcej filmów właśnie z nim. Ostatni był to "Om Shanti Om".

Kino bollywood jest zupełnie inne niż europejskie, a jednak spodobało się nam. Dlaczego?

- Europejskie filmy o miłości to zazwyczaj komedie romantyczne jak "Dziennik Bridget Jones" czy "Notting Hill". Patrzymy na miłość z przymrużeniem oka i być może współczesnemu widzowi brakuje tej śmiertelnej, romantycznej powagi, która kiedyś towarzyszyła melodramatom z Rudolfem Valentino czy Clarkiem Gable. Oczywiście nie bez znaczenia jest też egzotyka: piękne Indie, orientalny taniec i śpiew, ale podstawowym powodem, dlaczego kino Bollywood osiągnęło sukces jest właśnie tęsknota za prawdziwym przeżyciem miłości.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład