W czwartek spacer ruszy z myślą o... duszy
28.07.2010
, aktualizacja: 28.07.2010 19:51
Arcybiskup prawosławny Szymon będzie gościł w czwartek w letniej redakcji "Gazety" w pasażu Schillera. Potem ruszymy na spacer szlakiem wielokulturowej Łodzi. Będzie deszczowo, ale duchowo - zapraszam serdecznie - pisze Joanna Podolska
Mówimy o Piotrkowskiej handlowej, o miejscu, gdzie są puby, restauracje i kawiarnie. Piszemy o bankach i biurach, przypominamy właścicieli i twórców kamienic, architektów i budowniczych, wielkich i słynnych mieszkańców. Piotrkowska to w pigułce cała Łódź. Wszystkie jej atuty, ale i wady. Ciało i dusza miasta. Dziś tej duszy chcemy się przyjrzeć bliżej...
Niewiele na ulicy Piotrkowskiej jest śladów religijnej różnorodności Łodzi, ale i takie można znaleźć. Na początku ulicy stoi kościół, pierwotnie luterański pw. św. Trójcy, dziś katolicki pw. Zesłania Ducha Świętego. Na drugim końcu stoi archikatedra pw. św. Stanisława Kostki i pałac arcybiskupi, a jeszcze dalej kościół ewangelicko-augsburski pw. św. Mateusza. Wszystkie te miejsca będziemy jeszcze oglądać podczas naszych wakacyjnych spacerów po ul. Piotrkowskiej, ale już jutro przed nami prawosławna Łódź. Będzie to możliwe dzięki wystawie zdjęć Andrzeja S. Stanisławskiego, który od kilku lat fotografuje zabytki wielokulturowej Łodzi, a w galerii Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego przy ul. Piotrkowskiej 102 otworzył właśnie ekspozycję pt. "Jest w Łodzi... prawosławie". O prawosławnej Łodzi opowie nam sam arcybiskup Szymon Romańczuk. Będzie w naszej letniej redakcji w czwartek od godz. 15, a potem wraz z nami będzie oglądać ekspozycję.
Ciekawe, że dokładnie w tej pięknej kamienicy, gdzie jest wystawa o prawosławiu, w 1921 roku rozpoczęła działalność powołana właśnie wtedy Kuria Biskupia w Łodzi. Na jej czele stał wówczas ksiądz biskup Wincenty Tymieniecki (nosząca jego imię ulica odchodzi od ul. Piotrkowskiej). Kuria przeniosła się w 1924 roku do swojego pałacu przy ul. ks. Skorupki, tuż obok katedry, w której bił już wtedy dzwon Zygmunt ufundowany przez łódzkich rzemieślników, fabrykantów i zwykłych mieszkańców różnych wyznań. Dzwon odlany w 1911 roku w łódzkiej fabryce odlewów żelaznych Józefa Johna przy ul. Piotrkowskiej 218 (po wojnie znana jako zakłady Strzelczyka) został zniszczony w czasie II wojny światowej. Niedawno zawiązał się komitet, którego celem jest odtworzenie dzwonu dla łódzkiej archikatedry. Marzeniem jest, by dokładnie w setną rocznicę zawieszenia dzwonu na wieży katedry - 25 czerwca 2011 - odsłonić i poświęcić nowy dzwon dla Łodzi. Trzeba zebrać 400 tys. zł. W piątek o tej akcji w naszej letniej redakcji będzie mówił ks. Ireneusz Kulesza. A my w czwartek jeszcze pospacerujemy po Piotrkowskiej wielokulturowo. Zajrzymy m.in. do galerii, gdzie można obejrzeć wystawione na sprzedaż dwa obrazy Maurycego Trębacza, jednego z najciekawszych artystów żydowskich na przełomie XIX i XX wieku, Obejrzymy podwórko kamienicy, gdzie przed wojną mieściła się siedziba B'nei B'rith (pod nr. 90.), międzynarodowej organizacji żydowskiej, która w Łodzi działała od 1926 roku. Wejdziemy też do pięknej kamienicy wybudowanej przez niemieckiego drukarza Johanna Petersilgego przy ul. Piotrkowskiej 86, znana jako "Dom pod Gutenbergiem". To w tym miejscu wychodziła pierwsza łódzka gazeta, jak to w Łodzi, wielokulturowa, po polsku i po niemiecku: "Łódzkie Ogłoszenia - Łodżier Anzeiger".
A za tydzień zapraszamy na kolejny spacer po samiusieńkim początku ul. Piotrkowskiej. Spotykamy się (uwaga!!) na placu Wolności 1 pod dawnym ratuszem, gdzie teraz mieści się Archiwum Państwowe w Łodzi. Godzina 16.
Niewiele na ulicy Piotrkowskiej jest śladów religijnej różnorodności Łodzi, ale i takie można znaleźć. Na początku ulicy stoi kościół, pierwotnie luterański pw. św. Trójcy, dziś katolicki pw. Zesłania Ducha Świętego. Na drugim końcu stoi archikatedra pw. św. Stanisława Kostki i pałac arcybiskupi, a jeszcze dalej kościół ewangelicko-augsburski pw. św. Mateusza. Wszystkie te miejsca będziemy jeszcze oglądać podczas naszych wakacyjnych spacerów po ul. Piotrkowskiej, ale już jutro przed nami prawosławna Łódź. Będzie to możliwe dzięki wystawie zdjęć Andrzeja S. Stanisławskiego, który od kilku lat fotografuje zabytki wielokulturowej Łodzi, a w galerii Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego przy ul. Piotrkowskiej 102 otworzył właśnie ekspozycję pt. "Jest w Łodzi... prawosławie". O prawosławnej Łodzi opowie nam sam arcybiskup Szymon Romańczuk. Będzie w naszej letniej redakcji w czwartek od godz. 15, a potem wraz z nami będzie oglądać ekspozycję.
Ciekawe, że dokładnie w tej pięknej kamienicy, gdzie jest wystawa o prawosławiu, w 1921 roku rozpoczęła działalność powołana właśnie wtedy Kuria Biskupia w Łodzi. Na jej czele stał wówczas ksiądz biskup Wincenty Tymieniecki (nosząca jego imię ulica odchodzi od ul. Piotrkowskiej). Kuria przeniosła się w 1924 roku do swojego pałacu przy ul. ks. Skorupki, tuż obok katedry, w której bił już wtedy dzwon Zygmunt ufundowany przez łódzkich rzemieślników, fabrykantów i zwykłych mieszkańców różnych wyznań. Dzwon odlany w 1911 roku w łódzkiej fabryce odlewów żelaznych Józefa Johna przy ul. Piotrkowskiej 218 (po wojnie znana jako zakłady Strzelczyka) został zniszczony w czasie II wojny światowej. Niedawno zawiązał się komitet, którego celem jest odtworzenie dzwonu dla łódzkiej archikatedry. Marzeniem jest, by dokładnie w setną rocznicę zawieszenia dzwonu na wieży katedry - 25 czerwca 2011 - odsłonić i poświęcić nowy dzwon dla Łodzi. Trzeba zebrać 400 tys. zł. W piątek o tej akcji w naszej letniej redakcji będzie mówił ks. Ireneusz Kulesza. A my w czwartek jeszcze pospacerujemy po Piotrkowskiej wielokulturowo. Zajrzymy m.in. do galerii, gdzie można obejrzeć wystawione na sprzedaż dwa obrazy Maurycego Trębacza, jednego z najciekawszych artystów żydowskich na przełomie XIX i XX wieku, Obejrzymy podwórko kamienicy, gdzie przed wojną mieściła się siedziba B'nei B'rith (pod nr. 90.), międzynarodowej organizacji żydowskiej, która w Łodzi działała od 1926 roku. Wejdziemy też do pięknej kamienicy wybudowanej przez niemieckiego drukarza Johanna Petersilgego przy ul. Piotrkowskiej 86, znana jako "Dom pod Gutenbergiem". To w tym miejscu wychodziła pierwsza łódzka gazeta, jak to w Łodzi, wielokulturowa, po polsku i po niemiecku: "Łódzkie Ogłoszenia - Łodżier Anzeiger".
A za tydzień zapraszamy na kolejny spacer po samiusieńkim początku ul. Piotrkowskiej. Spotykamy się (uwaga!!) na placu Wolności 1 pod dawnym ratuszem, gdzie teraz mieści się Archiwum Państwowe w Łodzi. Godzina 16.
- 3 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy




