Konkursy architektoniczne - okazja do dyskusji o Łodzi
27.07.2010
, aktualizacja: 27.07.2010 11:38
Rozmowa z Jackiem Borkowskim z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej
ZOBACZ TAKŻE
- Roman Wieszczek dyrektorem pracowni urbanistycznej (27-02-12, 17:06)
- Zaplanuj sobie awangardowy sierpień na Piotrkowskiej (29-07-10, 21:40)
- Spacery z "Gazetą": Było i duchowo, i kulturalnie (29-07-10, 21:18)
- Nasza letnia redakcja. W czwartek będzie się działo (28-07-10, 19:53)
- Reymont wrócił na Piotrkowską. Ale czy ją zdobi? (28-07-10, 14:00)
- Marek Michalik: Komu w Łodzi bliska jest bylejakość? (26-07-10, 08:00)
- Po co Piotrkowskiej konkursy architektoniczne? (25-07-10, 20:36)
- Jak dobrze sprzedać Łódź w telewizji? Pokazać ją nocą (22-07-10, 21:24)
- Co (nie) pasuje do architektury ulicy Piotrkowskiej? (12-07-10, 19:35)
- Jak zmieniła się Piotrkowska: znikły tory, asfalt neony (26-07-10, 21:48)
Aleksandra Hac: Po co Miejska Pracownia Urbanistyczna organizuje konkursy na ul. Piotrkowską?
Jacek Borkowski: Konkursy pokazują wizję rozwoju miasta, temu służą. Są organizowane na całym świecie - to normalna droga, by architekci i urbaniści podzielili się swoimi pomysłami na miasto.
Konkursy są studialne albo realizacyjne. Ten na płytę placu Wolności był realizacyjny. Miejska Pracownia Urbanistyczna zorganizowała go, wyłoniła zwycięzcę, a wyniki zostały przekazane do realizacji. Nie ma efektów, bo zabrakło na to w budżecie pieniędzy.
Drugim takim konkursem jest ten na pasaż Schillera, który rozstrzygniemy w środę. Jego cel to uzyskanie koncepcji, na podstawie której przygotujemy zamówienie na projekt modernizacji pasażu. Remont obejmie wymianę nawierzchni i małej architektury, zlikwidowanie miejsc postojowych i budowę podziemnego parkingu przed Domem Technika.
W ubiegłych latach były konkursy na inne części ul. Piotrkowskiej. Po co?
- Konkurs na plac Niepodległości był studialny. W takich powstają wizje. Na ich podstawie tworzymy wnioski dla zespołu, który przygotuje plan miejscowy dla tego terenu. Przetarg na wybór takiego zespołu ogłosimy w ciągu miesiąca. Powstaną dwa warianty zagospodarowania przestrzeni, które poddamy dyskusji i wybierzemy lepszy.
Konkursy są też okazją do dyskusji z mieszkańcami. Po każdym organizujemy debatę, na którą może przyjść każdy chętny i wyrazić swoją opinię.
W październiku poznamy wyniki kolejnego konkursu na ul. Piotrkowską i przyległe do niej kwartały od skrzyżowania z ul. Rewolucji i Próchnika do Żwirki i Wigury. Co z niego wyniknie?
- "Wielkomiejska Piotrkowska" jest największym z konkursów, które dotychczas zorganizowaliśmy - zajmuje się najważniejszym i najbardziej delikatnym fragmentem miasta. Zakwalifikowało się do niego 60 zespołów. Jego wyniki również posłużą do przygotowania planów miejscowych.
Jacek Borkowski: Konkursy pokazują wizję rozwoju miasta, temu służą. Są organizowane na całym świecie - to normalna droga, by architekci i urbaniści podzielili się swoimi pomysłami na miasto.
Konkursy są studialne albo realizacyjne. Ten na płytę placu Wolności był realizacyjny. Miejska Pracownia Urbanistyczna zorganizowała go, wyłoniła zwycięzcę, a wyniki zostały przekazane do realizacji. Nie ma efektów, bo zabrakło na to w budżecie pieniędzy.
Drugim takim konkursem jest ten na pasaż Schillera, który rozstrzygniemy w środę. Jego cel to uzyskanie koncepcji, na podstawie której przygotujemy zamówienie na projekt modernizacji pasażu. Remont obejmie wymianę nawierzchni i małej architektury, zlikwidowanie miejsc postojowych i budowę podziemnego parkingu przed Domem Technika.
W ubiegłych latach były konkursy na inne części ul. Piotrkowskiej. Po co?
- Konkurs na plac Niepodległości był studialny. W takich powstają wizje. Na ich podstawie tworzymy wnioski dla zespołu, który przygotuje plan miejscowy dla tego terenu. Przetarg na wybór takiego zespołu ogłosimy w ciągu miesiąca. Powstaną dwa warianty zagospodarowania przestrzeni, które poddamy dyskusji i wybierzemy lepszy.
Konkursy są też okazją do dyskusji z mieszkańcami. Po każdym organizujemy debatę, na którą może przyjść każdy chętny i wyrazić swoją opinię.
W październiku poznamy wyniki kolejnego konkursu na ul. Piotrkowską i przyległe do niej kwartały od skrzyżowania z ul. Rewolucji i Próchnika do Żwirki i Wigury. Co z niego wyniknie?
- "Wielkomiejska Piotrkowska" jest największym z konkursów, które dotychczas zorganizowaliśmy - zajmuje się najważniejszym i najbardziej delikatnym fragmentem miasta. Zakwalifikowało się do niego 60 zespołów. Jego wyniki również posłużą do przygotowania planów miejscowych.
- 34 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Konkursy architektoniczne - okazja do dyskusji ...
mineyko
27.07.10, 12:13
Po co zaraz konkurs?Wystarczy wpuścić do sadzawki przy fontannie ze dwa kaczorki i będzie przepięknie!»




