Po co Piotrkowskiej konkursy architektoniczne?

- pisze Aleksandra Hac
25.07.2010 , aktualizacja: 25.07.2010 20:36
A A A Drukuj
Władze miasta rozstrzygną w tym roku dwa konkursy na podupadłą łódzką wizytówkę i jej najbliższe otoczenie. Efektów tych, których wyniki poznaliśmy w ubiegłych latach, na razie nie widać
ul. Piotrkowska w Łodzi
Fot. Tomasz Stańczak /AG
ul. Piotrkowska w Łodzi
W środę dowiemy się jak architekci widzą przebudowany pasaż Schillera. Do przedstawienia swoich pomysłów Miejska Pracownia Urbanistyczna zaprosiła dziesięć biur nagradzanych i wyróżnianych wcześniej w dwóch konkursach obejmujących inne odcinki ul. Piotrkowskiej - wokół placów Wolności i Niepodległości.

Remont pasażu Schillera jest jednym z zadań w projekcie rewitalizacji Śródmieścia Łodzi, który miasto realizuje od kilku lat. Dzięki temu zmieniają się okolice skrzyżowania ul. Sienkiewicza z Nawrot i sąsiadujące z nim kwartały. Do tej pory udało się wyremontować dwie kamienice (trzecia modernizacja jest na ukończeniu), wznieść nowe budynki i zachęcić deweloperów do inwestowania w okolicy.

Do drugiej połowy października musimy poczekać na rozstrzygnięcie kolejnego konkursu i jednego z najważniejszych, bo na ul. Piotrkowską i przyległe do niej kwartały od skrzyżowania z ul. Rewolucji i Próchnika do ul. Żwirki i Wigury. 60 zespołów, które zgłosiły się do konkursu "Wielkomiejska Piotrkowska" musi wymyślić, jak zmienić ulicę, żeby znowu stała się dla łodzian powodem do dumy.

W ostatnich latach miasto trzy razy pytało architektów co zrobić podupadłą łódzką wizytówkę i jej okolicami. Poza wspomnianymi już konkursami był jeszcze ten na przeprojektowanie płyty placu Wolności. Jury wybrało pod koniec 2007 roku najlepszą koncepcję, która miała stać się podstawą do przygotowania projektu budowlanego i... na tym się skończyło. Ostatnią przeszkodą do realizacji inwestycji stali się łódzcy radni, którzy wykreślili pieniądze na nią z miejskiego budżetu.

Plac Wolności miał się stać salonem Łodzi, przestrzenią przyjazną pieszym, a nie samochodom. Niestety, ciągle czeka na przychylność decydentów. Nie widać też efektów rozstrzygnięcia pozostałych konkursów. Półtora roku temu architekci przedstawili pomysły na pl. Niepodległości i jego sąsiedztwo. Siedem miesięcy temu - jak powinny się zmienić kwartały wokół pl. Wolności i koło Manufaktury. Najlepsze propozycje mają trafić do miejscowych planów, ale na te musimy poczekać nawet dwa, trzy lata.

Najlepsze projekty architektów miały też określić jak zabudować działki wokół obu placów, które miasto zamierza sprzedać. Niestety, przetargi nie zostały jeszcze przygotowane, a nam pozostaje dalej czekać na nowego gospodarza, który zainwestuje choćby w odrapany narożnik po przekątnej pałacu Poznańskich.

Podobnie będzie z konkursem "Wielkomiejska Piotrkowska". To, jak prędko zobaczymy jego efekty, będzie zależało od sprawności w przygotowaniu planów oraz przychylności władz miasta i radnych w zapisywaniu w budżecie pieniędzy na rozpoznawalną w całym kraju łódzką ulicę.

O wiele pewniejsza jest przebudowa pasażu Schillera. Projekt rewitalizacji jest dofinansowany z unijnych funduszy i miasto musi go zrealizować do końca 2013 roku.

Podziel się

  • 38 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Jest rozwiazanie minigry.amor.pl 26.07.10, 07:31

    Wybierzmy Tomaszewskiego i niech na Piotrkowskiej i Sienkiewicza karmiśmierdzących żuli darmową zupą! Niech się cała śmierdząca elita zejdzie i niechżrą darmową zupkę, a może coś jeszcze? »

  • Po co Piotrkowskiej konkursy architektoniczne? mineyko 26.07.10, 10:41

    Prosty plan ożywienia ul.Piotrkowskiej:1.Zamknięcie Manufaktury i manufakturopodobnych.2.Wyrzucenie z tej ulicy banków i bankopodobnych.3.Powrót samochodów.I już Pietryna żywa jak cholera!!»

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład