Jak pijane zające! - Fashion Week i warsztaty biznesowe
04.05.2011
, aktualizacja: 04.05.2011 16:56
Najbardziej medialna łódzka impreza to nie tylko pokazy mody, ale także szkolenia. - Moda to miły biznes, ale bardzo trudny. Nie wystarczy być świetnym projektantem, żeby się w nim odnaleźć - mówi Marlena Woolford, znawczyni branży mody, która w środę prowadziła wykład o trendach
ZOBACZ TAKŻE
- Fashion Week Poland: zakupowe inspiracje w showroomie (07-05-11, 11:00)
- Fashion Week Poland. Dziewiętnasta Złota Nitka (07-05-11, 00:00)
- Modelki i gwiazdy wyjechały, zostały rachunki i plany (12-05-11, 10:00)
- Mały Pikuś strasznie hałaśliwy. Ale może to i dobrze? (07-05-11, 10:00)
- Red Bull Tourbus będzie w Łodzi. A w nim Brodka i Neony (04-05-11, 16:41)
- Fashion Week: Łódź znów jest światową stolicą mody (04-05-11, 08:00)
Najbardziej medialna łódzka impreza to nie tylko pokazy mody, ale także szkolenia. W Hali Expo trwały w środę ostatnie próby do pokazów w Alei Projektantów, a młodzi przedstawiciele branży spotkali się w hotelu Cubus, żeby od ekspertów dowiedzieć się, jak radzić sobie na rynku. Kolejny już raz ważnym elementem Fashion Week Poland jest cykl szkoleń "Let Them Know". Tym razem tematyka seminariów i wykładów dotyczy budowania marki i wizerunku, komunikacji w biznesie i zagadnień związanych z trendami. Zainteresowani to managerowie firm odzieżowych, przedstawiciele działów handlowych i projektanci. - Niezależnie od tego, jak zdefiniujemy "trend", warto trendy znać, ale nie wolno ślepo za nimi podążać, bo ograniczają - przekonywała Woolford. - Ale jeśli projektant będzie je analizował, czerpał z najlepszych wzorów i przetwarzał, będzie się rozwijał.
Bohaterem wykładu stały się na przykład spodnie z poszerzonym krokiem, które badacze trendów przewidzieli już co najmniej dwa sezony przed tym, jak zawitały na polskie ulice. Było też o intuicji, którą pracownicy Dolce&Gabbana wykorzystują w czasie służbowych spacerów. Woolford: - Źródłem inspiracji są dla nich kobiety, które spotykają na ulicach. W D&G patrzą na kobietę i zadają sobie pytanie: "Co ona będzie chciała nosić w przyszłym sezonie?".
Uczestnicy szkolenia dowiedzieli się też, że klienci przestali być pasywni - nie wystarczy bombardować ich reklamą spodni czy butów, oczekują też informacji o marce, trendach i świecie mody. Woolford zdradziła, że w sezonie jesień - zima 2012-2013 znów modne będą futra (ale nie nastroszone), paski (we wszystkich wariantach), kratki (większe niż teraz), kwiatki (jakby rozrzucone po materiale) i nieśmiertelne groszki.
Po tajnikach mody przyszedł czas na komunikację w biznesie. - Czego pani chce w życiu? - pytał w czasie kolejnego wykładu Dariusz Tarczyński, psycholog i dyrektor Instytutu Nieinwazyjnej Analizy Osobowości. - Satysfakcjonującej pracy? Szczęścia? Nie słyszycie, jaka to ściema?
Dr Tarczyński przekonywał, że drogę do sukcesu najlepiej zacząć od odpowiedzi na pytanie, jaki cel chcemy osiągnąć. - Ale konkretnie, bo inaczej jesteśmy jak pijane zające: idziemy w jakimś kierunku, bo nam się wydaje, że jest fajnie, a tak naprawdę, nie wiemy, dokąd prowadzi droga - mówił. A komunikację porównywał do wielkiego podrywu. - Bo sztuka uwodzenia i schematy komunikacji to jedno i to samo - zapewniał. - W obu przypadkach szalenie ważne jest pierwsze wrażenie.
Bohaterem wykładu stały się na przykład spodnie z poszerzonym krokiem, które badacze trendów przewidzieli już co najmniej dwa sezony przed tym, jak zawitały na polskie ulice. Było też o intuicji, którą pracownicy Dolce&Gabbana wykorzystują w czasie służbowych spacerów. Woolford: - Źródłem inspiracji są dla nich kobiety, które spotykają na ulicach. W D&G patrzą na kobietę i zadają sobie pytanie: "Co ona będzie chciała nosić w przyszłym sezonie?".
Uczestnicy szkolenia dowiedzieli się też, że klienci przestali być pasywni - nie wystarczy bombardować ich reklamą spodni czy butów, oczekują też informacji o marce, trendach i świecie mody. Woolford zdradziła, że w sezonie jesień - zima 2012-2013 znów modne będą futra (ale nie nastroszone), paski (we wszystkich wariantach), kratki (większe niż teraz), kwiatki (jakby rozrzucone po materiale) i nieśmiertelne groszki.
Po tajnikach mody przyszedł czas na komunikację w biznesie. - Czego pani chce w życiu? - pytał w czasie kolejnego wykładu Dariusz Tarczyński, psycholog i dyrektor Instytutu Nieinwazyjnej Analizy Osobowości. - Satysfakcjonującej pracy? Szczęścia? Nie słyszycie, jaka to ściema?
Dr Tarczyński przekonywał, że drogę do sukcesu najlepiej zacząć od odpowiedzi na pytanie, jaki cel chcemy osiągnąć. - Ale konkretnie, bo inaczej jesteśmy jak pijane zające: idziemy w jakimś kierunku, bo nam się wydaje, że jest fajnie, a tak naprawdę, nie wiemy, dokąd prowadzi droga - mówił. A komunikację porównywał do wielkiego podrywu. - Bo sztuka uwodzenia i schematy komunikacji to jedno i to samo - zapewniał. - W obu przypadkach szalenie ważne jest pierwsze wrażenie.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów




więcej zdjęć