Umarł, bo odwieźli go do domu zamiast do szpitala?
18.11.2009
, aktualizacja: 18.11.2009 18:30
Prokuratura bada czy lekarz pogotowia z Pajęczna popełnił błąd nie umieszczając pobitego mężczyzny w szpitalu, a odwożąc go jedynie do domu. Ranny mężczyzna następnego dnia trafił do szpitala. Zmarł po kilku dniach w wyniku złamania kości czaszki i urazu mózgu
ZOBACZ TAKŻE
- 14-latek szalał "maluchem" pod prąd (23-11-09, 16:11)
- Mobbing w policji? Odchodzi kierownik z konwojówki (24-11-09, 14:38)
- Autobusy zderzyły się na Kilińskiego przy Tuwima (23-11-09, 11:10)
- Nie będzie kary za wyrzucenie dziecka przez okno (22-11-09, 18:55)
- Szpital dwa razy odsyłał ją do domu. Zmarła na grypę (05-01-10, 04:00)
- Tragedia na drodze: samochód potrącił rowerzystę (20-11-09, 14:03)
- Sanatorium jak więzienie? Za wcześniejszy wyjazd - kara (22-03-10, 20:02)
- Lekarze nie chcą grzyba w szpitalu. Zbierają na remont (12-01-10, 19:31)
- Chaos w szpitalach: zlikwidowano ostre dyżury (11-01-10, 19:50)
- Do lekarza za pół roku, a kolejki coraz dłuższe (08-01-10, 19:28)
- Łódzcy lekarze ustawią płody w kolejce do leczenia (01-01-10, 20:12)
- Uwaga na trującą zabawkę: poparzyła dziecku żołądek (28-12-09, 19:30)
- Chorzy do selekcji: mieli raka, ale nikt ich nie zbada (10-12-09, 20:40)
- Straciła dziecko, nikt z nią nie rozmawiał. Dlaczego? (07-12-09, 19:57)
- Dwóch małych chłopców pod opieką pijanej matki (30-11-09, 15:08)
- Prokuratura weźmie pod lupę łódzkie kamienice (22-11-09, 17:24)
- Agresywni złodzieje: grozili policjantom śmiercią (20-11-09, 15:19)
- Dilerzy mieli dozór policyjny, ale... handlowali dalej (18-11-09, 12:05)
- Tankował pijany. Już nie odjechał (18-11-09, 10:26)
- Przeszukiwał i okradał ludzi... udając policjanta (17-11-09, 13:01)
- Konkurencyjne gangi na jednej ławie oskarżonych (16-11-09, 19:54)
- Brat zabił brata kuchennym nożem. Był pijany (16-11-09, 12:29)
- Zabrała kamień z pola. Odpowie za kradzież (15-11-09, 12:58)
- Sklepowi złodzieje notoryczni (12-11-09, 19:29)
- Nietrzeźwa młodzież w bramie: 15-latka z promilami (12-11-09, 13:52)
- Czołowe zderzenie: dwie osoby nie żyją (12-11-09, 13:38)
- Wpadli z podrobionymi skarpetkami. Grozi im 5 lat (19-11-09, 15:44)
- "Kochanówka": Szpital z horroru, horror w szpitalu (11-12-09, 18:43)
Według sieradzkiej prokuratury okręgowej, pod koniec października Michał N., mieszkaniec Pajęczna spotkał się w jednym z barów z dwójką znajomych. Wszyscy byli pod wpływem alkoholu. W pewnym momencie doszło między nimi do sprzeczki.
Michał N. miał zaatakować jednego z mężczyzn. Wówczas - według prokuratury - 17-letni Wiktor K. miał zadać mu cios ręką w głowę; uderzony mężczyzna upadł i stracił przytomność.
Wezwano pogotowie ratunkowe. Przybyły na miejsce lekarz - według śledczych - po przebadaniu rannego nie zdecydował się na przewiezienie go do szpitala, a jedynie na odwiezienie go do domu. Następnego dnia - w związku ze złym stanem rannego - ponownie wezwano pogotowie, które tym razem przewiozło go do szpitala w Bełchatowie. Po kilku dniach Michał N. zmarł. Sekcja zwłok wykazała rozległe obrażenia czaszkowo-mózgowe - poinformował Józef Mizerski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.
Prokuratura w Wieluniu przedstawiła 17-letniemu Wiktorowi K. zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego efektem była śmierć pokrzywdzonego. Chłopak przyznał się do winy. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policji. Grozi mu kara 12 lat więzienia.
Jednocześnie śledczy badają postępowanie lekarza pogotowia. - Będzie również wyjaśniana kwestia ewentualnej odpowiedzialności lekarza pogotowia w Pajęcznie i rozstrzygnięcie, czy decyzja o zaniechaniu przewiezienia rannego do szpitala była uzasadniona oraz czy zwłoka w udzieleniu Michałowi N. właściwej pomocy medycznej miała wpływ na jego zgon - zaznaczył prokurator Mizerski.
Michał N. miał zaatakować jednego z mężczyzn. Wówczas - według prokuratury - 17-letni Wiktor K. miał zadać mu cios ręką w głowę; uderzony mężczyzna upadł i stracił przytomność.
Wezwano pogotowie ratunkowe. Przybyły na miejsce lekarz - według śledczych - po przebadaniu rannego nie zdecydował się na przewiezienie go do szpitala, a jedynie na odwiezienie go do domu. Następnego dnia - w związku ze złym stanem rannego - ponownie wezwano pogotowie, które tym razem przewiozło go do szpitala w Bełchatowie. Po kilku dniach Michał N. zmarł. Sekcja zwłok wykazała rozległe obrażenia czaszkowo-mózgowe - poinformował Józef Mizerski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.
Prokuratura w Wieluniu przedstawiła 17-letniemu Wiktorowi K. zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego efektem była śmierć pokrzywdzonego. Chłopak przyznał się do winy. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policji. Grozi mu kara 12 lat więzienia.
Jednocześnie śledczy badają postępowanie lekarza pogotowia. - Będzie również wyjaśniana kwestia ewentualnej odpowiedzialności lekarza pogotowia w Pajęcznie i rozstrzygnięcie, czy decyzja o zaniechaniu przewiezienia rannego do szpitala była uzasadniona oraz czy zwłoka w udzieleniu Michałowi N. właściwej pomocy medycznej miała wpływ na jego zgon - zaznaczył prokurator Mizerski.
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Re: Umarł, bo odwieźli go do domu zamiast do szpi
julka1106
18.11.09, 21:32
Po pierwsze lekarz olał sprawe,udzielając pierwszej pomocy wyczuł moze alkohol umężczyzny i stwierdził,ze nic wielkiego sie nie stalo dostal, ,spadl niech wracado domu do jutra wytrzezwieje »




