Piotr Dzięcioł: do nagrody typuję sezon w filharmonii

Marzena Bomanowska
2010-01-11 , aktualizacja: 11.01.2010 17:06
A A A Drukuj
Nagroda ma szansę stać się istotnym wyróżnieniem dla ludzi działających na polu kultury, jak również na dłużej zatrzymać w naszej pamięci nagrodzone wydarzenia - mówi producent filmowy Piotr Dzięcioł, prezes Opus Filmu

Fot. Sergiusz Pęczek / AG
Ogłosiliśmy plebiscyt na łódzkie kulturalne wydarzenie roku - 30 stycznia nagrodzimy Energią Kultury organizatora najbardziej interesującego wydarzenia. O typy pytamy Czytelników "Gazety" i widzów Telewizji Toya, a w "Gazecie" rozmawiamy z twórcami kultury. Jury wyłoni finałową dwunastkę, na którą od 18 stycznia będzie można głosować. Rozdanie nagród i gala - 30 stycznia. W klubie Wytwórnia spotkamy się z twórcami, artystami, muzykami, filmowcami, poetami... Specjalne zaproszenia przygotujemy także dla Czytelników. Na Państwa typy kulturalnych wydarzeń 2009 roku czekamy do 17 stycznia pod numerem telefonu 42 19 777 i e-mailem listy@lodz.agora.pl.

Rozmowa z Piotrem Dzięciołem

Marzena Bomanowska: Jak się Panu podoba pomysł, by co roku nagradzać Energią Kultury organizatorów najlepszego wydarzenia kulturalnego w Łodzi?

Piotr Dzięcioł: Pomysł bardzo dobry. Nagroda ma szansę stać się istotnym wyróżnieniem dla ludzi na polu kultury działających, jak również na dłużej w naszej pamięci nagrodzone wydarzenia zatrzymać.

A jakie wydarzenia kulturalne z 2009 roku zapisały się w Pana pamięci?. Jakie z Pana branży, czyli filmu, a jakie z innych dziedzin artystycznych?

- Z pozafilmowych wydarzeń kulturalnych wymieniłbym dwa związane z zakończoną dyrekcją p. Sułka w Filharmonii Łódzkiej i jedno wydarzenie teatralne. Bardzo trudno z całej serii bardzo dobrych koncertów wybrać ten najlepszy, tym bardziej że moim zdaniem był to najlepszy od lat sezon w naszej filharmonii. Ja wybieram dwa wydarzenia - recital Sonii Priny z Il Gardino Armonico oraz koncert Piotra Anderszewskiego w ramach festiwalu jego imienia. Za takimi koncertami tęsknimy. Najwyższy światowy poziom wykonawców sprawia, że te koncerty na długo zostają w naszej pamięci. Oby jak najwięcej takich koncertów. Cieszy także rosnący poziom naszej orkiestry. Wśród wydarzeń teatralnych wymieniłbym inscenizację "Sprawy Dantona" Jana Klaty, pokazywaną w ramach Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. Cieszę się, że dzięki Ewie Pilawskiej mogliśmy gościć to przedstawienie w Łodzi. Jest to dla mnie najważniejszy spektakl ostatnich lat. Świetna reżyseria, bardzo dobre aktorstwo. Jest to teatr, jaki lubię; lubię być wciśnięty w fotel i na koniec żałować, że to już koniec. Jeżeli chodzi o moją branżę, cieszę się z debiutu w roli scenarzysty łódzkiego literata Andrzeja Barta. Ogromny sukces "Rewersu" to też jego sukces. Także jego wydana w ubiegłym roku powieść "Fabryka Muchołapek" jest jedną z moich ulubionych książek ubiegłego roku.

Gdyby miał Pan wskazać numer jeden w całym minionym roku - co by to było?

- Wymieniłbym jako całość sezon Filharmonii Łódzkiej.

Czy widzi Pan jakieś nowe wartościowe zjawiska na kulturalnej mapie Łodzi? Czy daje się zauważyć np. aktywność młodych twórców czy animatorów kultury? Czy też tkwimy w pewnej hierarchii instytucji kulturalnych, które mają ustaloną markę?

- Moim zdaniem ubiegły rok nie obfitował w nowe zjawiska w dziedzinie kultury, szczególnie jeżeli myślimy o młodych twórcach. Miejmy nadzieję, że rok bieżący w tym względzie będzie lepszy.

Partnerzy akcji:






Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład